„Exodus” – Łukasz Orbitowski

Exodus, Łukasz OrbitowskiŁukasz Orbitowski dzięki ostatnim swoim książkom pokazał, że świetnie radzi sobie jako pisarz opowiadający o współczesnym świecie posługując się konwencją realistyczną. „Inna dusza” okazała się literackim majstersztykiem. Po takiej książce trudno napisać kolejną, na dodatek lepszą. „Exodus” to powieść inna, ale poruszająca podobny temat. Łukasz Orbitowski widzi w ludzkim wnętrzu mrok i nad nim się zastanawia. Dlaczego wybieramy zło, skoro przecież każdy z nas słyszał, że powinien podążać ku dobru? Czy rzeczywiście ów ostatni wybór jest najtrudniejszy?

Głównego bohatera powieści „Exodus” poznajemy, gdy nagle porzuca stare życie. Zostawia mieszkanie, podejmuje pieniądze z konta, niszczy dowód i wyrzuca telefon. Ucieka, choć nie ma żadnego planu, co będzie robił. Jego wyjazd przypomina ewakuację z tonącego okrętu. Co takiego się wydarzyło, że postanowił zostawić za sobą wszystko? Rozpoczyna wędrówkę, ale z nową tożsamością, z plecakiem w którym znajdują się oszczędności starego życia.

Bohater przemierza podczas ucieczki sporą część Europy. Najpierw trafia do Berlina, następnie do obozu uchodźców w Alpach, do Słowenii, a następnie do Grecji. Oddala się od swojego dawnego miejsca zamieszkania, ale też od dawnej egzystencji. Staje się kimś, komu przestaje zależeć na przyszłości, on jedynie pragnie jakoś przetrwać. Przy okazji poznaje innych ludzi, którzy również trafili na dno tego samego inferna. Janek choć Janek tak bardzo pragnie samotności, zawsze znajduje kogoś, równie poranionego jak on.

Śledzimy podróż głównego bohatera, a także dostrzegamy problemy, z którymi zmaga się Europa: obozy dla uchodźców, lęk przed innymi kulturami, kryzys gospodarczy. Wszystko to jednak tylko część historii, którą poznajemy. Współczesne wątki przerywane są retrospekcjami. Janek opowiada nam swoją przeszłość i stopniowo poznajemy, kim jest i co się wydarzyło w jego życiu, że postanowił uciekać. Dlaczego czuje się winny? Czy jego ucieczka, to forma poszukiwania odkupienia?

W powieści „Exodus” odnajdziemy sporo wątków biblijnych. Sam tytuł kojarzy się z Księgą Wyjścia, ale to dopiero początek skojarzeń. Janek dokonuje pewnego wyboru. Być może chce się ukarać za to, co się wydarzyło przed jego ucieczką. Sam skazuje się na piekło, ale nigdzie nie odnajduje szansy na zadośćuczynienie, czy odkupienie swoich grzechów. Tak samo się dzieje, gdy postanawia dokonać zemsty na wzór tej starotestamentowej: „Oko za oko, ząb za ząb”, ale ani na chwilę nie poczuje się lepiej.

Łukasz Orbitowski najbardziej przekonał mnie historią, w której przedstawił przeszłość głównego bohatera. Czytelnik niecierpliwie czeka na momenty retrospekcji, ponieważ chce wiedzieć, co doprowadziło do ucieczki Janka. Napięcie narasta coraz bardziej, ale jest go aż za dużo. Widzimy, jak w bohaterze rodzi się mrok, ale nie do końca wiemy, co nim kieruje, bo z jednej strony wie, kiedy postępuje źle, ale nie potrafi tego zatrzymać. Pisarz pokazuje, jak niewiele wystarczy, by zacząć wyrządzać zło, od którego potem nie można uciec, czy znaleźć zadośćuczynienia. Jednak wątki współczesne w tej powieści zostały zbyt rozwleczone, jest ich za dużo, bo ciągle coś się dzieje, ale nie mamy możliwości, by przyjrzeć się bliżej innym postaciom, widzimy je tylko z zewnątrz. Stają się przez to papierowe, mało realne, jak byśmy obserwowali świat z okna pociągu.

W powieści nie brakuje niekiedy stylizacji językowych, które nasuwają skojarzenia biblijne. Czytamy jednak o tym, że odkupienia nie będzie, ponieważ ucieczka przed sobą jest skazana na niepowodzenie. Rzeczywistość okazuje się okrutna i bolesna, wręcz przytłaczająca, ale inaczej niż w grze komputerowej – nie będzie kolejnych szans. Janek to ktoś, kto zdaje się o tym nie wiedzieć. Zło się wkrada stopniowo w jego życie, a my obserwujemy człowieka, który do tej pory był chroniony, choćby przez matkę. Teraz musi stawić czoło tragedii. Ucieczka wydaje mu się jedyną drogą. Dzięki powieści „Exodus” zobaczymy, jak zły może być to wybór.

  1. Aj, Orbitowski to jeden z moich wyrzutów sumienia. Szum, szum niesamowity wokół tego autora, a ja wciąż nie znam jego twórczości. „Exodus” wydaje się b. ciekawą powieścią – ciekawi mnie jak Orbitowski poradził sobie z tą aktualną tematyką, dotyczącą choćby sytuacji społecznej w Europie. No i wątek przeszłości – lubię utwory podejmujące to zagadnienie.

    • Dodatkowym atutem powieści jest również ukazywanie świata z perspektywy ludzi trzydziestoparoletnich z całym ich bagażem, z którym łatwo się utożsamić – widzimy ich drogę od dzieciństwa po kredyt na mieszkanie.

  2. hmmm, wygląda to na dość ciekawą historię, może odnalazłabym się w tej książce… trzeba sprawdzić samemu….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *