„Niemcy opętane. Przerażające duchy przeszłości w Niemczech po drugiej wojnie światowej” – Monica Black

Niemcy opętane, Monica BlackDruga wojna światowa skończyła się klęską Niemiec. Nagle dumne hasła nazistów stały się czymś, czym lepiej się nie szczycić. Naukowcy z wielu krajów zaczęli zastanawiać się nad tym, jak to możliwe, że cały naród dał się uwieść nazistowskiej propagandzie? Kiedy doszło do upadku III Rzeszy, Niemcy z obawiali się tego, co przyniesie przyszłość. Jednak dzisiaj niezbyt często się zastanawiamy, jak doszło do przemian społecznych w tym kraju i jakie był stan ducha tego narodu po 1945 roku. Monica Black w książce „Niemcy opętane. Przerażające duchy przeszłości w Niemczech po drugiej wojnie światowej” pokazuje, z jakimi lękami zmagali się mieszkańcy tego kraju, z czego to wynikało i jakie były tego skutki.

O czym jest książka podpowiada sam podtytuł. Zasugerowałam się, że będzie w niej głównie o egzorcyzmach. Tymczasem Monica Black przygląda się problemowi znacznie szerzej. Skoro zaraz po zakończeniu wojny zaczęto coraz częściej oskarżać ludzi o czary, musiało to z czegoś wynikać. Jeśli popularnością cieszyli się ludzie uzdrawiający innych siłą woli oraz egzorcyści, zaraz rodzi się pytanie, jak to możliwe w czasach, gdy wynaleziono bombę atomową i planowano loty w kosmos. Czy w takim świecie wciąż istniały zabobony rodem ze średniowiecza?

Monica Black zastanawia się nad tymi zagadnieniami. Opowiada o człowieku, który nazywał się Bruno Gröning. Wunderdoktor, tak go częściej nazywano. Kim była osoba, w której wielu Niemców widziało uzdrowiciela? Autorka książki „Niemcy opętane” opowiada o mężczyźnie pochodzącym z Danzig, który po wojnie zyskuje popularność, i którego charyzma zaskakuje, wręcz budzi skojarzenia z mesjanizmem. Ludzie tłumnie pojawiali się blisko Wunderdoktora, ponieważ chcieli zostać uzdrowieni. Tak jak w Nowym Testamencie: „niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia”. Śledząc historię Bruna Gröninga natychmiast przypominamy sobie również Kaszpirowskiego.

Autorka książki zastanawia się na źródłem histerii, która zapanowała wokół Wunderdoktora. Dochodzi do zaskakujących wniosków. Zauważa, że Niemcy byli zdominowani przez strach. Nie wiedzieli zaraz po zakończeniu wojny, co z nimi będzie, jakie konsekwencje ich spotkają. Masowe gwałty Czerwonoarmistów na kobietach nie wróżyły niczego dobrego. Ów lęk prowadził do tego, że nagle powodzeniem zaczęli cieszyć się ludzie tacy jak Bruno Gröning. Osoby, które niedawno chodziły na nazistowskie wiece i słuchali przemów Hitlera, nagle zafascynowali się Wunderdoktorem. Autorka zauważa, że blisko mu było charyzmą do przywódcy III Rzeszy, a nie tylko do Jezusa, jak by się można zasugerować wcześniej.

Wszechobecne lęki pozwoliły na to, by pojawiła się irracjonalność w ludzkich duszach i umysłach. Stąd wielka popularność wszelkiej maści uzdrowicieli, egzorcystów, czy nawet plotek o nadchodzącej apokalipsie. Zrujnowane państwo zresztą właśnie tak wyglądało, jak po zagładzie. Monica Black szukając źródeł owego niemieckiego opętania, stopniowo odkrywa, co za tym zjawiskiem się kryje. Ludzie ukrywali swoją przeszłość, o niej się nie mówiło. Zasłona milczenia nie pozwalała na zmierzenie się i rozliczeniem z winami. Tyle, że ukrywanie przeszłości źle wpływało na Niemców. Szukając pocieszenia, czy mierząc z lękami, trafiali na uzdrowicieli, albo podejrzewali innych o czary, czy dostrzegali demony.

W książce „Niemcy opętane. Przerażające duchy przeszłości w Niemczech po drugiej wojnie światowej” Monica Black nie daje nam łatwych odpowiedzi. Zresztą, by do nich dotrzeć musiała zajrzeć do źródeł i przeniknąć przez kwestie, o których wielu wolało milczeć. Podsumowanie książki zmusi nas do zadania sobie kolejnych pytań. Temat, jaki porusza autorka rzadko pojawia się w naszej świadomości. Częściej zastanawiamy się nad tym, jak doszło do tego, że Niemcy dali się uwieść nazizmowi, niż nad tym, co działo się z mieszkańcami tego kraju po wojnie. Oczywiście znamy podstawowe fakty historyczne w tym wprowadzoną zasadę 4D: denazyfikacji, dekartelizacji, demilitaryzacji i demokratyzacji, ale rzadko zastanawiamy się nad kwestiami społecznymi. To, co odkrywa przed nami Monica Black, okazuje się zaskakujące oraz bardzo interesujące, dlatego warto przyjrzeć się bliżej temu problemowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *