Muzyka jaką słuchamy na co dzień, często towarzyszy nam bezrefleksyjnie. Kiedy jednak zastanawiamy się, czego lubimy słuchać i zaczynamy przyglądać się temu bliżej, utwory muzyczne przestają być tłem. Okaże się, że mają wiele wspólnego z literaturą, bo zmuszają nas do refleksji i wywołują w nas emocje. Podobnie bywa z życiem niektórych artystów. Ich burzliwe doświadczenia mogą stać się pretekstem do napisania niejednej książki. Amerykańska dziennikarka muzyczna, Holly George-Warren w biografii „Janis. Życie i muzyka” sportretowała artystkę, która odeszła za wcześnie, choć jej gwiazda dopiero zaczęła błyszczeć.
Janis Joplin urodziła się w 1943 roku w Stanach Zjednoczonych, w mieście Port Arthur w Teksasie. Jak łatwo się domyślić miejsce, w którym przyszła na świat przyszła piosenkarka, miało istotne znaczenie na to, kim się stała. Rodzina na pozór niewiele miała wspólnego z muzyką. Ojciec Janis był inżynierem, natomiast matka była archiwistką w wyższej szkole handlowej. Dorothy lubiła śpiewać, ale nie miała odwagi, by podjąć karierę muzyczną. Tata chętnie słuchał klasyków. Dla przyszłych rodziców Janis najważniejsze było uzyskanie stabilizacji finansowej.
Holly George-Warren w biografii kreśli szczegółową opowieść o artystce, nie pomijając wczesnego dzieciństwa i okresu dojrzewania. Opisuje wydarzenia, które naznaczyły i wpłynęły na przyszłą artystkę. Widzimy utalentowane dziecko, które świetnie radzi sobie w nauce. Jednocześnie relacje z rówieśnikami dziewczynki nie zawsze były takie, jak chciała. Nie wszyscy ją akceptowali, a na taką wrażliwą osobę, jak Janis, miało to wielki wpływ. Pełna energii dziewczynka często wolała bawić się z chłopcami, być może wyczuwała, że jej ojciec pragnął syna. Kiedy na świat przyszedł syn Setha i Dorothy, chłopcem, tata poświęcał mniej czasu starszym córkom.
Janis wcześnie wykazywała się talentem… plastycznym. Chciała być artystką. Kiedy zaczęła dorastać, z grzecznej i ułożonej nastolatki stała się buntowniczką. W Port Artur nie tolerowano inności, a odstająca od innych Janis odczuła to na własnej skórze. Dzięki lekturze „W drodze” Jacka Kerouaca zamarzyła o tym, by zostać bitniczką, kimś innym niż wszyscy. Jednocześnie pragnęła akceptacji, bycia kochaną, osobą posiadającą dom. Holly George-Warren odkrywa wszystkie te skrajności charakteru przyszłej piosenkarki. Opisuje wrażliwość i hardość artystki, jej delikatność i niesamowitą energię.
Szybko zauważamy destrukcyjną ścieżkę, którą obiera Janis Joplin. Jeszcze zanim zacznie karierę muzyczną, już znajduje się na granicy. Alkoholem i narkotykami zagłusza wrażliwość. Brak upragnionej miłości zastępuje licznymi romansami. Z drugiej strony zaczyna stopniowo robić karierę muzyczną. Wcale nie jest ona usiana płatkami róż, autorka biografii pokazuje nam wszystkie kolce, które na swej drodze zbiera artystka.
Kiedy przeczytałam posłowie, spore wrażenie wywarł na mnie nakład pracy, jakie włożyła w książkę „Janis. Życie i muzyka” Holly George-Warren. Autorka pisała biografię dokładnie tyle czasu, ile trwała kariera muzyczna Perły. Towarzyszymy piosenkarce od jej narodzin, poprzez każdy istotny dzień, aż do momentu, kiedy przedawkuje heroinę. Choć artystka żyła zaledwie 27 lat, poznamy każdy etap jej kariery, ale również odkryjemy jej niezwykle burzliwe życie prywatne. Janis była dzieckiem swoich czasów. Dlatego autorka nie zapomniała o tym, by w biografii poruszyć te kwestie społeczne, obyczajowe i kulturowe, które najbardziej wpłynęły na Joplin.
Holly George-Warren bardzo dokładnie opowiedziała o bohaterce książki „Janis. Życie i muzyka”. Tytuł jest nieprzypadkowy, ponieważ w tej historii nie da się oddzielić tego czego doświadczyła wokalistka, od jej dokonań artystycznych. Dostrzegamy również cenę, jaką musiała zapłacić za życie w bluesie. To słowo oznaczało dla niej nie tylko gatunek muzyczny, ale również stan ducha. Autorka opisuje to bardzo dokładnie. Często głos otrzymuje sama Joplin, ponieważ dziennikarka dotarła nie tylko do wywiadów artystki, ale również listów kreślonych do najbliższych. Dzięki nim otrzymujemy pełniejszy portret kobiety, której wiele zawdzięczamy nie tylko w kwestii muzyki, ale również płci. Niestety Janis nie doczekała się realizacji własnych marzeń.