„Snowflake” – Louise Nealon

Snowflake, Louise NealonLouise Nealon jest młodą, irlandzką pisarka, która zadebiutowała powieścią „Snowflake”. Książka zyskała sporą popularność, a prawa do jej ekranizacji zakupił producent serialu „Normalni ludzie”. Powieść „Snowflake” została niedawno wydana w Polsce. Przetłumaczył ją Radosław Madejski.

Autorka książki studiowała literaturę angielską na Trinity College w Dublinie i to łączy ją z główną bohaterką powieści. Akcja „Snowflake” rozpoczyna się w momencie, gdy Debbie White kończy osiemnaście lat. Właśnie rozpoczyna się jej dorosłość i nowy etap w życiu, ale nie ze względu na metrykę, a fakt, że dostała się na studia. Dla głównej bohaterki to trudny moment, gdyż obawia się, jak poradzi sobie w nowej rzeczywistości. Dziewczyna przyzwyczaiła się do życia na farmie mlecznej. Choć nie brakuje tam ciężkiej pracy, trudnych warunków, to ta rzeczywistość jest już od dawna oswojona.

W życiu Debbie ważny jest wujek Bill. Zastępuje dziewczynie ojca i wspiera swoją siostrzenicę najlepiej jak potrafi. Mężczyzna mieszka na tej samej farmie w przyczepie kempingowej, a w chwili wolnej od pracy raczy się whiskey. Z jakiego powodu pije? Czy chce o czymś zapomnieć, czy może nie radzi sobie z odpowiedzialnością i codziennością?

Debbie nie ma łatwego życia również z powodu matki. Kobieta zmaga się z problemami psychicznymi. Na co dzień zapisuje sny i uważa, że są prorocze. Maeve związała się ze znacznie młodszym od siebie mężczyzną. James właściwie mógłby być chłopakiem Debbie, ale tak się nie dzieje. Mimo różnicy wieku między matką a jej chłopakiem, tworzą całkiem udany związek. Jednak w pewnym momencie dochodzi do tragedii, a wtedy sprawy jeszcze bardziej się komplikują.

Główna bohaterka obawia się tego, jak sobie poradzi na studiach. Jest ambitna, ale bardziej niż o naukę chodzi jej o relacje z innymi ludźmi. Czuje się samotna, ponieważ do tej pory nie udało jej się z nikim zaprzyjaźnić. Zastanawia się, jak będą wyglądały jej kontakty ze studentami. Debbie czuje się gorsza, ma kompleksy. Uważa, że wszyscy są bardziej kulturalni, obyci, oczytani. A dla tej dziewczyny to zupełnie inny świat. Z jednej strony wciąż musi wykonywać dawne obowiązki, a z drugiej obawia się o studia. Jak sobie poradzić na uczelni bez pieniędzy czy komputera?

Książka „Snowflake” to historia o wkraczaniu w dorosłość. Debbie dojrzewa, pragnie być akceptowana przez innych, a z drugiej strony czuje się zupełnie inna. Sama uważa, że nie dorównuje rówieśnikom. Kłopotem dla niej jest nawet dotarcie na uczelnię. Wielkie miasto wydaje się niebezpieczną dżunglą w porównaniu z oswojoną rzeczywistością na farmie. Jednocześnie w tym ostatnim miejscu dochodzi do wydarzeń, które kształtują Debbie i naznaczają ją w jakiś sposób. W jej rodzinie nie ma miejsca na spokój i stabilizację. Dziewczyna nie zna swojego ojca, matka jest osobą rozchwianą emocjonalnie, nie można na niej polegać. To Debbie będzie musiała wielokrotnie wspierać matkę. Pozostaje Billy, ale i on nie wytrzymuje tego, że ma na głowie tak wiele spraw.

Louise Nealon pokazuje czytelnikom świat, którego nie znają mieszkańcy miejskiej dżungli. Rzeczywistość, w której maszyny rolnicze mogą być śmiertelnie niebezpieczne i trzeba mieć siłę na to, by codziennie opiekować się innymi. Nie chodzi tylko o ludzi, a także krowy, którym np. trzeba pomóc się ocielić. Debbie próbuje się odnaleźć między tymi dwoma światami, ale nie będzie jej łatwo. Przede wszystkim ze względu na poczucie wyobcowania. Codzienna samotność nie sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości, podobnie jak poczucie bycia gorszą. Wszystkie te obawy powodują, że Debbie nie dostrzega problemów nowej przyjaciółki. Osoby pochodzącej z bogatej rodziny, a jednocześnie zmagającej z własnymi problemami.

Autorka powieści „Snowflake” pokazuje problemy młodego pokolenia, o którym się czasem mówi, że wszystko podano im na tacy. Tymczasem oglądamy zagubioną młodą bohaterkę, która nie potrafi się odnaleźć w sytuacji, w jakiej się znalazła. Nie może liczyć na pomoc ze strony ludzi dorosłych, sama musi ich wspierać, choć znajduje się na skraju załamania. Louise Nealon świetnie portretuje bohaterkę, pokazuje jej przeżycia wewnętrzne. Buduje też melancholijny klimat, choć nie zabraknie w tej powieści elementów humorystycznych. „Snowflake” porównywany jest do „Normalnych ludzi” Sally Rooney. Rzeczywiście w książce Nealon jest podobne skupienie na emocjach bohaterów oraz nastrój, ale sama historia jest zupełnie inna, choćby przez to że w powieści „Snowflake” wprowadzony został nieracjonalny motyw snu. Pisarka potrafiła opowiedzieć o tym w poruszający czułe struny sposób.

  1. Zapisuję! Może nie we wszystkich kwestiach, ale czuję, że częściowo mogłabym się identyfikowac z główną boahterką. Ja wciąż czuję się przytłoczona warszawskim zgiełkiem i wielkością.

  2. Jak by na to nie patrzeć pokolenie ludzi urodzonych w XXI wieku jest pokoleniem wyjątkowym, bowiem w ogromnej mierze mamy do czynienia z ludźmi, którzy od urodzenia otoczeni są technologią. Wielu z nich obsługi telefonu czy komputera uczy się wcześniej niż procesu czytania i choćby ten fakt stanowi o ich niezwykłości. Bo na dobrą sprawę, jako ludzkość, nie mamy pojęcia jakie długotrwałe skutki powoduje tak bliskie zetknięcie się z technologią, która w dodatku coraz dynamiczniej staje się na tyle skomplikowana, że nie jesteśmy w stanie objąć jej naszymi ograniczonymi mózgami 🙂

    • W tym świecie bohaterka, która nie ma laptopa (telefon już owszem) i zajmuje się rano dojeniem krów może się wydawać, jakby była z innej planety. Tymczasem nie każdy mieszka w wielkim mieście…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *