Kiedy sięgam po prozę Annie Ernaux, spodziewam się tematów, które pozwolą mi zanurzyć się w doświadczeniu drugiego człowieka w taki sposób, by pobudzić empatię do tego stopnia, że nawet coś, czego nigdy nie poznałam, stanie się bliskie i zrozumiałe. Annie Ernaux pisała w „Latach” o doświadczeniach pokolenia Francuzów, które wchodziło w dorosłość w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Niby zupełnie inny świat, ale oddany w taki sposób, że trudno było się oderwać od książki. Podobnie było w książce „Bliscy”, z tym że tu noblistka pisała o swojej rodzinie. Co zatem czeka czytelnika w najnowszej publikacji, po jaką możemy już sięgnąć, dzięki tłumaczeniu Agaty Kozak?
W książce “Ciała” Annie Ernaux opisuje własne doświadczenia. Jej teksty są mocno osadzone w osobistych przeżyciach. Pisarka czyni z siebie główną bohaterkę opisywanych zdarzeń. Ernaux wnikliwie analizuje własne wspomnienia, odkrywając swoje “ja”. Opowiada o tym, co ją spotkało, bez tabu w kontekście kobiecego losu. Prócz rekonstrukcji zdarzeń, opisuje również emocje im towarzyszące i one będą tu na pierwszym miejscu. Mamy do czynienia w zbiorze z trzema tekstami. Poznamy „Zdarzenie” (L’Événement), „Pamięć dziewczyn” (Mémoire de fille), „Młody mężczyzna” (Le Jeune Homme).
„Zdarzenie” zostało opublikowane we Francji w 2000 roku, ale dopiero teraz możemy po nie sięgnąć po polsku. Autorka opowiada w tym tekście o niezwykle trudnym doświadczeniu. Jako studentka zaszła w niechcianą ciążę. Została z tym zupełnie sama. Choć chciała dokonać aborcji, we Francji było to zakazane. Oczywiście każdy słyszał o nielegalnym przerywaniu ciąż, ale młoda kobieta nie wiedziała, w jaki sposób dotrzeć do osób, które się tym zajmują. Co czuła, wiedząc, że w zasadzie niewiele jest w stanie zrobić? Nie wolno jej było decydować o sobie, a jednocześnie mogła liczyć na odpowiednie komentarze o złym prowadzeniu, gdyby sprawa wyszła na jaw. Zrozpaczona studentka zaczyna szukać rozwiązania, ale znajduje takie, które niemal kończy się jej śmiercią.
Annie Ernaux o własnej przeszłości pisze poruszająco. Rekonstruuje wydarzenia w przekonujący sposób. Skupiamy się na emocjach, jakie towarzyszą temu, co przeżywa bohaterka. Oglądamy tło społeczne, widzimy, co grozi młodej niezamężnej dziewczynie, która jest w ciąży. Ponadto liczy się też pochodzenie społeczne. Kiedy Ernaux trafia do szpitala, jest traktowana źle, ponieważ lekarz nie rozpoznał, że ma do czynienia ze studentką, a więc osobą niemal równą sobie.
Temat aborcji wciąż jest kontrowersyjny i wymaga odwagi, by się do niego przyznać nawet w jakże liberalnej Francji. Nie trzeba chyba wspominać, jakie wywołuje emocje w Polsce. Czy jest szansa na to, by kobiety mogły decydować o własnym ciele? W książce Annie Ernaux widzimy, że o kobietach wciąż chcą decydować mężczyźni. Podobnie jest w drugim tekście pt. „Pamięć dziewczyn”, w którym noblistka opowiada o nastoletniej inicjacji seksualnej. O tym, jak wchodząca dopiero w dorosłość, osiemnastoletnia Annie przeżywa pierwsze doświadczenia seksualne, które niewiele mają wspólnego z miłością, a znacznie więcej z przemocą i gwałtem.
Po latach pisarka oddaje uczucia, jakie towarzyszyły tym trudnym przeżyciom. Samotność, wyobcowanie i lęk przed odrzuceniem przez społeczeństwo ze względu na dokonywane wybory. Tak jakby istniała tylko jedna strona medalu, ponieważ właśnie na kobietach spoczywa odpowiedzialność za to, że są krzywdzone, pozostawione same, gdy pojawia się jakiś problem. Czy po latach jest inaczej? Kiedy kobieta po menopauzie spotyka się z młodszym o trzydzieści lat partnerem? Czy ma prawo być szczęśliwą? Znowu otrzyma odpowiednią etykietkę i nie będzie to pozytywna ocena.
„Ciała” Annie Ernaux zostały napisane w sposób precyzyjny, bez żadnych dłużyzn. Otrzymujemy przejmującą prozę, która zmusza do refleksji, gdyż noblistka nie boi się podejmować tematów tabu. Każdy czytelnik poznaje kobiecy los również ten niewygodny i na co dzień zasłonięty. Emocje, jakie zostały opisane w „Ciałach”, towarzyszyć mogą wielu kobietom, stanowić element pewnej wspólnoty. Widzimy wyobcowanie, niepewność siebie osoby pragnącej odnaleźć się w świecie, w jakim przyszło jej żyć. Nie jest to łatwe, zwłaszcza ze względu na samotność, poczucie odrzucenia i braku przynależności. Pisarka pokazuje przemiany, jakie zachodzą, poddając analizie własne życie. Wymaga to wielkiej odwagi, gdyż odsłanianie trudnych chwil w życiu nie jest łatwe. Pisarka przełamała ten wstyd, z jakim wychowywano wiele pokoleń kobiet. Może czas, by ludzie żyli bez upokorzeń, a mieli prawo wyboru?