„Audubon. Na skrzydłach świata” – Jérémie Royer, Fabien Grolleau

Audobon. Na skrzydłach świata -Jérémie Royer, Fabien GrolleauJean-Jacques Audubon nie jest postacią szczególnie znaną. Zresztą nic dziwnego, skoro na jakiś czas o swoim rodaku zapomnieli sami Amerykanie. Właśnie dla nich powinien być szczególnie ważny, ponieważ J.-J. Audubon postanowił opisać i skatalogować znane i nieznane ptaki Stanów Zjednoczonych. Ta praca zajęła mu niemal całe życie i stała się obsesją ornitologa. Dzisiaj Audubon jest przywoływany nie tylko jako miłośnik ptaków, ale przede wszystkim jako ojciec nowożytnej amerykańskiej ekologii. Jérémie Royer i Fabien Grolleau postanowili przybliżyć nam tę postać w komiksowej biografii pt. „Audubon. Na skrzydłach świata”. Czytaj dalej

„Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu?” – Dorota Masłowska

Jak przejąć kontrolę nad światem , nie wychodząc z domu, Dorota MasłowskaTrudno przejść obojętnie obok tekstów Doroty Masłowskiej. Pisarki, która przejęła kontrolę nad literackim światem książką „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną”, mając zaledwie dziewiętnaście lat. Potem otrzymała Nagrodę Literacką Nike za powieść „Paw królowej”. Było to w 2005 roku, czasach zamierzchłych, kiedy wciąż jeszcze pisarz dzięki nagrodom stawał się rozpoznawalny. Autorka zajęła się tworzeniem dramatów, pisze też felietony. Właśnie wydano zbiór jej tekstów z lat 2014-2016  pt. „Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu?” Niektórzy mogą je znać, ze względu na to, że były one publikowane w internetowym magazynie kulturalnym Dwutygodnik. Czytaj dalej

„Jak to możliwe? Odpowiedzi na pytania ciekawskich dzieci” – Kathy Wollard

Jak to możliwe? Odpowiedzi na pytania ciekawskich dzieci, Kathy WollardPytania dzieci bywają piekielnie trudne. W dobie Internetu wydaje się, że łatwo odszukać odpowiedzi na nie, ale czy rzeczywiście? Od jakiegoś czasu zauważam, że pojawia się sporo książek, które objaśniają czytelnikom otaczający ich świat. Łatwo posługiwać się skomplikowanym słownictwem, jednak nie dotrzemy w ten sposób do dzieci. Informacje w ten sposób zaprezentowane okażą się niezrozumiałe, a przez to nudne. Oprócz tego trzeba dostosować wypowiedź do poziomu wiedzy odbiorcy. Inaczej będziemy wyjaśniać zasady rządzące światem kilkulatkowi, a inaczej studentowi fizyki. W książce „Jak to możliwe? Odpowiedzi na pytania ciekawskich dzieci” o najbardziej skomplikowanych naukowych zagadnieniach, Kathy Wollard postara się opowiedzieć prosto. Czytaj dalej

Atlas świata dla dwulatka

Ta duża kartonowa książka E. i P. Pawlaków to pierwsza podróż małego dziecka dookoła świata. Każda rozkładówka stanowi pocztówkę z jednego kontynentu. Maluch zobaczy jak różnorodny jest świat, jak różne zwierzęta i ludzie go zamieszkują i jak bardzo różne potrafią stawiać budowle. Dziecko, chętnie poudaje że czyta, lub obejrzy „Mój pierwszy atlas świata”, odkryje, że nie wszędzie na ziemi ludzie wyglądają tak jak my, i że otaczający ich świat może być zupełnie inny od tego, który otacza nas. Dzieciaki zadają dużo pytań po obejrzeniu książki. Jednak kontrola rodzica jest niezbędna, gdyż autorzy niekiedy zapominają o polskich wersjach nazw geograficznych – Wielki Kanion nazywany jest Grand Canyon. Przeciętny dwulatek jednak będzie skupiał się na ilustracjach, które są naprawdę niesamowite. Mapa świata to nie jest satelitarne zdjęcie, albo coś w rodzaju mapy fizycznej. Maluszki otrzymują obraz wykonany z różnych materiałów – szkoda tylko, że nie można ich dotknąć, trzeba sobie to wyobrazić. Książka jest duża i kartonowa. Dziecko może ją dotykać ile chce i trudno ją zniszczyć. Można nawet spróbować zjeść cały świat…

Świat bez końca, czy z kontynuacją?

Ken Follet - świat bez końcaKiedy przeczytałam „Filary ziemi” poczułam niedosyt, że to już koniec. Na szczęście szybko odnalazłam książkę będącą opowieścią o potomkach Jacka i Toma. Powieść „Świat bez końca” jest równie ciekawa. Komuś, komu spodobały się „Filary ziemi’ ta pozycja przyniesie tyle samo radości. Kto z kolei nie lubi wielostronicowych czytadeł niech nawet nie zerka na okładkę.

Akcja toczy się w średniowieczu – mojej ulubionej epoce historycznej, ale dwieście lat później. Podobnie jak w pierwszej części mamy jasny podział na dobrych i złych. Bohaterowie są podobni do tych z „Filarów ziemi”, autor bawi się jakby tą konwencją, bo bohaterowie sami wspominają o tych podobieństwach. Nie dość, że nie zmieniają się przez całe życie, to jeszcze z pokolenia na pokolenie. Również mają do pokonania wiele przeciwności i kiedy wydaje się, że nie może już być gorzej, okazuje się, że los dalej się nie poprawia.

Postacie znowu są bardzo współczesne. Mamy tu dziewczynę Caris, która posiada niezwykłe umiejętności – wie, co jest przyczyną dżumy i zna sposoby na pozbycie się epidemii (trochę to oczywiście naciągane). Musi pokonać wielu przeciwników, by jej argumenty trafiły do mężczyzn, żeby zechcieli jej posłuchać. Oczywiście to jeden z wielu wątków.

Teraz mam apetyt na „Upadek gigantów”…