„Ten, kto widzi” Herbjørg Wassmo

Ten, kto widzi, Herbjørg WassmoWiadomość o premierze książki „Ten, kto widzi”  z pewnością ucieszyła miłośników prozy Herbjørg Wassmo, znanej i cenionej norweskiej pisarki. Największą gratką jest to, że wydana właśnie powieść należy do cyklu „Dina”. Do niedawna myślałam, że książka jest trylogią, tymczasem okazuje się, że niedawno wydana została czwarta część. Historię Diny pokochało wielu czytelników na całym świecie. Powieść miała premierę w 1989 roku, a w 2002 roku doczekała się ekranizacji. Maria Bonnevie wystąpiła w roli tytułowej Diny, w postać Jacoba wcielił się Gérard Depardieu.

Główną bohaterką książki „Ten, kto widzi” jest Karna. Dziewczyna jest wnuczką Diny. Akcja powieści rozpoczyna się, gdy Karna wygłasza mowę na pogrzebie babki. Informuje uczestników ceremonii, że Dina zamordowała dwie osoby. Wszystko, co wypowiada, robi zgodnie z wolą i na polecenie babki. Ta wiadomość szokuje uczestników pogrzebu, ale na Karnę wpływa najbardziej. Dziewczyna przestaje mówić i zamyka się w swoim świecie, próbuje nawet popełnić samobójstwo. Karnie nie potrafi pomóc Beniamin, jej ojciec, lekarz z zawodu, ani jego żona. Para decyduje się na umieszczenie dziewczyny w zakładzie psychiatrycznym. Anna rusza z Karną z północnej Norwegii w swoje rodzinne strony, do Kopenhagi. Czy uda się zapewnić Karnie właściwą opiekę i pomoc?

Podczas lektury książki „Ten, kto widzi” poznajemy bliżej Annę. Kobietę, która poświęciła wszystko dla swojej miłości. Zostawiła świat, jaki znała i ruszyła za nim na daleką Północ. Wiele jednak straciła. Po latach dopiero dostrzega, że zniknęło w jej życiu poczucie szczęścia. Kobieta próbuje odnaleźć siebie, szuka właściwej ścieżki. Oznacza to dla niej trudne poszukiwania i miotanie się wśród trudnych do zrozumienia przez nią samą emocji. Zaskakuje nas tym, że potrafi wspierać nie swoje dziecko. Bohaterka odkrywa też, że jej uczucia do Beniamina są skomplikowane. Zwłaszcza, gdy w szpitalu pozna doktora Joakima.

Beniamin ma swoje miejsce na Północy. Jest osobą cenioną i szanowaną. Po wyjeździe Karny i Anny zastanawia się, jak powinien postąpić. Czy ruszyć za kobietami swego życia do Kopenhagi, czy zostać w miejscu, z którego pochodzi? Bohater jest rozdarty. Chciałby przebywać ze swoimi ukochanymi kobietami, ale nie umie im pomóc.

Kiedy śledzimy tę historię, zaskakujące staje się dla czytelnika to, w jaki sposób  Herbjørg Wassmo wprowadza nas w klimat tej opowieści. Oglądamy bohaterów, którzy mają do czynienia z trudnymi wyborami, bolesnymi doświadczeniami i oglądamy, w jaki sposób działa to na ich psychikę. Te emocje autorka potrafi oddać w sposób rewelacyjny. Reszta schodzi na dalszy plan. Istotne są rozterki postaci i reakcje na wszystko, co się wokół nich dzieje. Oglądamy świat, który w żaden sposób nie jest czarno-biały. Bohaterowie stawiani są w trudnych sytuacjach. Często w takich, z których nie ma łatwego wyjścia.

Herbjørg Wassmo posiada niesamowitą umiejętność budowania historii pełnych szczegółów, zaskakujących wydarzeń, oddających klimat opisywanego świata, ale zawsze na pierwszym miejscu będą postacie oraz ich emocje. Autorka buduje napięcie skupiając się na bohaterach i nigdy ich przeżycia wewnętrzne nie będą nużące, wręcz przeciwnie trzymają czytelnika w napięciu, a jednocześnie przejmują. Choć pisałam przede wszystkim o tym, jak świetnie autorka zbudowała portrety psychologiczne postaci, nie można też zapomnieć o umiejętnym oddawaniu rzeczywistości. W książce „Ten, kto widzi” oglądamy również przemiany, jakie zachodzą w świecie pod koniec XIX wieku. Zaglądamy do szpitala psychiatrycznego, ale też innych placówek i widzimy stopniowe zmiany, jakie się dokonują. Niektórzy bohaterowie Wassmo idą z duchem czasu i choćby Anna zaczyna inaczej patrzeć na role społeczne zarówno pod względem pochodzenia, jaki i płci.

Saga, po którą sięgnęłam, wyróżnia się tym, że choć napisana na poziomie wielkich klasyków, to przecież powieść na wskroś nowoczesna, świetna w odbiorze. Opowieść porusza czułe struny, nie brakuje w niej poruszeń, ale nigdy nie są to tanie chwyty. Herbjørg Wassmo pisze z rozmachem, potrafi zainteresować czytelnika, skupia naszą uwagę na historii, w której mowa o winie oraz przebaczaniu. Oglądamy klimat Północy. Kontrastuje on z miejskim pejzażem Kopenhagi. Czekamy w napięciu, jakich wyborów dokonają nasi ulubieni bohaterowie i do końca czekamy w napięciu, jaki los czeka Karnę.

Skomentuj Halka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *