Światowa premiera książki „Becoming. Moja historia” miała miejsce 13 lutego tego roku. Tego samego dnia ukazała się w 25 krajach, również w Polsce. Autobiografia Michelle Obamy szybko trafiła na listy bestsellerów. Nic dziwnego, bo o pierwszej damie Stanów Zjednoczonych, pierwszej Afroamerykance w tej roli wiele osób chce dowiedzieć się czegoś więcej. Po lekturze tej książki okaże się, że mamy do czynienia z wyjątkową osobą. Kim jest Michelle Obama i na czym polega jej stawanie się?
Historia Michelle Obamy zaczyna się w Chicago w dzielnicy South Shore. W zwyczajnej niebogatej rodzinie, która jako cel wyznaczyła sobie kształcenie dzieci. Zamiast domu na przedmieściach Robinsonowie postanowili postawić na edukację. Ich dwoje dzieci postanowiło z tego skorzystać. Zarówno Michelle, jak i jej starszy brat ukończyli studia. Byli ambitni oraz zdeterminowani, ponieważ chcieli by ich los zależał od nich samych. Młoda Michelle nie tylko była zdolną uczennicą, ale także osobą niezwykle pracowitą i wytrwałą.
Dążenie do jeszcze nie do końca określonego celu opłaciło się Michelle. Młoda kobieta dorasta, ale szybko staje się świadoma tego, jako kobieta i Afroamerykanka ma przed sobą wiele barier, których pokonanie nie zawsze jest zależne od niej. Dlatego stara się być najlepszą w tym, co robi. Trudno jednak pogodzić kilka ról i we wszystkich spisywać się na medal. Jak pozostać w zgodzie ze sobą, gdy z zewnątrz wciąż rosną oczekiwania?
Michelle Obama opowiadając swoją historię potrafi dostrzec te najważniejsze wydarzenia, które wpłynęły na to, kim jest dzisiaj. Podobnie się dzieje, gdy mówi o ludziach. Widzimy, co zawdzięcza ojcu oraz matce. Jaki wpływ miała na nią ciotka, która uczyła inne dzieci gry na pianinie, a u której mieszkała rodzina Michelle. Na pozór wydaja się to drobne sprawy, ale odpowiednia motywacja i dodawanie sił czarnoskórej dziewczynce przez najbliższych, sprawiło że Michelle była w stanie pokonać więcej barier niż osoby znajdujące się w podobnym położeniu.
W kształtowaniu siebie istotne jest poczucie bezpieczeństwa. Tego nie zabrakło w domu Robinsonów, choć dominacja białych Amerykanów nadal była widoczna. Jednak to nie przeszkodziło Michelle zdobyć wykształcenia, a potem piąć się po szczeblach kariery. Kierownicze stanowiska były w zasięgu ręki. Młoda pani prawnik poznaje Baracka, człowieka o zupełnie innym charakterze niż ona. Kogoś również niezwykle zdolnego, ale interesującego się polityką, w przeciwieństwie do Michelle.
Wprawdzie „Becoming” to opowieść o pani Obamie, ale nie mogło zabraknąć historii pokazującej drogę męża na szczyty władzy. Czy Michelle przyczyniła się do sukcesu Baracka? Najpierw widzimy żonę przeciwstawiającą się kandydowaniu przez męża na senatora. Potem jednak Michelle wsparła Baracka, a następnie sama zaangażowała się w kampanię wyborczą. A przecież oprócz roli zaangażowanej żony, była jeszcze matką. Dzięki Barackowi udało się jej lepiej zrozumieć siebie, bo nie czuła się dobrze w roli prawnika. On zachęcił ją do wyboru takiej zawodowej roli, w której czuła się najlepiej. Nawet jeśli oznaczało to znacznie mniejsze dochody.
Dzięki „Becoming” poznajemy nie tylko historię pierwszej damy. Autorka daje nam intymny obraz samej siebie i swojej rodziny. Opowiada o bolączkach i problemach z którymi toczyła bój, jako kobieta, matka, a także żona prezydenta. W Białym Domu stała się osobą, która wciąż się uczyła, bo każde potknięcie natychmiast wychodziło na światło dzienne i było przez media jeszcze potęgowane. Dzięki książce dostrzeżemy, że niemal każde działanie Michelle Obamy, jako żony prezydenta, miało jakiś cel. Pierwsza dama w końcu przekonała się do polityki i sama wyznaczyła sobie cele, do których postanowiła dążyć.
Książka Michelle Obamy to coś więcej niż autobiografia. Dzięki niej czytelnicy otrzymują zastrzyk pozytywnej energii oraz nadzieję na lepszej jutro. Michelle Obama poprzez opowieść o kształtowaniu siebie, pokazuje ile zależy od nas samych w tym dokąd zmierzamy, a jednocześnie podkreśla, że nie jest ważne na jakim etapie drogi się znajdujemy. Istotne jest to, że zmieniając siebie czynimy świat lepszym miejscem.
Przyznaję, że osoba Michelle Obamy mnie interesuje, szczególnie odkąd usłyszałem pewną anegdotkę:
„Michelle Obama poszła kiedyś z mężem do restauracji. Kiedy tam byli właściciel wziął ją na rozmowę w cztery oczy, a gdy wróciła Barack zapytał:
– Kto to był?
– Kolega ze szkoły, który się kiedyś we mnie kochał.
– Widzisz, gdybyś za niego wyszła, byłabyś teraz właścicielką restauracji.
– Nie Barack. Gdybym za niego wyszła on teraz byłby prezydentem.”
Po autobiografię może kiedyś sięgnę, choćby po to, by dowiedzieć się ile w tej anegdotce jest prawdy 🙂
Myślę, że coś w tym jest. Żeby stać się kimś wyjątkowym (np. prezydentem) nie da się tego zrobić w pojedynkę, bez wsparcia. Michelle Obama pokazuje, że również pracowała na to do czego doszedł jej mąż, a potem również dbała o odpowiedni wizerunek rodziny podczas prezydentury.
Ta książka to faktycznie coś więcej niż klasyczna biografia. Sporo motywacji, wiele inspiracji i mnóstwo uśmiechu. Polecamy wraz z Tobą! 🙂
A na dodatek jest dobrze napisana, więc czyta się ją z przyjemnością. 🙂