„Kto wykradł grę z komputera? Czyli nowa historia szpiegowska” – Ewa Nowak

Kto wyradl gre z komputeraLista książek dla dzieci oraz młodzieży, które napisała Ewa Nowak, jest bardzo długa. My sięgnęliśmy nie tak dawno temu po „Nogę w szufladzie”, więc kiedy tylko zauważyliśmy, że autorka napisała drugą część historii szpiegowskiej, musieliśmy przeczytać i tę powieść. Książka „Kto wykradł grę z komputera?” została oparta na podobnym pomyśle, ale z nową dawką przygód.

Mieszko i Marcelina są przyjaciółmi, ale tak naprawdę nie są zwykłymi dziećmi. Noszą przecież kryptonimy – Anakin i Omega. A to oznacza jedno – są tajnymi szpiegami operacyjnymi. Kieruje nimi Czternasty, prywatnie ojciec Miłosza. Czytaj dalej

„Magiczne drzewo. Cień smoka” – Andrzej Maleszka

Cień smokaAndrzej Maleszka jest autorem bestsellerowej serii o „Magicznym drzewie”. „Cień smoka” to szósta – najnowsza część cyklu. Po książkę można sięgnąć nawet jeśli nie zna się poprzednich części. Ostatnia powieść Andrzeja Maleszki wyróżnia się objętością. Tym razem otrzymujemy ponad 500 stron wartkiej akcji. Z jakimi przygodami będą zmagali się bohaterowie tym razem?

Postacie występujące w książce „Cień smoka” są nam doskonale znane. Tym razem do Kukiego, Gabi, Blubka i gadającego psa Budynia dołączy ktoś jeszcze. Wszystko zaczyna się od kłopotów. W nich przecież specjalizują się nasi ulubieńcy. Skoro posiadają magiczną kostkę, dlaczego jej nie wykorzystać w razie potrzeby? Kuki i Blubek nie bardzo mają ochotę na naukę. Postanawiają, że wybiorą łatwiejszą drogę. Nie słuchają Gabi, która tłumaczy im, że cała historia może się skończyć źle. Tym bardziej, że kostka spełni życzenie, jeśli wypadnie szóstka. Kiedy jednak trafi im się jedynka, wyczarowana zostanie odwrotność wypowiedzianego pragnienia. Czytaj dalej

„Magiczne drzewo. Gra” – Andrzej Maleszka

Magiczne drzewo. GraSeria książek Andrzeja Maleszki cieszy się u nas w domu niezwykłym powodzeniem. Tom pt. „Gra” mój syn wypatrzył na stoisku z książkami i nie czekając zbyt długo, poszedł ją nabyć – sam. Następnego dnia przechodził obok tego samego stoiska, więc podszedł do sprzedających, by spytać, czy mają już następną część (na dwa miesiące przed premierą). Dobrze, że na co dzień nie mamy księgarni koło domu – księgarze byliby wykończeni…

Piąta część z serii o „Magicznym drzewie” wykorzystuje znane schematy, jednak tego właśnie spodziewają się dzieciaki. W tomie pt. „Pojedynek” Kuki walczył ze swoim klonem. Pomagali mu w tym przyjaciele. W „Grze” okazuje się, Ikuk (klon Kukiego) nie zniknął po wypowiedzeniu życzenia. Wręcz odwrotnie, ma się świetnie i napada na centrum handlowe. Do pomocy ma dwa wielkie roboty i małego niepozornego mechanicznego skorpiona. Czytaj dalej

„Endgame. Wezwanie” – James Frey, Nils Johnson-Shelton

Endgame. WezwanieKsiążka „Endgame. Wezwanie” Jamesa Freya i Nilsa Johnsona-Sheltona nie jest zwykłą powieścią. Kiedy się po nią sięga, trzeba mieć świadomość, że mamy w rękach coś, co może sprawić, że nagle zostaniemy wciągnięci w grę. Jeśli marzenia o przygodzie w czasach, kiedy panowała gorączka złota, należą już do zamierzchłej przeszłości, teraz można sięgnąć po jej współczesny odpowiednik. Jak najbardziej realny. Tyle, że trzeba wykazać się niezwykłym intelektem i rozbić bank, w którym znajduje się 500 000 dolarów w złocie.

Sama powieść stanowi zaledwie część projektu. Czytelnik w książce otrzymuje wskazówki, inne podpowiedzi, które należy sprawdzić w Internecie. Oprócz tego ma możliwość sięgnięcia po grę – aplikację stworzoną przez Google’s Niantic Labs. Wszystko po to, by podjąć wyzwanie i móc zdobyć wyjątkową nagrodę. Czytaj dalej

Do baku wpuść tygrysa – 1Q84 tom 3

1Q84 tom 3Wartościowe? Czy nie? Jak podsumować te trzy tomy 1Q84 Murakamiego, które pochłonęłam jednym tchem, mimo nawału obowiązków, mimo braku czasu?

Kiedy poznałam głównych bohaterów, dowiedziałam się co ich łączy, to już – jak się okazało – złapałam bakcyla i nie mogłam odpuścić. Miłośnicy twardej logiki odrzucą powieść – tu nie ma miejsca dla: dwa dodać dwa równa się cztery. Są za to światy równoległe, pozornie nie różniące się od siebie. Czas w powieści też nie płynie tak jak nam się wydaje. Tym bardziej, jeśli ten czas nas wciąga podczas czytania i okazuje się, że jest druga nad ranem a o szóstej pobudka. Niestety, korepetycje z fizyki byłyby mile widziane, bo zakrzywienia czasoprzestrzenne to dla mnie czarna magia.

Jak już przeszłam do magii, to Haruki Murkami wywołał u mnie skojarzenia z Marquezem. Chociaż realizm magiczny w wersji japońskiej, to  może być coś wybuchowego. Inne nawiązania wskazujące na zatopienie powieści w historię literatury to: Czechow, Proust, Dostojewski. Jest to taki bonus dla miłośników słowa pisanego.

Bohaterowie: Tengo i Aomamee poszukują swego straconego czasu. Teraz nie pozostaje im nic innego, jak odnaleźć siebie. Czy się to uda? I znowu zacznę prowadzić dialog z nieistniejącym przeciwnikiem: a może 1Q84 jest  niczym innym jak łzawym romantycznym melodramatem? Jeśli tak,w takim razie po cóż nam Little people, powietrzne poczwarki, przeróżne sekty i tajemnicze przejścia do światów równoległych? Murakami Haruki pokiwa nam tylko palcem i zaśmieje się w twarz – a radź sobie czytelniku sam, zdaje się mówić.

Najbardziej istotne przesłanie, które wyciągnęłam z powieści jest takie: popatrzmy czasem w niebo. A co jeśli okaże się, że są dwa księżyce? Nie idźmy tylko z prądem, posłuchajmy czasem intuicji i tego, co mówi serce – to się narzuca po przeczytaniu książki. W samej powieści jest tyle wątków do odkrycia. Tak wiele rzeczy nie zostało wyjaśnionych. Narrator odkrywa przed czytelnikiem tylko pewne fragmenty, reszta należy do odbiorcy.

Pisarz też – głosem Tengo – na łamach powieści wyraża swoją opinię o literaturze i świecie:

Zbliża się już koniec dwudziestego wieku. Sytuacja jest trochę inna niż w czasach Czechowa. Nie ma powozów ani kobiet w gorsetach. Świat przetrwał jakoś nazizm, bomby atomowe i muzykę wspólczesną. Znacznie zmieniła się także sztuka pisania powieści. Nie ma się czym przejmować.

Pytanie brzmi czy – zgodnie z teorią wyżej wymienianego Czechowa – strzelba wystrzeli?

Haruki Murakami – 1Q84 tom 2

1Q84 t.2Powieść 1Q84 t.2  Harukiego – podobnie jak poprzedni tom pochłonęła mnie do reszty. Wkroczyłam w śwat 1Q84, z tym że po przeczytaniu powieści zostałam zeń wypchnięta  i to brutalnie. Na szczęście mam trzeci tom, więc zaraz tam wracam.

Jak napisać o książce, by nie zabrać czytającemu przyjemności oglądania kolejnych odsłon, które dostajemy od autora? Aomame i Tengo są nadal głównymi bohaterami. Fukaeri również odgrywa tu ważną rolę. Nie zapominajmy o dwóch księżycach…

W tym tomie bohaterowie skupiają się nie tylko na wydarzeniach, ale również na swojej egzystencji. Padają ważne słowa: Nie posiadam niczego. Prócz duszy. Zarówno Aomame jak i Tengo poszukują sensu swego istnienia. Niezależnie czy jest to rzeczywistość równoległa, czy 1984 – chcą odnaleźć sens. My poszukujemy razem z nimi. Mamy kilka możliwości. Albo będziemy zastanawiać się nad tym, co zamierzają Little people, czym jest powietrzna poczwarka, albo zagłębimy się w rozważaniach bohaterów.

Haruki Murakami znowu prowadzi grę z czytelnikiem. Wspomina Czechowa i zasadę, że jeżeli jest strzeba na ścianie, to musi wystrzelić. Aomame dostaje pistolet… Nie zdradzę po co. Jest też kuszenie – Ushikawa proponuje ghost writerowi sporą sumę pieniędzy. Ten demoniczny typ spod ciemnej gwiazdy szantażuje Tengo, choć ten nie daje się złamać. W każdym razie uczta smaków dla czytelnika.

Pisarz tak skonstruował powieść, by czytelnik chciał jeszcze. Akcja wydaje się wartka, nawet jeśli czytamy kilkustronicowy opis postaci. Nie mam pojęcia jak ten pisarz to robi? Zazwyczaj takie opisy nudzą, a tu chcemy jeszcze troszkę zajrzeć w świat 1Q84 i odkryć tajemnicę. Również wypowiedzi bohaterów na pierwszy rzut oka wydają się sztywne i napuszone – ale oczywiście autor robi to nie bez powodu.

W tomie drugim główni bohaterowie odkrywają swoją pustkę emocjonalną. Po 20 latach postanawiają odszukać siebie. Haruki Murakami zdaje się mówić, że bez drugiej osoby nasze życie traci sens. Poszukujemy odpowiedzi, a jest ona blisko – w zasięgu ręki. W tym przypadku jest to dłoń dziewczynki, która zaciska się na dłoni kolegi ze szkoły. Nawet po tylu latach oboje to pamiętają. Dotąd nie potrafili stworzyć bliskich relacji z innymi ludźmi. A jednak odkrywają, że tego chcą. Czy im się to uda? Jak odnaleźć kogoś bliskiego? Trzeba szukać… To właśnie mówią bohaterowie Murakamiego.