„Wszyscy zakochani nocą” – Mieko Kawakami

Wszyscy zakochani nocą, Mieko KawakamiKiedy zastanawiałam się, czy sięgnąć po książkę Mieko Kawakami „Wszyscy zakochani nocą”, miałam pewne obawy. Nie przepadam za romansami, a tytuł sugeruje właśnie taką tematykę. Przekonała mnie jednak informacja o autorce. Dowiedziałam się, że japońska pisarka została doceniona przez czytelników za powieści „Piersi i jajeczka” i „Heaven”. Oba te tytuły zostały przetłumaczone na język polski. Mieko Kawakami uznana została przez Harukiego Murakamiego za najważniejszą współczesną pisarkę japońską. Taka opinia zwróciła moją uwagę i zachęciła do sięgnięcia po powieść.

Główną bohaterką książki jest korektorka. W pracy czuje się oddzielona od grupy. Choć jest już po trzydziestce, nie założyła rodziny, z nikim nie związała się bliżej. Źle sobie radzi w kontaktach z ludźmi w biurze, więc kiedy się pojawi ciekawsza według niej oferta pracy, postanawia się zgodzić. Zamknięta w sobie Fuyuko staje się w ten sposób niezależną korektorką. Dzieje się tak za namową Hijiri, kobiety stanowiącej przeciwieństwo Fuyuko.

Młoda korektorka w zasadzie zamyka się w domu, by całkowicie oddać się pracy. Jest bardzo dobra w tym, co robi, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że nigdy nie będzie w stanie wyłapać wszystkich błędów i poprawić tekstu w doskonały sposób. Mimo to próbuje i nie ma poczucia, że źle wykonuje zadania, wręcz odwrotnie. Daje z siebie wszystko.

Spędzanie samotnie wolnego czasu sprawia, że kobieta coraz bardziej zamyka się w sobie. Rzadkie spotkania z Hijiri jeszcze bardziej pokazują, jak bardzo smutne jest życie Fuyuko. Stany lękowe łagodzi alkohol. Jednocześnie oddala to korektorkę od świata. Wychodząc z domu po pijanemu nie jest sobą, a po wytrzeźwieniu stan odizolowania, lęków i poczucia wstydu jeszcze się wzmaga. Próby zapisania się na kursy weekendowe kończą się porażką i mamy wrażenie, że Fuyuko stopniowo stacza się na samo dno.

W pewnym momencie w jej życiu pojawi się mężczyzna. Czy związek z dwie dekady starszym nauczycielem ma jakieś szanse? Odpowiedź byłaby pozytywna, pod warunkiem, że wszyscy są w tej relacji szczerzy. Para spotyka się w kawiarni, by zwyczajnie w świecie porozmawiać. Tematem ich rozmów będzie światło oraz muzyka klasyczna (a przede wszystkim kompozycje Chopina). To wystarczy, by Fuyuko się zakochała.

Mieko Kawakami daje nam oszczędną prozę. Bohaterowie rozmawiają ze sobą w zależności od tego, jaki mają charakter. Dialogi z Hijiri będą bardziej dynamiczne, natomiast rozmowy korektorki z Mitsutsukim oparte są bardziej na pauzach i milczeniu. Autorka opisuje rzeczywistość, w której jednostka czuje się niezwykle samotna w tłumie. Ludzie w wielkim mieście nie zauważają drugiego człowieka, a Fuyuko nie bardzo potrafi się w nim odnaleźć. Jest wyobcowana, mamy wrażenie, że nie da rady poradzić sobie w świecie. Odnajduje się w pracy korektorki, ale kiedy jest zatrudniona w biurze, z nikim nie potrafi nawiązać bliższej relacji. Czy to jej wina? Podczas lektury dowiadujemy się, co ukształtowało kobietę, ale też dostrzegamy, że trudno jej znaleźć zrozumienie ze strony innych osób, choćby kobiet w biurze. Dopiero Hijiri zachęca ją, by opowiadała o sobie i słucha, co Fuyuko ma do powiedzenia.

W tej na pozór spokojnej prozie, tak naprawdę wiele się dzieje, choć głównie w emocjach bohaterów. Kawakami opisuje i przedstawia problemy postaci w taki sposób, że wręcz czujemy ich smutek oraz ból, ale też pisarka daje światełko nadziei. Nie jest tak, że zanurzamy się w traumach z przeszłości, bolesnych doświadczeniach z poczuciem beznadziei, bez szans na wyrwanie się z tego. Otrzymujemy opowieść o tym, że mimo cierpienia, warto walczyć o siebie i podjąć próbę zmiany. Śledzimy tok wydarzeń i to, w jaki sposób bohaterka próbuje znaleźć siłę w niełatwym życiu.

PS Książkę z języka japońskiego przełożyła Anna Horikoshi.

1 komentarz do “„Wszyscy zakochani nocą” – Mieko Kawakami

  1. To trzecia książki Kawakami, którą przeczytałem, i podobnie jak pozostałe, przypadła mi ona do gustu. Japonka ma swój styl – oszczędność środków; ciekawi bohaterowie, na ogół borykający się z traumą, stanowiącą niezabliźnioną, psychiczną ranę; intrygujące tło, na jakim rozgrywa się akcja – który porusza w mojej czytelniczej duszy odpowiednie struny 😉

Skomentuj Ambrose Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *