„Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii” – Małgorzata Sidz

Kocie chrzciny, Małgorzata SidzW tej chwili nikt z nas nie może poruszać się w sposób na tyle swobodny, by odbywać dalsze czy bliższe wędrówki po świecie. Jednak, by poznawać inne kraje, wystarczy sięgnąć po odpowiednie lektury. One pozwolą oderwać się od trudnej rzeczywistości, zapomnieć na chwilę o tym, co się obecnie wokół nas dzieje. Warto pamiętać, że dany kraj to nie tylko piękne widoki, a przede wszystkim ludzie oraz ich historie. Właśnie na tym skupiła się Małgorzata Sidz, autorka reportażu „Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii”. Czytaj dalej

„Słoneczne miasto” – Tove Jansson

Słoneczne miasto, Tove JanssonTove Jansson marzyła o tym, żeby udać się w daleką podróż. Udało jej się zrealizować te plany i w 1971 roku wyruszyła na kilkumiesięczną wyprawę dookoła świata. Trafiła między innymi do Stanów Zjednoczonych. Na Florydzie w mieście Saint Petersburg chciała zobaczyć statek z filmu „Bunt na Bounty”. Coś innego jednak przykuło uwagę twórczyni Muminków. Zaskoczył ją niesamowity spokój i cisza panująca w mieście. Okazało się, że było to miejsce dla starszych ludzi, którzy przybywali tu, by godnie dotrzeć do kresu swoich dni. Tove Jansson była pod tak dużym wrażeniem tego miasta, że napisała powieść na jego temat pt. „Słoneczne miasto”. Czytaj dalej

„Listy Tove Jansson” – wybór i komentarze Boel Westin, Helen Svensson

Listy Tove JanssonTove Jansson pisała wiele listów. Niektórzy twierdza, że było ich aż sto tysięcy. Sama mama Muminków uważała, że epistolografia jest bardzo ważna. Zresztą dawała temu dowód w swojej twórczości. Tove Jansson zawsze pisała ręcznie, ozdabiając listy ilustracjami. W zbiorze „Listy Tove Jansson” otrzymujemy wybór korespondencji i komentarze, których dokonały Boel Westin i Helen Svensson. Czytaj dalej

„Córka rzeźbiarza” – Tove Jansson

Córka rzeźbiarza, Tove JanssonDo niedawna Tove Jansson była dla nas tylko (i aż) autorką „Muminków”. Jednak w końcu nadszedł ten moment, kiedy trochę dojrzeliśmy do pozostałych dzieł artystki. Możemy sięgnąć po jej teksty dla dorosłych, czy poznać biografię Jansson autorstwa Boel Westin. Tym razem Wydawnictwo Marginesy proponuje czytelnikom zbiór dziewiętnastu opowiadań twórczyni Muminków, zatytułowany „Córka rzeźbiarza”. Czytaj dalej

Zaczynamy podróż do Doliny Muminków

Kometa nad Doliną MuminkówPrzygodę z Muminkami Tove Jansson postanowiłam zacząć od słuchowiska – „Kometa nad Doliną Muminków”. Zastanawiałam się mocno, czy dzieci będą w stanie zbliżyć się do świata wykreowanego przez fińską pisarkę? Na ile i czy w ogóle zrozumieją tę opowieść? Najbardziej jednak zależało mi na tym, by przypomnieć sobie swoją własną ulubioną lekturę z dzieciństwa.

Kiedy w szkole podstawowej czytałam serię o Muminkach, nie znałam jeszcze ani serialu w wersji polskiej, ani japońskiej. Wyobraźnię dziecięcą wspomagały jedynie – a raczej aż, ilustracje autorki. Książki od początku mnie zauroczyły, a zwłaszcza wspaniałe przygody, które przeżywali bohaterowie – cudowni, choć nieidealni, jednak o wyrazistych charakterach.

„W Komecie nad Doliną Muminków” wszystko się zaczyna. Poznajemy Muminka i Ryjka, którzy eksplorują nieznane ścieżki. Odkrywanie nowych dróg – choć może niebezpiecznych, zachęca bohaterów do podejmowania wyzwań. Bo przecież: „Każda droga musi gdzieś prowadzić”…

Tymczasem nad Dolinę zbliża się złowróżbna kometa. Moje własne dzieci natychmiast zerwały się do zadawania pytań – nie dało się powstrzymać tej lawiny. Apokaliptyczna wizja końca świata wisiała w powietrzu i widziałam sporo lęków w ich kilkuletnich oczach. Bo: a jeśli Muminki skończą jak dinozaury? Pesymizm Piżmowca jeszcze wzmagał ich obawy. Aby zrobiło się nieco mniej strasznie, Muminek wraz z przyjaciółmi wyrusza w Góry Samotne, do obserwatorium astronomicznego, by rozwiać te wszystkie lęki.

Podczas niezwykłej podróży bohaterowie po raz pierwszy spotykają Włóczykija, Pannę Migotkę, Migotka. Kometa wprawdzie wywołuje obawy, bo przez nią jest gorąco, morze wysycha, ale jednocześnie świat jest inny i piękny w tej odmienności. Wiele przygód w czasie wędrówki będzie zabawnych, niektóre zaś będą mroziły krew w żyłach. Jednak sama historia wywołuje nieco melancholijne emocje  i zmusza do filozoficznego spojrzenia na świat.

Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki Tove Jansson wykreowała Mamę Muminka. Ona – w czasie zbliżającej się katastrofy – piecze tort, żeby za chwilę wszyscy przenieśli się do bezpiecznej groty. Dzięki niej dom jest w każdym miejscu.

Opowieść wciągnęła nas całkowicie. Oczywiście, nie dało się słuchać bez obecności rodzica, gdyż padało zbyt wiele pytań. Bo Paszczak w sukience siał zgorszenie, a balon, który potem z niej powstał może spowodować zachętę do podobnych eksperymentów w domu. Na początku córka pytała, dlaczego ten pan, który czyta, mówi tak niewyraźnie? Jednak lektor – Krzysztof Kowalewski – bardzo dobrze oddaje klimat i atmosferę prosto z Doliny Muminków, choć trzeba słuchać uważnie, gdyż niekiedy mamrocze. Jestem z pokolenia, któremu narzuca się dźwięk i obraz z serialu, ale szybko przestawiłam się na odbiór za pomocą słuchu. W pewnym momencie wsparłam się lekturą, by pokazać  dzieciom świetne ilustracje Tove Jansson, bez których świat Muminków nie byłby taki sam.

Dziękuję platformie Audeo za udostępnienie audiobooka 🙂