„Jazda” – Muriel Spark

Jazda, Muriel SparkNa pierwszy rzut oka „Jazda”, powieść Muriel Spark jest niepozorna objętościowo. Niedługa, więc idealna w krótką podróż, tak żeby zgadzało się z tytułem. Wzrok przyciągają umieszczone na okładce psychodeliczne kolory. Mnie jednak do tej książki przyciągnęło nazwisko tłumacza, Jacka Dehnela. Nie znałam Muriel Spark (zmarłej w 2006 r.), a tymczasem w Anglii, jej rodzinnym kraju, autorka zyskała spore uznanie i wymieniana jest w pierwszej dziesiątce najważniejszych nazwisk współczesnej brytyjskiej literatury. Kilka tytułów zostało nawet sfilmowanych, w tym „Jazda” z Elisabeth Tylor w roli głównej, czy „Pełnia życia panny Brodie” z Maggie Smith, potem nakręcono adaptację książki z Julią Roberts pt. „Uśmiech Mony Lisy”.

Powieść „Jazda” zaskakuje już od pierwszych stron. Z jakiegoś powodu główna bohaterka oburza się na ekspedientkę, gdy ta proponuje jej sukienkę, która się nie plami. Wywołuje to dosyć ostrą wymianę zdań. Ubrania: czyli sukienka i płaszcz, jaki wybierze Lise zostaną uznane za niepasujące do siebie i zbyt krzykliwe. Kobieta jednak nic sobie nie będzie robić z kpin i wyrazów krytyki. Czasem wda się w dyskusję. Dlaczego mnie to jednak dziwi? Akcja powieści rozgrywa się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, gdy kobiety wciąż walczyły o swoje prawa do niezależności, choć pewnie i dziś zdarza się niektórym komentować styl ubioru innych.

Lise planuje podróż na południe Europy. Już w czasie lotu nie wszystko dzieje się tak, jak powinno. Pewien mężczyzna nie ma ochoty siedzieć obok Lise. Drugi sąsiad, Bill, narzuca się kobiecie opowiadając o swojej makrobiotycznej diecie i o poglądach na świat. Wszystko może by uśpiło naszą czujność, gdyby nie to, że narrator zdradza nam bardzo szybko, że Lise zginie w czasie tej wyprawy. Z tego powodu czekamy na rozwój wydarzeń.

Główna bohaterka staje się dla odbiorcy nie lada zagadką. Jej zachowanie trudno nazwać racjonalnym. Widzimy, że w coś się pakuje, ale do finału opowieści nie mamy pojęcia w co. Widzimy, jak wplątuje się w niebezpieczne sytuacje, spotyka z przypadkowymi ludźmi, ale ten na którego kobieta czeka, wciąż się nie pojawia. Z kim się umówiła Lise?

Muriel Spark daje nam opowieść, która ani trochę się nie zestarzała. Wręcz odwrotnie, wciąż jest nowatorska. Główna postać opowieści zabiera nas na ostrą „jazdę”, czyli w psychodeliczną podróż, choć nie potrzebujemy dodatków w postaci zakazanych substancji. Lisa jest barwną bohaterką nie tylko pod względem ubioru, ale również postępowania. Trudno ją zrozumieć, gdyż czasami wybucha bez powodu, a innym razem zachowuje zimną krew. Nie wiemy, kiedy jest sobą, a kiedy wchodzi w jakąś rolę. Zawsze jednak jest ekscentryczna.

Narrator zdradza czytelnikowi zakończenie powieści. Nic nie jest jednak tak, jak się spodziewamy. Pisarka zwodzi odbiorców pod wieloma względami. Tak niepozorna objętościowo historia porusza wiele tematów. Muriel Spark bawi się konwencją thrillera, ale ją odwraca, zdradzając zakończenie. Narrator niczego jednak nam nie wyjaśnia. Ponadto mamy do czynienia z dialogami, w których bohaterowie często się rozmijają i nie rozumieją siebie nawzajem. Zastanawiamy się, kim jest Lise, ale nie poznamy retrospektywnych opisów jej przeszłości. Wiemy tylko, że zmierza ku śmierci. W finale odkryjemy, kto o niej decyduje i kto ma coś do powiedzenia w tej kwestii.

Wiele elementów powieści „Jazda” ma znaczenie symboliczne. Pisarka prowadzi nas ku głębszym, ukrytym warstwom znaczeniowym. Choć Lise zginie, zastanawiamy się, kto tak naprawdę jest oprawcą, a kto ofiarą. Muriel Spark posługuje się czarnym humorem, ironią i groteską, a jednocześnie zmusza nas do refleksji nad tym, czy główna bohaterka jest osobą wolną, czy pogrążoną w kryzysie psychicznym? Pisarka porusza naprawdę wiele tematów w książce liczącej 170 stron, takiej która mieści się w kieszeni płaszcza. Wcale się nie dziwię, że ta historia została nominowana w 2010 Lost Man Booker Prize i cieszę się, że udało mi się ją poznać.

PS Powieść na język polski przełożył Jacek Dehnel.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *