„Internat” – Serhij Żadan

Mezopotamia, Serhij Żadan Pierwszą książką Serhija Żadana, którą poznałam, była „Mezopotamia”. Zamiast jednak na egzotyczny Bliski Wschód, pisarz zabrał czytelników do Charkowa na Ukrainie. Za tę książkę w 2015 roku otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus. Serhij Żadan jest również poetą i tłumaczem z języka niemieckiego. Teraz sięgnęłam po jego najnowszą powieść pt. „Internat” i jestem przekonana, że dzięki niej autor może stać się laureatem najbardziej prestiżowych nagród literackich w Europie.

Wojna w Donbasie zaskoczyła wielu z nas. Obrazy w mediach, z jednej strony były bardzo chaotyczne, a z drugiej niepełne. Konflikt na Ukrainie przypomniał nam, co ze sobą niesie wojna. W książce „Internat” ujrzymy jej najbardziej mroczne oblicze. Zło, które dotyka zwykłych ludzi, a kojarzy się z apokalipsą, rodem z najgorszego koszmaru. Takiego, z którego nie wszystkim będzie dane się obudzić.

W powieści „Internat”, głównym bohaterem jest Pasza, trzydziestopięcioletni nauczyciel języka ukraińskiego. Mężczyzna postanawia udać się do miejsca, w którym toczą się walki, by wyprowadzić stamtąd swojego siostrzeńca. Nastolatek został wysłany przez matkę do szkoły na tyle daleko, by musiał mieszkać na co dzień w internacie. W ten sposób kobieta pozbyła się kłopotu. Pasza poczuł jednak, że w sytuacji, jaka panuje, powinien wziąć odpowiedzialność za człowieka, z którym łączą go więzy krwi. Odczuwa wyrzuty sumienia, że pozwolił odsunąć od siebie nastolatka. Trudna sytuacja w miejscu, gdzie mieszka chłopak, zmusza Paszę do działania.

Jak przedostać się do miejsca, w którym toczą się walki? Nauczyciel ma nadzieję, że przepustką stanie się jego zawód. Wykorzystuje, jak może ten fakt. Liczy na to, że nie zostanie posądzony o sympatyzowanie z jedną ze stron konfliktu. Oprócz tego jest inwalidą z niesprawną ręką, co również powinno ułatwić wykonanie zadania. Wędrówka bohatera trwa zaledwie trzy dni, ale wszystko co widzi Pasza, jest pełne trudnych doświadczeń, jak dziesięcioletnia wędrówka Odysa do Itaki. Tyle, że to apokalipsa we współczesnym wydaniu. Taka ze strzałami artyleryjskimi oraz śladami po gąsienicach czołgów.

W opisywanej przestrzeni panuje chaos. Dotyczy nie tylko działań wojennych, przede wszystkim mamy do czynienia ze skutkami walk. Chodzi przede wszystkim o to, czego doświadczają cywile w takiej sytuacji. Czy powinni uciekać, czy lepiej pozostać w miejscu? Jeśli się przemieszczać, to dokąd? Te ruchy ludności wywołują poczucie chaosu, bo tak naprawdę cywile nie mają gdzie się udać.

Główny bohater nie zamierzał angażować się w konflikt po żadnej ze stron. Chciał go tylko przetrwać i przeczekać najgorsze chwile. W ciągu zaledwie trzech dni zmieni się, doświadczony przez życie. Odpowiedzialność za drugą istotę to jedna kwestia, druga związana jest z tym, że w pewnym momencie Pasza będzie oglądał rzeczy, na które nie ma wpływu, a jednocześnie poczuje porażkę, gdy jeden z jego dawnych uczniów okazał się żołnierzem walczącym po drugiej, „niewłaściwej” stronie konfliktu. Siostrzeniec nauczyciela również pod wpływem przeżyć będzie zmuszony dojrzeć, tyle że przedwcześnie. Natomiast wspólna podróż zbliży do siebie Paszę i nastolatka.

Serhij Żadan w powieści „Internat” pokazuje apokaliptyczny świat. Tyle, że rozgrywa się on współcześnie, niemal na naszych oczach, bo po sąsiedzku. Rzeczywistość przypomina nieco tę, którą znamy z „Pamiętnika z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. Opisy w książce „Internat” są bardzo sugestywne i obrazowe. Nie ma tu miejsca na piękne obrazy. Niemal doświadczamy własnymi zmysłami tego wszystkiego, co widzi i czuje główny bohater. Otwarte oraz krwawiące rany żołnierzy, smród rozkładu, piekło, w którym zimno przenika ludzi do szpiku kości. Pasza skupia się na własnych odczuciach i obserwacjach, a rozmowy z innymi postaciami przedstawione zostały w lakoniczny sposób. Najważniejszy okazuje się obraz świata widziany oczyma głównego bohatera. Nauczyciel chce przetrwać i wykonać wyznaczone sobie samemu zadanie. To ostatnie sprawia, że mężczyzna po raz pierwszy odczuwa odpowiedzialność za drugiego człowieka, co czyni z niego wreszcie dojrzałą osobę. Mimo mroku i chaosu pojawi się iskierka nadziei. To próba ratunku drugiej istoty ludzkiej. Ona przeciwstawiona została grozie, jaką niesie ze sobą przemoc. Myślę, że warto poznać tę wyjątkową powieść i zobaczyć konflikt w Donbasie oczyma (na pozór) zwykłego człowieka.

  1. Słyszałem o tej książce na TVP Kultura i przyznaję, że tytuł ogromnie mnie zaintrygował, a Twoja recenzja tylko wzmaga moje przekonanie, że po powieść warto sięgnąć. To wprost niezwykłe (przynajmniej pozornie) jak łatwo i szybko dobrze znana rzeczywistość może przedzierzgnąć się w wojenny chaos.

    • Powieść warta uwagi nie tylko ze względu na podejmowany przez autora temat, ale również styl, jakim posługuje się Serhij Żadan.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *