„Skrzydła dla motyla” – Ntailan Lolkoki

Skrzydła dla motyla, Ntailan LolkokiO książce Ntailan Lolkoki wspominałam już jakiś czas temu. Autorka była gościem festiwalu Literacki Sopot. Podczas sportkania organizowanego w księgarni Smak Słowa można było dowiedzieć się nieco więcej na temat jej książki „Skrzydła dla motyla” dotyczącej obrzezania kobiet. Lolkoki urodziła się i wychwywał w Kenii. Tam także została okaleczona. Czytaj dalej

„Nigdzie w Afryce” – Stefanie Zweig

Nigdzie w Afryce, Stefanie ZweigStefanie Zweig urodziła się w Głubczycach. Dzisiaj jest to miasto należące do Polski, położone w województwie opolskim. Kiedy na świat przyszła Stefanie, był rok 1932. Głubczyce znalazły się we władaniu niemieckim, ponieważ jedenaście lat wcześniej w wyniku plebiscytu górnośląskiego za Niemcami opowiedziała się większość głosujących. Okazało się to bardzo istotne dla żydowskiej rodziny przyszłej pisarki. Rodzice Stefanie wyjechali wraz z córką w 1938 roku do Kenii. Czytaj dalej

Rozliczenie z imperium – C. Elkins o brytyjskich obozach w Kenii

Rozliczenie z imperiumW serii Sfery, Świat Książki wydał niedawno pozycję, która została nagrodzona w 2006 roku Nagrodą Pulizera. Caroline Elkins zdecydowanie na nią zasłużyła, gdyż ogrom pracy jaki włożyła w napisanie „Rozliczenie z imerium” wzbudza szacunek. Samo zgłębianie tematu zajęło jej dziesięć lat i sięgnęło trzech kontynentów. Książka „Rozliczenie z imperium. Przemilczana historia brytyjskich obozów w Kenii” dotyczy drugiej połowy ugiegłego wieku i wydarzeń niewygodnych dla Wielkiej Brytanii.

W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku Brytyjczycy głośno wypowiadali się na temat bestialskiego zachowania powstańców w Kenii. Trwała wojna przeciwko partyzantom Mau Mau. Przedstawiani oni byli jako przestępcy, którzy mieli zamiar terroryzować białych osadników.

Oskarżono kilkumilionową grupę Kikuju o złożenie przysięgi Mau Mau i wspieranie ich idei. Dlatego zorganizowano olbrzymi system obozów koncentracyjnych, by przetrzymywać tam wiele tysięcy powstańców. Prawie półtora milionów osób znalazło się w obozach pracy. To, co zaskoczyło Elkins podczas badań, to znikoma ilość źródeł. Wiele dokumentów (pod koniec XX wieku) nadal nie było ujawnionych, a część teczek została wyczyszczona. Trudno było nawet zlokalizować wszystkie obozy. Na szczęście zostały pewne listy, w których opisane było, jak wyglądało życie za drutem kolczastym.

Profesor Harvardu – Caroline Elkins – przez wiele lat przeprowadzała wizje lokalne w Kenii, aby zbadać konsekwencje powstania Mau Mau. Spora część ludu Kikuju została osadzona w obozach koncentracyjnych – i spotykały ich tortury, praca ponad siły, nieludzkie traktowanie. Oprawcami byli jednak nie tylko biali kolonizatorzy, również czarni lojaliści znęcali się nad więźniami.

Autorka dotarła zarówno do ofiar, jak i ciemiężców. Starała się, w swej wybitnej pracy historycznej, być obiektywna. Pozkazywać obraz z jednej i drugiej strony. Wszystko o czym pisze zostało udokumentowane, oparte na faktach. Niemal sto stron tej książki stanowią przypisy wskazujące źródła, na których się oparła.

Caroline Elkins ukazała przerażającą historię sprzed ponad pięćdziesięciu lat. Kiedy wiadomo już było o ludobójstwach nazistów i wydawało się, że nikt już by nieodważył się czegoś takiego uczynić, to cywilizowani Brytyjczycy tworzą w swoich koloniach w Afryce właśnie obozy koncentracyjne. Miejsca, gdzie zamkniętych tam ludzi traktowano w najgorszy z możliwych sposobów – próbując odebrać im ich człowieczeństwo.

Hipokryzja angielskich polityków również przeraża. Próbowano przemilczeć temat obozów. Nie pozwalano mu wydostać się na światło dzienne. Zbrodnie Anglików były tuszowane przez wiele lat. Na dodatek brytyjska propaganda głosiła, że w Kenii odniesiono sukces w owej – jak to nazywano „misji cywilizacyjnej”.

Oczywiście autorka obala mit, jaki próbowali tworzyć Anglicy. Dokładnie pokazuje zbrodnie. Na wiele z nich nie ma już jednak dokumentów, stąd rozmowy ze świadkami. Elkins zdając sobie sprawę, z ułomności ludzkiej pamięci, szukała więc punktów wspólnych, by zrekonstruować świat obozów.

Lektura „Rozliczenie z imperim” nie należy do łatwych. Trudno przebrnąć przez opisy zbrodni dokonywanych na Kikuju. Zaraz też widzimy analogię do obozów hitlerowskich. Brytyjczycy postępowali  podobnie. Chociażby wysługując się czarnoskórymi lojalistami, żeby w razie czego mieć czyste ręce. Książka jest pozycją obowiązkową dla tych, którzy pragną mieć pełen obraz tego, co się wydarzyło w latach pięćdziesiątych w Kenii. Napisana została w interesujący sposób, w bardzo dobrym, reporterskim stylu. Jako czytelnik – mimo szoku – chciałam  poznawać te fakty. W końcu tak niewiele wiadomo o białym terrorze w Kenii. I miłośnicy historii, i uwielbiający reportaże z pewnością nie przejdą obojętnie obok tej pozycji.

 Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za „Rozliczenie z imperium”.