„Samosiejki” – Dominika Słowik

Samosiejki, Dominika SłowikNajnowsza książka Dominiki Słowik nosi tytuł „Samosiejki”. Tym razem laureatka Paszportu „Polityki” napisała zbiór opowiadań. Są to historie niezależne od siebie, nie łączą się w jedną całość, ale kiedy się przyjrzymy tym tekstom, okaże się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Podpowiedzią okazuje się sam tytuł książki, nad jego znaczeniem warto zastanowić się głębiej. Powieści „Zimowla” i „Atlas: Doppelganger”, przyniosły rozgłos Dominice Słowik. Myślę, że „Samosiejki” również okażą się ważne dla czytelników.

Świat, jaki znamy, jest oswojony, jak byśmy powiedzieli posługując się językiem „Małego Księcia”. Doskonale wiemy, co zrobić, by odnaleźć w nim własne miejsce. Wystarczy jednak mała zmiana, drobna anomalia, by wszystko się zmieniło. Dowodem może być choćby pandemia, która pokazała nam, jak niewiele trzeba, żeby wywrócić wszystko do góry nogami. A co będzie, jeśli się nie dostosujemy do zmian? W opowiadaniu „Lęk przestrzeni” bohaterka odkrywa w swoim domu zupełnie inny świat, niż znała do tej pory. Po operacji oczu musi nosić opatrunek, więc nic nie widzi. Zaskakuje ją, że własne mieszkanie staje się zupełnie obce, a wszystko wokoło rządzi się innymi prawami niż do tej pory. Czy popada w paranoję?

Co by się stało, gdyby na Ziemi pojawili się kosmici? Z takimi pytaniami każdy z nas w pewnym wieku się mierzył. Co jednak, gdyby obce formy życia wcale nie byłyby podobne do zwierząt? W opowiadaniu „Kolonie pozaziemskie” stację kosmiczną zaczyna porastać dziwna pleśń. Kobieta wysłana w to miejsce jest bezradna, skupia się na anomaliach, które tam spotyka. W innej historii dziwni badacze w lateksowych rękawiczkach przyjeżdżają do wioski, w której pojawiły się niezwykłe rośliny. Wszyscy mieszkańcy wyjeżdżają w popłochu, tak bardzo niepokojąca jest ta sytuacja.

Dominika Słowik pokazuje w swoich opowiadaniach, że człowiek niekoniecznie znajduje się w centrum wszechświata. Pisarka skupia się na naturze i pokazuje rzeczywistość, spychając człowieka z pierwszego planu. Oddaje część miejsca roślinom. Kwiat w doniczce rozprzestrzenia się do tego stopnia w mieszkaniu, że zajmuje je całe. Widzimy rośliny, które dominują, rozpychają się, pojawiają się nawet w dziurce w nosie. Okazuje się wtedy, że rzeczywistość można odbierać zupełnie inaczej.

Ludzie, których zobaczymy w opowiadaniach, na pozór są tacy sami, jak inni. Jednak może się trafić matka, która zapada w sen zimowy. Co jednak zrobić, gdy śnieg się nie pojawia? Córka kobiety szuka ratunku, ale nie pomaga sztuczny śnieg, musi być mróz i zima. W innym z opowiadań śnieg okazuje się czymś, co może zaskoczyć. W świecie, w którym ludzie o nim zapominają, prawdziwe mrozy mogą doprowadzić do katastrofy.

Kiedy czytamy opowiadania Dominiki Słowik, odkrywamy, że niewiele trzeba by nasza rzeczywistość uległa przeobrażeniu w nieoczekiwany sposób. Pisarka opowiada o tym wzbudzając w nas poczucie pewnej niewygody. Zaczynamy sobie uświadamiać to, co lubimy spychać w podświadomość, a przecież doskonale wiemy, jak niewiele trzeba, by doszło do katastrofy, nie tylko klimatycznej. A gdyby zniknął człowiek? Co by się stało? Pewnie cały świat wreszcie by odetchnął. Tymczasem Dominika Słowik nie posługuje się wielką skalą, a tym co drobne, zamknięte w małej przestrzeni pokoju, mieszkania, stacji kosmicznej. Te niuanse budują klimat i napięcie, a my z niepokojem śledzimy każdą historię. Również konstrukcja opowiadań została dobrze przemyślana, nie ma tu za dużo ozdobników, skupiamy się na skondensowanej opowieści. Czytelników poprzednich książek Dominiki Słowik zaskoczyć może forma tych krótkich historii. Spotyka się tu science-fiction, z przypowieścią, czy elementami surrealizmu. Nie brakuje też humorystycznych momentów, pojawia się też groza. Najważniejszy jest element łączący te wszystkie historie oraz samo przesłanie. Często nie doceniamy opowiadań, ale dla twórcy to swoisty sprawdzian warsztatu literackiego. Dominika Słowik poradziła sobie doskonale.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *