„Połów. Czyli jak wyhaczyć przyjaciółkę” – Asako Yuzuki

Połów, Asako YuzukiJapońska pisarka, Asako Yuzuki, znana jest już polskim czytelnikom i czytelniczkom za sprawą powieści „Masło”. Książka stała się bestsellerem nie tylko u nas, dlatego nie dziwię się, że niedawno przetłumaczona została na język polski kolejna powieść autorki. Chodzi o książkę „Połów”, którą Yuzuki napisała wcześniej niż „Masło”. Teraz Wydawnictwo Literackie zdecydowało się na przybliżenie polskim czytelnikom „Połowu”. Tytuł wpisuje się okładką w styl, jaki zastosowano w pierwszej powieści. Czy oprócz tego coś łączy te książki? Okazuje się, że trochę tak, ponieważ mowa w obu o relacjach między kobietami, a także o tym, jak postrzegane są w japońskim społeczeństwie i jakie są wobec nich oczekiwania.

Kiedy myślę o „babskiej” przyjaźni, przed oczyma mam obrazy z amerykańskich seriali. Widzę młode i wesołe osoby, które dobrze czują się w grupie. Czy wszystkie kobiety potrafią się tak beztrosko i szczerze przyjaźnić? Takie pytanie może rodzić się w naszej głowie podczas lektury „Połowu” Asako Yuzuki. Poznajemy dwie młode kobiety. Obie w zasadzie nie mają przyjaciółek. Pierwsza z nich, Eriko Shimura, robi karierę w dużej tokijskiej korporacji. Wygląda idealnie, jednak nie czuje się spełniona. Mieszka z rodzicami, do pracy przychodzi przed innymi, by nie zarzucono jej, że nie oddaje się w pełni obowiązkom. Jako, że nie ma własnej rodziny, ani bliskich koleżanek, zaczyna czytać zapiski pewnej blogerki. Żyje nimi do tego stopnia, że postanawia znaleźć tę osobę i się z nią zaprzyjaźnić.

Halibutka, czyli Shōko Maruo, stanowi przeciwieństwo Eriko. Opowiada na blogu o tym, że jest beznadziejną gospodynią. Chociaż ma męża i nie pracuje, nie zajmuje się specjalnie domem. Nie gotuje obiadów, nie interesuje jej sprzątanie, nie zdecydowała się na posiadanie dzieci, wydaje się zatem, że daleko jej do perfekcjonistki pracującej w korporacji. A jednak właśnie Eriko nie potrafi oderwać się od nieustannego sprawdzania, czy na blogu nie pojawiły się nowe zapiski Halibutki.

Eriko postanawia, że zaprzyjaźni się z Shōko. Szybko znajduje na podstawie opisów i zdjęć, w jakich miejscach można ją spotkać, więc odnajduje Halibutkę. Eriko zaczyna realizować swój plan na zdobycie przyjaźni. Ma pewną wizję, ale jak się okazuje, Shōko nie do końca pasuje do tego, co wyobraziła sobie Eriko. Co może pójść nie tak? Kobieta tzw. sukcesu próbuje kształtować blogerkę zgodnie ze swoją wizją. Ich relacja staje się coraz bardziej toksyczna. Nie dajmy się jednak zwieść, ponieważ im bardziej rozwijała się fabuła, tym bardziej bohaterki zaskakiwały mnie swoimi wyborami, nie wszystkie były zgodne z tym, co sobie wyobrażałam na początku.

Asako Yuzuki w powieści „Połów” pokazuje nam jednak nie tylko różne oblicza stalkingu. To, co u innych uznajemy, że jest przekraczaniem granic, u siebie samej jest trudniejsze do zauważenia. Pojawia się też metafora związana z tytułowym „połowem”. Z jednej strony widzimy „łowienie” czyli szukanie przyjaciółki, a z drugiej łapanie kogoś na haczyk, by stał się ofiarą manipulacji. Eriko pracująca w branży handlowej, dowiaduje się, jak skończyło się wpuszczenie okoni nilowych do Jeziora Wiktorii w Afryce. Doprowadziło to do zniszczenia lokalnego ekosystem. Tutaj takimi brutalnymi drapieżnikami są ludzie, którzy nie zauważają, jak bardzo ranią innych. Zamiast przyjaźni oferują fałszywe relacje.

Autorka powieści w „Połowie” porusza temat przyjaźni, ale odsłania jej mroczne oblicze. Widzimy, że nie zawsze jest to solidarność kobiet. Czasami staje się wzajemnym ranieniem się i dążeniem do wtłaczania innych w stereotypowe role. Bohaterki okazują się niejednoznaczne, ponieważ każda z nich dąży w swoim mniemaniu do czegoś dobrego. Nikt tu nie będzie czarno-biały. Widzimy to zresztą dzięki odkrywaniu perspektywy Eriko, jak i Shōko. Bohaterki zmagają się z własnymi problemami i tak naprawdę jedna oraz druga ponosi konsekwencje podjętych przez siebie decyzji. Widać także w tej warstwie obyczajowej, jak ciągle w Japonii wymaga się od kobiet rzeczy niemożliwej. Mają być świetnymi pracownicami, matkami, a jednocześnie doskonale wyglądać. Kiedy jedna z postaci przestaje się pilnować, jeśli chodzi o jedzenie, również mężczyźni zwracają jej uwagę, że nie dba o siebie.

„Połów” pokazuje nam świat, w którym przyjaźń ma stanowić dowód na to, że kobieta jest wartościową osobą. Jeśli nie posiada oddanej przyjaciółki, musi być coś z nią nie tak. Asako Yuzuki porusza również problem wizerunku kobiet w mediach społecznościowych. W Internecie oglądają wykreowaną rzeczywistość, w której wszystko jest piękne i idealne. Zarówno przyjaźń, jak i wygląd kobiet okazują się sztuczne oraz na pokaz. Wystarczy przyjrzeć się bliżej medialnemu wizerunkowi, by zauważyć jak bardzo jest fałszywy. Powieść „Połów. Czyli jak wyhaczyć przyjaciółkę” choć rozgrywa się w Japonii, okazuje się również mieć wiele wspólnego z naszą kulturą. Porusza temat samotności i niemożliwych do zrealizowania ról narzucanych kobietom we współczesnym świecie.

PS Książkę na język polski przełożyła Anna Wołcyrz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *