Często mówimy, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Czy każdy syn musi być podobny do ojca, albo popełniać te same błędy, co on? Jaka jest rola taty w opiece nad potomkiem? Proces wychowawczy jest długi i skomplikowany, nawet w Ewangelii jest powiedziane, że „Poznacie ich po ich owocach”. Dzięki zbiorowi opowiadań pt. „Ojciec”, który ma premierę jedenastego października, dowiemy się więcej o relacji między rodzicem a synem. Co do powiedzenia na ten temat mają tacy polscy autorzy jak Michał Cichy, Jacek Dukaj, Wojciech Engelking, Jakub Małecki, Andrzej Muszyński, Łukasz Orbitowski, Ziemowit Szczerek, Wit Szostak i Michał Witkowski? Kilka miesięcy temu poznałam książkę o podobnej tematyce. Były to krótkie opowiadania i przypowieści pt. „Po ojcu” napisane przez jednego autora, Adama Ehrlicha Sachsa. Tym razem na jeden temat wypowiedzieli się uznani polscy pisarze.
O roli ojca wypowiedzieli się twórcy płci męskiej. Nie bez powodu. Przecież to oni najpierw byli synami. O tej relacji mogą powiedzieć najwięcej. Dziewięć opowiadań łączy jeden temat, ale każdy z twórców do niego podszedł na swój sposób. Każda z historii jest zupełnie inna. Jednocześnie w każdej z nich widzimy, jak ważną rolę ma do spełnienia nie zawsze doceniany ojciec.
Zbiór otwiera opowiadanie Jakuba Małeckiego pt. „Żaglowce i samoloty”. Jest to historia pokazana z perspektywy syna, który opowiada o swoim tacie. Widzimy pisarza, z głową w chmurach i bacznie obserwującego go chłopca. Wybitny twórca tylko w niedziele przerywa prace, by jego syn poczuł się jak król. Wtedy ojciec kieruje całą swoją uwagę na potomka. Pokazuje mu, czym są marzenia i że warto zachować w sobie coś z chłopca. Nawet matka podkreślała, że zamiast syna i męża ma dwoje dzieci. Syn po latach postanowi się w odwdzięczyć za to wszystko, co zrobił dla niego ojciec. Postanawia zrealizować jego największe marzenie.
Wit Szostak kreśli historię o mężczyźnie, który nie chciał okazywać przed synem słabości. Niestety, przez to zepsuły się relacje między nimi. Dlaczego się od siebie oddalili? Po latach starszy człowiek pisze do dorosłego potomka list, by ten zrozumiał, co było przyczyną takiego stanu rzeczy. Dowiemy się dlaczego ojciec chciał wyglądać na silnego człowieka i nie okazywać słabości. Wit Szostka pokazuje nam czasy PRL-u, blokowiska, puste sklepy. Ojciec zdobywa dla syna na urodziny coś nadzwyczajnego, ale ta rzecz zostaje skradziona. Nie potrafi powiedzieć dziecku prawdy, bo nie chce wyjść na słabego człowieka. Brak szczerości sprawi, że zaczynają się od siebie oddalać.
W opowiadaniu Łukasza Orbitowskiego pt. „Tygrys” trafiamy do znanego nam Rykusmyku. Poznajemy historię słynnego himalaisty, który zginął w górach. Opowiada o tym człowieku syn, który im bardziej krytykuje ojca, tym bardziej staje się do niego podobny. Natomiast teksty Michała Witkowskiego i Andrzeja Muszyńskiego łączy taki syn, który w stosunku do ojca okazuje się nieudacznikiem. Każdy z pisarzy pokazuje to w swoim niepowtarzalnym stylu.
Antologia opowiadań pt. „Ojciec” okazała się świetnym pokazem możliwości każdego z pisarzy. Odbiorca sięgając po te teksty, otrzymuje próbki stylu tych uznanych już twórców. Tyle, że tym razem autorzy musieli zmierzyć się w krótkiej formie i określonym temacie. Okazuje się jednak, że jest to tak szerokie zagadnienie, iż każda historia okazała się inna. Opowieści zabrały nas w różne czasy, ponieważ nie każda z nich rozgrywa się współcześnie oraz w różne miejsca. Choćby opowiadanie Wojciecha Engelkinga pt. „Pat” o polsko-żydowskim szachiście, który bierze udział w Olimpiadzie Szachowej w Buenos Aires w 1939 roku. Innym ciekawym miejscem może okazać się taboret przy kuchence, jak to zostało opisane w tekście Michała Cichego. W niektórych historiach widoczny będzie autobiografizm, w innych odnajdziemy konwencję wyznania czy nawet realizm magiczny. Przede wszystkim są to historie pełne emocji, zmuszające do refleksji o niezwykle ważnej roli ojca w życiu każdego człowieka.
Nie słyszałem o tej inicjatywie, a wydaje się b. ciekawa. Relacja ojciec-syn to bardzo złożona tematyka (podobnie zresztą jak matka-córka) i intryguje mnie, w jaki sposób została ona przedstawiona przez współczesnych polskich autorów. Miło słyszeć, że pomimo kilku tytułów, udało uniknąć się wtórności.
Na szczęście pisarze potrafili w tych relacjach ojciec-syn pokazać wiele ciekawych wątków. Najbardziej podobało mi się, gdy historie były osadzone w doskonale nam znanej rzeczywistości.
Ja zwykle nie czytam zbiorów opowiadań;) ciekawi mnie jednak ta propozycja. Nie słyszałam o niej.
Sama uwielbiam opowiadania, ponieważ wymagają one od pisarza wielu umiejętności. Dzięki nim możemy też sprawdzić, czy styl danego twórcy nam odpowiada i potem sięgnąć po coś bardziej obszernego.
To chyba jednak nie dla mnie, nie za bardzo przepadam za opowiadaniami… choć nie ukrywam, że temat bardzo ciekawy!
Może któregoś z pisarzy powyższych historii, zachęci to do stworzenia powieści? A opowiadanie okaże się jedynie szkicem do czegoś bardziej wielowątkowego?
Pierwsze słyszę o tej książce, co mnie dosyć zaskakuje. Wydaje się ona być ciekawą lekturą – jak pisałam już przy „Po ojcu”, lubię tematykę relacji rodzinnych między mężczyznami, dlatego bardzo chętnie i po tę pozycję sięgnę. 🙂
Ciekawa jestem, jak do tego tematu podeszłyby pisarki. Czy ich opowieść o relacji ojciec-syn byłaby zupełnie inna? 🙂