Po „Ścieżkach Północy” Richarda Flanagana, książce, która cieszy się w Polsce popularnością, ale za granicą również zyskała status bestsellera i zdobyła Nagrodę Bookera, każdy czytelnik może mieć pewne obawy. Czy wcześniej napisana powieść (wydana w 1997 roku), a teraz przetłumaczona na język polski, okaże się równie dobra? Miałam okazję przekonać się, że warto sięgnąć po ten tytuł, choć jego tematyka jest nieco inna, niż „Ścieżek Północy”, to otrzymujemy książkę niezwykle poruszającą. Obie powieści jednak coś łączy: opisano w nich doświadczenia wojenne bohaterów, o których trudno będzie później zapomnieć. Czytaj dalej
Archiwa tagu: psychologiczna
„Kiedy nadejdą dobre wieści?” – Kate Atkinson
Kate Atkinson poznałam za sprawą powieści „Jej wszystkie życia”, która tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam sięgnąć po kryminał tej autorki. Nawet fakt, że to nie jest pierwszy tom z serii mnie nie zraził, tym bardziej, że wydawca zapewnia, że można czytać książki niezależnie. „Kiedy nadejdą dobre wieści?” to trzeci tom z cyklu, w którym pojawia się były detektyw Jackson Brodie, ale nie on jest jedynym i głównym bohaterem. Czytaj dalej
Recenzja książki: „Oszustki” Kerstin Ekman
Kerstin Ekman jest szwedzką pisarką, której powieści cieszą się powodzeniem, do tego stopnia, że każda jej nowa powieść staje się ważnym wydarzeniem. Czarna Owca choć przede wszystkim specjalizuje się w wydawaniu szwedzkich kryminałów, obserwując tamten rynek, zauważyła również pozytywne recenzje książek Ekman. Myślę, że warto się przyjrzeć tej pisarce. Zaskoczyła mnie choćby informacja, że Kerstin Ekman od 1989 roku nie bierze udziału w spotkaniach Akademii Szwedzkiej. Był to wyraz jej buntu, na brak reakcji członków Akademii, na fatwę wydaną przez Chomeiniego na Rushdiego.
Powieść „Oszustki” opowiada o pisarce Lillemor Troj, która pewnego dnia dowiaduje się od wydawcy, że przejął od konkurencji jej najnowszy rękopis – autobiografię. Problem polega na tym, że nie ona napisała tę książkę. Lillemor Troj siada więc do maszynopisu, a podczas czytania, zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej życie znalazło się na skraju przepaści. W autobiografii pojawia się inna osoba, kobieta, od której pisarka uzależniła swoją działalność twórczą.
Lillemor Troj nie pisze swoich powieści sama. Od lat pięćdziesiątych tworzy je razem z kobietą, która postanowiła, że nie ma zamiaru odkrywać swej tożsamości. Babba nie ma odpowiedniego wyglądu, nie należy do klasy wyższej, ani średniej. Mimo talentu pisarskiego, chce być anonimowa. Jak pogodzić obie sprzeczne potrzeby? Pisanie i niechęć do bycia sławną? Pomocna okaże się Lillemor Troj. Obie kobiety potrzebne siebie nawzajem. Ich powieści są świetne, ponieważ Lillemor i Babba świetnie się uzupełniają. Jednak nie stają się przyjaciółkami, a ich zależność zaczyna być niebezpieczna. Budują swoją współpracę na kłamstwie. Niemal nikomu nie zdradzają tej tajemnicy.
Powieść „Oszustki” została napisana w taki sposób, by czytelnik mógł śledzić treść maszynopisu razem z Lillemor Troj. Kiedy kończy się jeden rozdział książki Babby, Lillemor dodaje swoje spostrzeżenia i myśli – zastanawia, jak było naprawdę. Tak niewiele obie o sobie wiedziały. Ich spotykanie się było możliwe tylko po to, by pisać kolejną książkę. Między kobietami narodziła się pewna niezdrowa zależność. Z drugiej strony rozerwanie tego układu nie było możliwe. Wszystkie próby tego typu, kończyły się niepowodzeniem. W końcu jemioła oderwana od drzewa musi umrzeć. Czytelnik zadaje sobie ciągle pytanie, kto w związku Babby i Lillemor jest pasożytem? Odpowiedź okazuje jest taka prosta.
Kerstin Ekman w swej powieści opisuje życie dwóch kobiet od ich młodości, aż do starości. Przy okazji mamy możliwość obejrzenia przemian, jakie zachodziły w Szwecji od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, aż do dziś. Zmiany obyczajowe, społeczne, polityczne również mają wpływ na bohaterki tej książki. Ekman dokonuje w „Oszustkach” krytyki szwedzkiej elity. Obrywa się przede wszystkim pisarzom, wydawcom, światu kultury, za oderwanie od rzeczywistości. Nikomu nie przychodzi do głowy, by zmienić swoje skostniałe poglądy na świat. Znacznie łatwiejsze okazuje się kłamstwo.
Za sprawą Lillemor Troj i Barbro Anderson, następuje zderzenie dwóch światów. Dzięki zależności tych dwóch kobiet, możemy się przyjrzeć dokładniej różnym szwedzkim grupom społecznym. Przyglądamy się jak zmieniało się społeczeństwo przez około pięćdziesiąt lat. Wnioski, jakie nasuwają się podczas lektury są niezwykle aktualne. Podczas czytania „Oszustek” przyglądamy się relacjom międzyludzkim. Kerstin Ekman pokazuje, jak często człowiek jest samotny w grupie. A swoje kontakty z innymi buduje opierając je na kłamstwie. Z jednej strony bohaterowie kreują obraz siebie na pokaz, taki by był wygodny do przełknięcia dla reszty, a potem się okazuje, jak trudno z tym żyć.
Książka Kirsten Ekman jest powieścią obyczajowo-psychologiczną. Nie ma tu szybkiej akcji, a opisy przeżyć i emocje bohaterów. Pisarka w krytyczny sposób odnosi się do życia literackiego. Podejmuje temat prawdy i kłamstwa. Autorka uzmysławia czytelnikom ważny problem: jak pogodzić dwie kwestie – chęć dostosowania się jednostki do wspólnoty z jednoczesną potrzebą zachowania swojej indywidualności. Gdzieś pośrodku czai się kłamstwo…
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca.