„Na dnie duszy” – Anna Sakowicz

Na dnie duszy, Anna SakowiczWracam po krótkiej nieobecności, bo obowiązki zawodowe sprawiły, że nie było szans na czytanie, a tym bardziej na pisanie. Udało mi się jednak w poznać najnowszą książkę Anny Sakowicz. Pisarki, której nie trzeba przedstawiać tym, którzy regularnie tu zaglądają. Autorka mieszka w moich okolicach i miło śledzi się rozwój kariery kogoś, kogo się zna. Anna Sakowicz pochodzi wprawdzie ze Stargardu, ale postanowiła się przenieść do Starogardu (uwaga: te dwie miejscowości, które wymieniłam, to nie jest pomyłka). Czytam kolejne powieści pisarki i widzę, jak stopniowo zdobywa coraz większe uznanie i wierną rzeszę czytelników. Myślę, że najnowsza powieść „Na dnie duszy” sprawi, że będzie ich jeszcze więcej.

Historia kilku pokoleń kobiet, które połączyły więzy krwi, to częsty motyw w literaturze, ale wciąż aktualny, gdyż ile jest rodzin, tyle różnych losów. Najważniejsze jednak, by były one opowiedziane w sposób interesujący i wiarygodny. W powieści na „Dnie duszy” tego nie zbraknie. Rozalia, Donata oraz Inga są głównymi bohaterkami tej książki. Najstarsza z nich, cechująca się trudnym charakterem, zmarła. Zostawiła po sobie niezwykły testament, który intryguje wszystkich członków rodziny. Każdy po cichu marzy, że może ta mało lubiana babka zostawi któremuś z nich jakiś spadek. Okazuje się Rozalia Zdunek z domu Więcek postanowiła, że nawet zza grobu należy wpłynąć na członków rodziny i zapewniła im nietypową atrakcję w postaci tajemniczego zadania. Dokąd doprowadzi ta intryga, dowiemy się dopiero na końcu książki.

Córka Rozalii ma żal do matki za mało przyjemne dzieciństwo. Kiedy dowiaduje się z testamentu, że ma brata bliźniaka, jest zaskoczona. Stopniowo poznajemy jej historię oraz przyczyny owych pretensji. Co doprowadziło do tego, że matka i córka nie potrafiły się porozumieć? W książce „Na dnie duszy” poznamy dzieciństwo Donaty i jej obecne problemy. Dowiemy się dlaczego czuła się odrzucona i niechciana.

Wnuczka Rozalii, Inga, otrzymuje w testamencie zapiski babki. Poznaje z nich wspomnienia nestorki rodu i stopniowo odkrywa, co spotkało tę kobietę. Widzimy trudną rzeczywistość powojenną, cierpienia kobiet, którym nie było dane zaznać ani odrobiny wolności. Rozalia była świadkiem dramatycznych wydarzeń, które na nią wpłynęły. Potem została zmuszona do poślubienia mężczyzny, choć nie darzyła go miłością. Żyjąca na wsi kobieta zostaje napiętnowana, gdy okazuje się, że mąż to zwykły złodziej, a jeszcze gorsze według tej małej społeczności jest to, że para się rozstaje. Winna jest oczywiście kobieta.

Dopiero Inga ma szansę zrozumieć babcię. Widzimy, jak przez kilka dziesięcioleci zmienia się świat. Wydarzenia z przeszłości mają wpływ na kolejne pokolenia i przyczyniają się do tego, że relacje między najbliższymi osobami są skomplikowane. Nikt przecież nie chce świadomie niszczyć członków rodziny, a przecież tak łatwo rani się tych, których kochamy. W powieści „Na dnie duszy” mowa właśnie o takich trudnych relacjach. Wojna i tragedie wpływają na bohaterów i przyczyniają się do tego, jacy się stają. Widzimy najgorsze ludzkie instynkty, takie jak chciwość, zawiść, nieumiejętność okazywania uczuć, które wychodzą na światło dzienne po śmierci babki Rozalii. Starsza kobieta okazała się najbardziej skomplikowaną osobą w tej opowieści, ponieważ mimo trudnego charakteru potrafiła przyczynić się do tego, by wpłynąć w pozytywny sposób na członków rodziny. Intryga okaże się bardzo skuteczna, bo zbliży do siebie tych ludzi.

Powieść wielopokoleniowa, saga rodzinna to dwa określenia, którymi najkrócej można scharakteryzować książkę. Anna Sakowicz udowodniła już, że świetnie radzi sobie z poważną tematyką choćby w „Szeptach dzieciństwa”. Teraz mamy do czynienia z powieścią, która porusza wiele aktualnych problemów. Widzimy, jak w ciągu trzech pokoleń zmieniła się sytuacja kobiet, ale również to, jak tragedie z przeszłości wpływają na ludzi, a potem na następne generacje. Książka z pewnością spodoba się wszystkim tym, którzy chcieliby poznać opowieści z wyrazistymi i wiarygodnymi postaciami. Otrzymujemy historię o z pozoru zwyczajnych bohaterach, a tak naprawdę osobach nieprzeciętnych. To co doświadczyło postacie mogłoby przytrafić każdemu z nas, bo historia osadzona została w znanej nam rzeczywistości. Okazuje się, że na dnie duszy można znaleźć wielkie bogactwo, by jednak tak się stało, trzeba dać szansę drugiemu człowiekowi i spróbować go poznać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *