„Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” – Colin O’Brien

Giro d'Italia, Colin O'BrienModa na jazdę na rowerach trwa, sama po złapaniu kolarskiego bakcyla postanowiłam również sięgnąć po lektury związane z tym tematem, zwłaszcza wtedy, gdy pogoda nie dopisuje. Różowy kolor dla miłośników kolarstwa może oznaczać tylko jedno – wyścig Giro d’Italia. To jedna z najbardziej prestiżowych imprez kolarskich na świecie, zaraz obok Tour de France. Taka, której prowadzący w klasyfikacji generalnej przywdziewa właśnie różową koszulkę. Co wiemy o Giro d’Italia? Pewnie nieco mniej niż o francuskim wyścigu, choć i u nas Tour de Pologne wzoruje się na tych największych imprezach, a w czasach PRL-u dodawano do tego odpowiednią, propagandową otoczkę.

Za sprawą książki „Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” – Colina O’Briena prześledzimy, nie tylko jak rozwijał się ten włoski wyścig, ale również jak zmieniała się sama dyscyplina. W tym roku miała miejsce 101 edycja Giro. Pierwszy wyścig dookoła Włoch miał na celu zwiększenie sprzedaży gazety sportowej „La Gazzetta Dello Sport”. Jako, że gazeta była wydawana na różowym papierze, taki też przyjęto kolor koszulki lidera.

Colin O’Brien pisze o tym, jak z imprezy typowo włoskiej, Giro stało się wyścigiem o międzynarodowym prestiżu. Najpierw zawodnikami byli zwyczajni ludzie, z nizin społecznych, którzy podejmowali próbę walki, by poprawić nieco swój byt. Zwycięzcy stawali się żywymi legendami i przechodzili do historii, byli uwielbiani przez włoskich kibiców. Irlandzki dziennikarz opowiada o tych postaciach, które przyczyniły się do tego, by wyścig stał się romantyczną imprezą, która otrzymała miano najpiękniejszego wyścigu świata. Czy tak jest rzeczywiście, każdy musi ocenić sam. Jednak poznawanie historii rywalizacji największych sław kolarskich zostało opisane w taki sposób, że jeszcze raz przeżywamy te wszystkie emocje i czujemy się, jak byśmy stali obok rywalizujących ze sobą zawodników.

Autor książki wymienia największe kolarskie gwiazdy, stopniuje napięcie, doprowadzając do tego, że „Historię najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” pochłania się bardzo szybko, niemal jak kryminał. Nawet taki laik jak ja, poczuł te wszystkie emocje. Fanom kolarstwa nie trzeba tłumaczyć na czym polega trudność tej rywalizacji, ale Colin O’Brien pisze tak, że każdy zrozumie nie tylko Giro d’Italia, ale również specyfikę samego kolarstwa. Dziennikarz opisuje najsłynniejsze wyścigi, często skupiając się na pojedynkach sław.Tutaj dowiemy się na czym polegał fenomen rywalizacji Gino Bartalego i Fausto Coppiego w latach czterdziestych czy Francesco Mosera i Giuseppe Saronniego. Pisze też o Alfredo Bindzie, Eddy’m Merckxie, Roberto Visentinim i Stephenie Roche’u, czyli kolarzach, którzy zyskali miano bohaterów.

Książka „Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” w chronologicznym porządku opowiada o tytułowej imprezie sportowej. Nie zabraknie anegdot i ciekawostek, ale również  ciemniejszej strony tego sportu. Autor wspomina o dopingach, śmiertelnych wypadkach, ale także podkreśla jakie znaczenie miał ów wyścig dla samych Włochów. Jaką rolę spełnił po zjednoczeniu kraju, czy jak negatywnie na Giro wpływała polityka, bo tacy ludzie jak Mussolini, również sport wykorzystywali do własnych celów.

Historia „Różowego wyścigu” okazała się fascynująca. Colin O’Brien oddał ducha samego Giro, zarażając czytelników pasją do tej dyscypliny sportu. Nawet szczegółowe opisy poszczególnych odcinków wyścigu dopełniły tę opowieść ukazując, jak mordercze a jednocześnie piękne potrafi być Giro d’Italia. Szkoda, że tak mało dołączono zdjęć, ale warto się wesprzeć tym, co daje internet. Natomiast lipcu pojawi się druga z serii książka dla miłośników kolarstwa „Tour de France. Etapy, które przeszły do historii” Richarda Moore’a. Natomiast po lekturze „Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” Colina O’Briena nie pozostaje nic innego, jak wyprowadzić na szosę swojego Treka…

  1. Świetnie, że zrecenzowałaś tę książkę u siebie. Takie małe urozmaicenie. Ja sam jestem kolarzem, jednak teraz z powodów zdrowotnych nie mogę jeździć, pozdrawiam !

  2. Z Giro d’Italia stykałem się dotychczas głównie za sprawą stacji Eurosport. Super, że o wyścigu można też poczytać, wchodząc w smaczki i szczegóły dotyczące historii.

    • Dzięki takim książkom można dowiedzieć się czegoś więcej o całej historii tego wyścigu, a przez ponad sto lat takich smaczków zebrało się naprawdę wiele.

Skomentuj Dominika Fijał Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *