Do Trójmiasta nie mam tak daleko, więc co jakiś czas tam zaglądam. Miło pospacerować po Gdańsku czy Sopocie. Jednak do Gdyni trafiam najrzadziej. Mimo to miasto zawsze mnie intrygowało. Jak to możliwe, że w tym miejscu sto lat temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej? Chciałoby się przenieść w czasie i zobaczyć, jak Gdynia się zmieniała i to w tak niesamowicie krótkim, międzywojennym czasie. Sprawdziłam, czy dzięki książce „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939” Grzegorza Piątka jest to możliwe. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Paszporty Polityki
„Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii” – Małgorzata Rejmer
Kiedy mam ochotę poznać nieco lepiej jakiś zakątek Europy, sięgam po serię „Sulina” Wydawnictwa Czarne. Interesują mnie nie tyle kwestie geograficzne, co ludzie oraz ich historie. Takie doznania zapewniła mi pierwsza książka Małgorzaty Rejmer, z którą miałam do czynienia. Była to publikacja „Bukareszt. Kurz i krew”, czyli opowieść o Rumunii. Tytuł ten znalazł się w finale Nagrody Nike 2014. Najnowsza książka „Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii” dziennikarki również nie przeszła bez echa. Kilka dni temu Małgorzata Rejmer otrzymała nagrodę Paszport „Polityki” 2018 w kategorii literatura. Czytaj dalej
„Wigilijne psy i inne opowieści” – Łukasz Orbitowski
Zbiór opowiadań „Wigilijne psy” został wydany po raz pierwszy w 2005 roku. Teraz otrzymujemy wznowienie, które przeredagowano oraz wzbogacono o trzy dodatkowe teksty. Łukasz Orbitowski, autor tych opowiadań, zyskał już uznanie, zdobył Paszport Polityki 2015 za powieść „Inna dusza”. Sama miałam okazję poznać kilka książek tego autora, ale jak wyglądała jego wczesna twórczość? Pewien obraz dała mi wydana w 2006 roku książka „Horror show”. W jakim stylu pisał młody Orbitowski? Czytaj dalej
„Martwy sezon” – Jakub Woynarowski
Definicja hasła książka mieści w sobie wiele – czy jeśli chodzi o formy literackie, czy sposoby w jaki nam się ją podaje. Kiedy sięgamy po wolumin w tradycyjnym ujęciu – spodziewamy się przede wszystkim tekstu. „Martwy sezon” Jakuba Woynarowskiego z pewnością nie jest tradycyjną powieścią fabularną. Otrzymujemy książkę odmienną, różniącą się znacznie od tych do których się przyzwyczailiśmy.
„Martwy sezon” Jakuba Woynarowskiego (ubiegłorocznego laureata Paszportu Polityki w kategorii sztuk wizualnych) to powieść graficzna, która została oparta na motywach prozy Brunona Schulza. „Sklepy cynamonowe”, „Sanatorium pod klepsydrą” są książkami, do których Woynarowski się odwołuje, ale najważniejsze staje się opowiadanie: „Karakony”. Wyobraźmy sobie świat bez ludzi. Postapokalipsę w przyspieszonym tempie. Po człowieku zostają jedynie betonowe budynki, które stopniowo ulegają destrukcji. Wszystko dzieje się w niezwykle zawrotnym tempie. Jak w akcie stworzenia, tylko w odwrotnym kierunku. Zamiast kreacji, następuje zniszczenie cywilizacyjnych osiągnięć człowieka, ale powstaje coś nowego, opanowanego przez inne formy życia – insekty. Czytaj dalej
„Ślepnąc od świateł”- Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk za książkę „Ślepnąc od świateł” został nominowany do Paszportów Polityki 2014. Choć nie wygrał, zaintrygował mnie swą powieścią, gdyż doceniono go za sposób w jaki ukazuje mroczne oblicze stolicy. Ostatnio Jakub Żulczyk pojawiał się też w mediach.
W powieści „Ślepnąc od świateł” poznajemy Jacka, dilera, który dostarcza kokainę mieszkańcom Warszawy. Sprzedaje przede wszystkim elicie: celebrytom, politykom, a nawet znudzonym gospodyniom domowym. Okazuje się, że niemal wszyscy biorą. Matki i ich synowie studenci. Córki, które chciałyby coś osiągnąć, ale trafiają jedynie do łóżek kolejnych, coraz mniej obiecujących mężczyzn. Pracownicy korporacji, którzy pragną mieć więcej i więcej. Tak przynajmniej widzi rzeczywistość handlarz narkotyków. Czytaj dalej
„Zapiski Nosorożca” – Łukasz Orbitowski
Łukasz Orbitowski zdobył już opinię dobrego pisarza. Wydał sporo tekstów, a sprawdzał się w wielu gatunkach literackich, które do tej pory wybierał. Trudno uwierzyć, że napisał aż trzynaście książek. Do tej pory miałam do czynienia z jego „Horror Show” oraz nominowaną do Paszportów Polityki „Szczęśliwą ziemią” . Tym razem pisarz postanowił zaskoczyć czytelników, dając im coś wcale nie z gatunku fantastyki, czy grozy, a relację z podróży.
Skoro sam Henryk Sienkiewicz pisał „Listy z Afryki”, dlaczego Łukasz Orbitowski nie miałby opowiedzieć o swojej podróży do RPA? Tyle, że autor kreśli raczej pocztówki ze swej wyprawy, ale zaskakuje najbardziej tym, iż opowiada legendy i baśnie z tamtych terenów, wprowadzając nas w jakże inny od europejskiego świat magii, wierzeń i symboli. Czytaj dalej