„Powolność” – Milan Kundera

Powolność, Milan Kundera„Powolność” Milana Kundery wydana została w 1995 roku, pięć lat przed „Niewiedzą”, którą czytałam nie tak dawno temu. I choć książka jest niepozornych rozmiarów, to zmusza do myślenia. Każe się zastanawiać nad kondycją współczesnego człowieka. Oprócz tego przenosimy się do osiemnastego wieku i porównujemy tamten świat z tym dzisiejszym.

Uwielbiam powieść epistolarną „Niebezpieczne związki” Choderlosa de Laclosa. Do tej lektury między innymi odwołuje się Milan Kundera. Opisuje osiemnastowieczne francuskie wyższe sfery i ich styl życia. Przyjemność była wtedy, kiedy się do niej dążyło – a nie tylko wtedy, kiedy się ją osiągnęło. Kawaler, by móc zdobyć panią de T. musiał się zdobyć na wyrafinowaną grę, w której ważny był każdy gest, każde słowo. Nagroda za ten wysiłek była wielka, dzięki odpowiedniemu zachowaniu bohater mógł spędzić upojną noc z damą.

Współczesny świat jest zupełnie inny. Wszystko pędzi, przyspiesza i nigdy nie hamuje. Czujemy się jak na rollercoasterze. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Dlaczego nie potrafimy cieszyć się chwilą? Milan Kundera podkreśla jak nasza rzeczywistość różni się od tej sprzed trzech wieków. Pewna znajoma Amerykanka uświadamia narratora (pierwszoosobowego), że orgazm jest bardzo ważny. Robi to z taką przesadą, że czujemy się jak byśmy mieli do czynienia z „aparatczykiem erotyzmu”. Tak jakby liczyła się tylko i wyłącznie ilość, a nie czerpanie przyjemności z samego dążenia do niej.

Nie ma też czasu na to, by dążyć do poznania. Pewien uczony ma wygłosić mowę. Jednak Francuzi nie dość, że nie mogą pojąć jak należy wymówić nazwisko tego Czecha, to na dodatek wmawiają mu, że Mickiewicz był jednym z najważniejszych czeskich twórców. Ignorancja świata Zachodu widoczna jest nie tylko jeśli chodzi o geografię (według nich Kraków jest w Czechach). Nawet nie chcą słyszeć, że rzeczywistość jest inna, niż sobie zaprogramowali.

Milan Kundera odgradza się od tego przyspieszającego w zawrotnym tempie świata. W sposób niezwykle erudycyjny sławi powolność. Ukazuje jej zalety – poprzez przykłady wzięte z filozofii, jak i literatury. Dlatego właśnie autor przywołuje powieść Choderlosa de Laclosa. Odwołuje się też do Epikura. Właśnie ten filozof zajmował się szczęściem. Uważał, że można je osiągnąć dzięki przyjemności. Tyle, że nie miał na myśli skrajnego hedonizmu. Według niego przyjemność osiąga ten, kto nie cierpi.

Wprawdzie wszystko co piszę, jest strasznie poważne, jednak „Powolność” nie została pozbawiona elementów humorystycznych, czy wręcz absurdalnych. Scena, w której jeden z bohaterów – Vincent – próbuje uwieść kobietę z okrzykiem na ustach „dziurka w dupie” przeszła już do historii literatury. Jednocześnie Milan Kundera pisze tak, że to co wulgarne nabiera niewątpliwego uroku, łączy sacrum z profanum. Nie zapomina chociażby, opisując nieudane próby seksu analnego podejmowane przez Vincenta, przywołać wiersza, w którym Apollinaire’a sławi dziewiątą bramę przyjemności.

Milan Kundera w książce „Powolność” pokazuje, jak ważny jest styl oraz język. Nawet jeśli pisze o czymś wulgarnym, potrafi zrobić to w sposób niezwykle erudycyjny. Jeśli chodzi o współczesność, autor krytykuje jej prymitywizm i ukazuje go poprzez absurdalne sceny oraz kontrastuje ze stylem pojmowania czasu w XVIII stuleciu. Diagnozuje rzeczywistość i podkreśla, że „naszą epokę nawiedza obsesyjne pragnienie zapomnienia i chcąc spełnić to pragnienie, oddaje się ona właśnie demonowi szybkości” (s. 111-112). By nie zapominać, należy zwolnić. Dopiero wtedy będziemy mogli cieszyć się tym, co tu i teraz. Niczego więcej nie mamy.

    • Książka zdecydowanie inna niż „Niewiedza”. Ale teraz rozumiem o co chodziło w całej aferze z „dziurką…”. Mnie Kundera zachwycił swoją erudycją, zwłaszcza cenna była dla mnie analiza „Niebezpiecznych związków”. 🙂

    • Warto sięgnąć zarówno po „Powolność”, jak i „Niewiedzę”, choć to zupełnie różne książki. kiedyś Kundera do mnie nie trafiał, widać wreszcie dojrzałam do jego prozy… 🙂

  1. Kundera jest już u mnie na biurku. Na razie rozprawiam się z Čapkiem 🙂 Bardzo podoba mi się myśl przewodnia tej książki – to spowolnienie, cieszenie się chwilą, czerpanie przyjemności z samego niespiesznego dążenia do niej. „Dziurka …” też zapowiada się niezwykle interesująco 🙂

    • Kiedy sięgam po dobrą książkę, to wtedy czas się nie liczy – przestaje istnieć. Tyle, że trudno potem rano wstać do pracy, bo noc okazuje się za krótka. Z Čapkiem też mam nadzieję, że się jeszcze zmierzę, bo tylko czytam o jego twórczości, a jego książek jeszcze nie poznałam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *