Laureat tegorocznych Paszportów Polityki zwraca uwagę niezwykle literackim imieniem i nazwiskiem. Równie intrygujący jest tytuł jego książki: „Przyjdzie Mordor i nas zje. Czyli tajna historia Słowian” wydany przez Ha!art. Słuchałam audycji na temat tej książki i przyznam, że mnie zaintrygowała. Czy uda mi się po nią sięgnąć? To nie jedyne moje ciche marzenie. W planach mam jeszcze powieść Łukasza Orbitowskiego, „Szczęśliwa ziemia”. Wiele osób zachwyca się z kolei Małgorzatą Rejmer i jej książką „Bukareszt. Kurz i krew”. A miało nie być planów. Cóż, jak widać tworzą się same. Takie spontaniczne całkiem mi odpowiadają…
W ubiegłym roku laureatem Paszportów Polityki został Szczepan Twardoch. Jego Morfina mnie zachwyciła. Również pozostałe nominacje były bardzo dobre. Czyli młodzi polscy pisarze mają coś do powiedzenia. Przyznam, że mnie to cieszy.