Julia Hartwig napisała książkę „Zguba Michałka” dla swojej córki. Młodzi czytelnicy mogli poznać tę historię już w 1969 roku. Teraz sięgnęliśmy po nowe wydanie „Zguby Michałka” z ilustracjami Gabrieli Cichowskiej. Ta artystka jest też autorką szaty graficznej „Ostatniego przedstawienia panny Esterki”. Publikacja wzbudziła nasz zachwyt, ale została też doceniona przez znawców, ponieważ otrzymała nagrodę Gustava Heinemanna. Ilustracje w książce o sierocińcu kierowanym przez Janusza Korczaka bardzo poruszyły moje dzieci, ale czy historia Michałka również trafi do młodych odbiorców? Czytaj dalej
Archiwa tagu: zwierzęta
„Spirit Animals. Zwierzoduchy” – Brandon Mull
Młodzi miłośnicy zwierząt i fantastyki otrzymali jakiś czas temu serię książek „Spirit Animals”. Do tej pory wydano sześć tomów, każdą część napisał inny, popularny pisarz. Cykl otwiera powieść „Zwierzoduchy”. Jej autorem jest Brandon Mull znany przede wszystkim z pięciotomowego cyklu książek dla młodzieży pt. „Baśniobór”. Po przeczytaniu książek czytelnicy, którzy nie będą chcieli się rozstać z ulubionymi postaciami, mają możliwość włączenia się do tego świata, poprzez grę typu RPG. Dostępna jest ona na stronie www.spiritanimals.com.pl. Wystarczy wpisać zamieszczony w książce kod dostępu do gry. Czytaj dalej
Miejski Ogród Zoologiczny w Gdańsku Oliwie – „Zoo Gdańsk. Przewodnik”
Dzisiaj nietypowo, ponieważ będę pisała o przewodniku. Dzieci korzystając z ostatnich ciepłych dni odwiedziły Miejski Ogród Zoologiczny w Gdańsku Oliwie. Jeździliśmy tam odkąd pamiętamy, potem wybieraliśmy się z własnymi pociechami. Jednak ostatnio mieliśmy trzyletnią przerwę, dlatego zaskoczyły nas zmiany. Okazuje się, że miejsce z ponad półwieczną historią zaczyna się unowocześniać. A widoczne jest nawet w czymś tak pozornie zwyczajnym jak przewodnik. Czytaj dalej
„Dlaczego hipopotam jest gruby?” – Dorota Sumińska
Dorota Sumińska znana jest wszystkim, którzy interesują się przyrodą. Prowadzi programy radiowe i telewizyjne o zwierzętach. Napisała też wiele książek adresowanych i do dorosłych, i młodszych odbiorców. Jeśli chodzi o tych ostatnich, rok temu czytaliśmy „Dlaczego oczy kota świecą w nocy”. Teraz wydana została druga książka z serii pt. „Dlaczego hipopotam jest gruby? Sekrety nie tylko świata zwierząt”. Dzieciom nigdy nie brakuje pytań, więc liczymy na to, że jeszcze kilka takich pozycji powstanie. Czytaj dalej
„Dlaczego oczy kota świecą w nocy?” – Dorota Sumińska
Dorota Sumińska wprowadza nas w tajniki świata zwierząt. Autorka znana jest z tego, że świetnie zna się na wszelkiego rodzaju czworonogach. Jako weterynarz i psycholog zwierzęcy miała okazję pomagać zwierzętom, ale oprócz tego posiada pewien wyjątkowy dar – potrafi o nich interesująco opowiadać. Do tej pory miałam okazję poznać twórczość Doroty Sumińskiej dla dorosłych. Tym razem sięgnęłam po pozycję książkową dla dzieci.
„Dlaczego oczy kota świecą w nocy? I inne sekrety świata zwierząt” to książka, która zbudowana została wokół pytań, zdawanych przez dzieci. Jak wiadomo maluchy na pewnym etapie rozwoju chcą wiedzieć jak najwięcej. Dlatego nieustannie zaczynają wypowiedzi od słów: co, dlaczego, po co, kto, ile, kiedy? A my dorośli niekiedy nie znamy odpowiedzi, choć świat nas otaczający jest przecież taki ciekawy. Żeby nie zabijać tej naturalnej ciekawości w dążeniu do wiedzy, pomocna staje się książka autorstwa Doroty Sumińskiej. Czytaj dalej
„Do zobaczenia, Felku i Tolu” – Sylvia Vanden Heede
Po lekturze „Felka i Toli” Sylvii Vandeen Heede moje dzieci kazały nam – rodzicom, szukać kolejnych książek z serii. Na szczęście znaleźliśmy drugą część, a całkiem niedawno wydano też trzeci tom. Dzieciaki postawiły na swoim i szybko znalazła się okazja, by nabyć im tę książkę. Tytuł „Do zobaczenia Felku i Tolu” trzyma bardzo wysoki poziom, więc prędzej czy później poznamy „Felka i Tolę na bezludnej wyspie”.
Tym razem lis postanawia schudnąć. Dzięki sowie odkrywa, że jest tłusty. Wprawdzie Heniowi chodziło o to, że Felek wsmarował w siebie tubkę kremu do opalania, a jednak trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy i przejść na dietę. Okazuje się, że Felek nigdzie nie może jej znaleźć, bo nie wie nawet, czym owa dieta jest. Wyniknie z tego powodu sporo zabawnych nieporozumień.
Felek i Tola martwią się o sowę. Heniek wytknął swoim przyjaciołom wszystkie wady, wysiaduje jajo i ma przez to zły humor. Otrzymał je od Pipa, ale sowa jest zazdrosna, bo ktoś, kto był mu zawsze najbliższy, znalazł sobie ukochaną – Ko. Pod nieobecność Henia z jajka wykluwa się kolejny Pip, a właściwie pisklę Jo – wypisz wymaluj tata. Kurczaczek zastanawia się, czy Felek i Tola są jego rodzicami. Sprawa się jeszcze bardziej skomplikuje, kiedy do domu przybędzie sowa, wraz z Pipem i Ko. Teraz już w ogóle nie będzie wiadomo, kogo uznać za mamę oraz tatę. Na szczęście mądra Tola zawsze znajdzie wyjście z najtrudniejszej sytuacji.
Książka „Do zobaczenia Felku i Tolu” została napisana niezwykle prostym językiem. Jednak zawarto w niej tyle zabawnych sytuacji, że dzieci pokładały się niekiedy ze śmiechu podczas lektury. Te śmieszne historie nie są tylko czystą rozrywką. Autorka przemyca w książce wiele mądrości. Mimo to, że polecana jest młodszym czytelnikom, zwłaszcza takim, którzy rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem, to pojawią się w niej trudne zagadnienia.
Sylvia Vanden Heede pokaże maluchom czym jest zazdrość, kto może tworzyć rodzinę, skąd się bierze agresja, jak radzić sobie z trudnymi problemami w życiu. Można, posługując się łatwym i nieskomplikowanym językiem, powiedzieć tak wiele i bez natrętnego dydaktyzmu. Dzieci same wyciągają wnioski, po poznaniu kolejnej przygody sympatycznych bohaterów.
Autorka posłużyła się elementami wziętymi rodem z bajki. Bohaterowie zwierzęcy zachowują się jak ludzie. Bo przecież nie tylko zwierzęta nie lubią inności i bronią swoje młode, ale chyba tylko my wpadamy na pomysł, żeby się odchudzać… Urzekł nas niezwykle uroczy kurczaczek, ze swoją wadą wymowy, czy dorosły kogut, który nie potrafi piać. A goła kura Ko – to już mistrzostwo świata w dowcipie.
Całość uzupełniają akwarelowe ilustracje Thé Tjong-Khinga. Dopasowane do odbiorców, kiedy trzeba mroczne, kiedy indziej zabawne, ale zawsze zostawiające miejsce dla wyobraźni. Warto też zwrócić uwagę na tekst, który jest napisany dużymi literami. Aby zachęcić początkujących czytelników do samodzielnego poznawania historii, warto zacząć od słów napisanych największymi literami. Może się okazać, że dziecko odkryje, iż potrafi samodzielnie czytać. Radość będzie ogromna.
Moim zdaniem ważne jest to, że choć autorka pisze w sposób prosty, nie daje prostych rozwiązań. Pokazuje dzieciom, że świat może być skomplikowany, ale warto zmierzyć się z problemem i poszukać rozwiązań. Oprócz tego mali odbiorcy odkryją, że można akceptować kogoś, kto się od nas różni. A nawet pokochać kurę bez piór…