Kiedy pojawiają się nowe tłumaczenia klasyki literatury, zazwyczaj chętnie po nie sięgam. Zwłaszcza, gdy translatorzy zyskali spore uznanie, a ich praca jest doceniana, czy również nagradzana. Tak jest z pewnością jeśli chodzi o przekłady Agi Zano. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że książka „Orlando” Virginii Woolf doczekała się nowego tłumaczenia przez wspomnianą wyżej tłumaczkę, nie zastanawiałam się długo, czy przeczytam ten tytuł.
Raczej nie trzeba nikomu przedstawiać Virginii Woolf. Głośna pisarka epoki modernizmu już niemal sto lat temu zastanawiała się nad kwestią płci. Tytułowa postać, czyli właśnie Orlando będzie postacią, dzięki której będziemy mogli przyglądać się tożsamości płciowej. Początkowo poznajemy Orlando jako młodzieńca urodzonego w rodzinie szlacheckiej. Jego arystokratyczne pochodzenie pozwala mu na wygodne życie, ale główny bohater żyje trzysta lat, na dodatek w połowie życia zmienia płeć i staje się kobietą.
Najpierw młodziutki Orlando myśli o życiu pełnym przygód. Zaczyna je w Anglii w czasach elżbietańskich, ale trafi również do imperium osmańskiego. Pisze też pierwszy tekst literacki i przygląda się pisarzom. Zmieniają się epoki, a Orlanda czas się nie ima. Bohater stopniowo się zmienia, ale przede wszystkim jest obserwatorem zmieniającego się świata. Co z niego rozumie? Okazuje się, że zmiana płci będzie wymagała dostrzeżenia pewnych wcześniej niedostrzeganych problemów.
Przemiana Orlando w kobietę jest niezwykła, gdyż następuje po długim śnie. Z drugiej strony nie ma w tym niczego nienaturalnego, gdyż wszyscy podchodzą do tego, jak do normalnego etapu w życiu. Płeć staje się czymś płynnym. Sama zmiana niesie za sobą spore konsekwencje. Orlando orientuje się, jak wiele zmienia się jeśli chodzi o role społeczne, czy nawet status prawny. Łatwo się domyślić, że zmiana płci okazuje się niekorzystna pod względem posiadanej wcześniej wolności. Orlando odkrywa, że kobietom wolno znacznie mniej, muszą się podporządkowywać licznym niepisanym zasadom.
Virginia Woolf w powieści „Orlando” pokazuje nam, w jaki sposób płeć wpływa na tożsamość. Dla pisarki owe granice podziału na kobiety i mężczyzn są płynne i umowne. Patriarchalny świat nie pozwala jednostce na swobodne korzystanie z wolności. Orlando jako kobieta ma znacznie gorzej, niż gdy był mężczyzną. Nie pomaga upływ czasu i zmiany epok. Kobieta nie ma prawa do posiadania majątku, podróżowania czy nawet swobodnej realizacji talentu literackiego.
O poruszanych problemach Woolf pisze w sposób ironiczny. Posługuje się formą biografii, choć oczywiście nikt nie potraktuje tego na poważnie. Autorka stylizuje język, w zależności od tego, w jakiej epoce żyje Orlando. Bywa to zabawne, choć pod przykrywką humoru znajdziemy sporo poważnych problemów natury filozoficznej. Autorka zachęca nas do zastanowienia się nad kwestią płci, choć to nie jedyny problem, jaki podejmuje. Sporo miejsca zajmują rozważania na temat literatury. Orlando dojrzewa także jako twórca. Szuka wolności w kwestii pisania i odnalezienia własnego języka.
„Orlando. Biografia” Virginii Woolf nie jest książką łatwą w odbiorze. Wymaga od czytelnika pełnego skupienia i uwagi, by docenić styl i język autorki. Dzięki przekładowi Agi Zano po trzydziestu latach od poprzedniego tłumaczenia otrzymaliśmy odświeżony tekst, a pewne problematyczne kwestie tłumaczka wyjaśnia we wstępie, co również okazało się pomocne w czasie lektury powieści. Myślę, że warto sięgnąć po książkę, która jest zupełnie inna niż wszystkie. Woolf bawi się formą, zaprasza nas do tej zabawy, ale jeśli zanurzymy się głębiej, znajdziemy problemy, które przed wiekiem musiały być przewrotowe, a i dziś wywołują wiele emocji. Pisarka była pionierką jeśli chodzi o analizę płci, czy w ukazywaniu ról społecznych w oryginalnej i niepowtarzalnej formie.
PS Książkę na język polski przełożyła Aga Zano.