„Podróż Cilki” – Heather Morris

Podróż Cilki, Heather MorrisZaskoczył mnie sukces książki Heather Morris pt. „Tatuażysta z Auschwitz”. Tytuł stał się międzynarodowym bestsellerem, ale i u nas cieszył się ogromnym powodzeniem, mimo że zbierał różne opinie wśród recenzentów. Dla niektórych powieść była zbyt sentymentalna i łzawa, a dla drugich wręcz odwrotnie, pokazywała, że można odnaleźć drugą połowę nawet w takim piekle jak Auschwitz. Historia o żydowskim tatuażyście z obozu koncentracyjnego została oparta na losach Lalego Sokołowa. W dalekiej Australii opowiedział o tym, co przeszedł w Auschwitz autorce z Nowej Zelandii, wspomniał też o Cilce Klein, kobiecie która uratowała życie tatuażyście. Teraz mamy okazję poznać jej historię.

Główna bohaterka powieści jako nastolatka trafiła do obozu koncentracyjnego. Miała zaledwie szesnaście lat i brak perspektyw, jako osoba o żydowskim pochodzeniu. Wyróżniała ją uroda. Ona pozwolił jej przetrwać, ale jednocześnie stała się przekleństwem Cecilii Klein. Dziewczyna pochodziła ze Słowacji i razem z innymi Żydami ze swojego kraju w 1942 roku trafiła do Auschwitz. Jej rodzina zginęła w czasie wojny. Tylko Cilce się udało przeżyć, ponieważ dziewczyna spodobała się wysoko postawionym esesmanom. Kiedy Auschwitz zostało „wyzwolone” przez Armię Czerwoną, zamiast oczekiwanej wolności, młodą kobietę spotkała kolejna niesprawiedliwość.

Cilka z jednego piekła trafiła do drugiego. Oskarżona o kolaborację z hitlerowcami, została skazana na piętnaście lat łagru w Workucie. Do mroźnego miejsca położonego za kołem polarnym, gdzie równie trudno było przetrwać. Skąd czerpała siłę młoda kobieta? Większość ludzi dawno by się poddała w tak surowych warunkach, ale według Lalego, Cecylia była najodważniejszą osobą, jaką spotkał w swoim życiu.

Mroźna Syberia nie jest gościnnym miejscem. W łagrze dziewczyna spotyka się z innymi zasadami niż w Auschwitz, ale to równie opresyjne miejsce i choć ludzie nie trafiają do gazu, o śmierć bardzo łatwo. Znacznie trudniej przeżyć. Cilka miała w sobie siłę przetrwania, ale potrzebowała drugiego człowieka, by znaleźć sens w tym co robi. Dlatego nie myślała tylko o sobie, ale również pomagała innym. W ten sposób udało jej się zostać pielęgniarką w obozie. Niestety nie udało jej się uniknąć wielu cierpień, których w łagrach doświadczały kobiety.

Heather Morris w powieści „Podróż Cilki” skupiła się nie tylko na przeżyciach łagrowych tytułowej bohaterki. Otrzymujemy również retrospektywne opowieści przenoszące nas do Auschwitz. Dla autorki najważniejsze są uczucia młodej dziewczyny, która trafia z jednego miejsca opresji do kolejnego. Pokazuje jej niezwykłą siłę woli  i to, co daje jej tę moc. Z jednej strony są to słowa Lalego („Żyj dalej. Budź się każdego ranka i oddychaj”), z drugiej potrzeba dawania, ale również miłość. Tej ostatniej Cilka pragnie, mimo że nie wierzy, iż ma na nią szansę w tak niesprzyjających warunkach.

Kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz” to beletryzowana powieść inspirowana prawdziwą historią Cecilii Klein. Autorka skupiła się przede wszystkim na emocjach bohaterki. Widzimy także, jak funkcjonował Gułag, ale podane jest to w pewnym uproszczeniu. Pisarka nieco oszczędza czytelników, co wychowanym na literaturze obozowej może wydawać się niepotrzebne. Warto pamiętać, że dla kolejnych pokoleń z takich kontynentów jak Ameryka czy Australia wiedza o obozach i łagrach wcale nie jest oczywista. Podobnie jak wskazywano w  „Aryjskich papierach”, każde świadectwo wiele wnosi, bo nie pozwala zapomnieć o przeszłości. Jednocześnie właśnie takie opowieści, jak „Podróż Cilki” cieszą się wielkim powodzeniem, ponieważ Heather Morris daje nam nadzieję, że nawet tam, gdzie panoszy się największe zło, znajdą się ludzie, którzy zachowują w sobie dobrą duszę, a takie historie pragniemy poznawać. Podobnie jak Cilka potrzebujemy czegoś, co pozwala dostrzegać jasną stronę przed sobą, choć zerkając wstecz dostrzegamy sporo okrucieństwa i zła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *