„Opowieść o rzeczywistym człowieku” – Pavel Vilikovský

Opowieść o rzeczywistym człowieku, Pavel VilikovskýPavel Vilikovský jest słowackim pisarzem, którego książki były już tłumaczone na język polski. Jednak mi po raz pierwszy udało się sięgnąć po ostatnią, wydaną w naszym kraju powieść tego autora, zatytułowaną „Opowieść o rzeczywistym człowieku”. Na temat PRL-u napisano wiele, znamy go całkiem dobrze – niektóre dinozaury takie jak ja, troszkę jeszcze pamiętają z tego okresu. A jak wyglądał komunizm na Słowacji? Pavel Vilikovský pokazuje ten system na przykładzie zwykłego człowieka.

Z pewnością znacie słowa Adama Mickiewicza: „wiek męski, wiek klęski”. Czy rozrachunek z własnym życiem zawsze okazuje się bolesny? Jak te słowa mają się do głównego bohatera książki „Opowieść o rzeczywistym człowieku”? Mężczyzna obchodzi czterdzieste urodziny i w prezencie od syna otrzymuje dziennik. Teraz ma okazję spisać swoje przemyślenia. Czuje się dzięki temu poważnie, w końcu to najwybitniejsi politycy i pisarze mieli światu coś do przekazania poprzez właśnie tę formę literacką. Jakie wspomnienia po sobie zostawi swojemu potomkowi?

Życie Rzeczywistego Człowieka zaczyna się właśnie stabilizować. Mężczyzna ma mieszkanie, właśnie otrzymał w pracy awans. W socjalistycznym świecie to wiele. Tym bardziej, że wreszcie otwiera się przed nim szansa na samochód. Żona zaczyna nawet wspominać coś o zmywarce do naczyń. Codzienność wprawdzie jest szara i monotonna, ale przecież została oswojona. Bohater nie czuje się zniewolony i ograniczany przez system. Wręcz odwrotnie, doskonale się w nim odnalazł. Poczuł nawet coś na kształt sukcesu. Natomiast dzięki prowadzeniu dziennika staje się kimś na kształt buntownika.

Jednak za chwilę to wszystko się skończy i rozpadnie. Skoro bohater odkrył, że połowa życia już za nim, zaczyna się nad sobą zastanawiać. Przygląda się otoczeniu i stopniowo dochodzi do wniosku, że nie tylko jest kimś, ale też, iż jest bardzo atrakcyjny dla kobiet. Nawiązuje dziwny romans, który poprowadzi go na samo dno. Naiwnie wierzy, że kobieta, w której się zakochał, darzy go takim samym uczuciem. W swej wielkiej naiwności nie widzi, jak bardzo jest przez nią wykorzystywany. Pochlebia mu uwaga atrakcyjnej kobiety, ponieważ nie szanuje żony. Widzi tylko i wyłącznie jej wady – zbędne kilogramy, niewłaściwy ubiór, nawet jej zapach mu nie odpowiada.

Wiemy doskonale, że w „domach z betonu nie ma wolnej miłości/ Są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne…”. Podobnie dzieje się w Bratysławie, w zakładowym mieszkaniu głównego bohatera wręcz zieje nudą. Jednak, żeby taki status osiągnąć, trzeba się odnaleźć w systemie. Bohater mocno się stara, by móc czerpać korzyści z komunizmu. Dlatego nie może znieść, że syn zaczyna się buntować. Przecież Rzeczywisty Człowiek tak ciężko pracował, żeby dojść do tej pozycji – właśnie dla jedynaka. Tak naprawdę widzimy jednak, że chodzi o zwykły konformizm. Wygodniej i łatwiej jest się dostosować, niż przeciwstawiać.

W książce Vilikovskiego stylizowanej na dziennik, autor zastosował prosty język,żebyśmy dostrzegli naiwność bohatera. Niewykształcony człowiek, mężczyzna, który wierzy, że im bardziej się dostosuje, tym więcej osiągnie. Uważa, że dzięki pokorze wobec władzy coś osiągnął, nie zauważa, że jest tylko marionetką. Wszyscy nim manipulują, a im bardziej wierzy w ideologię, tym bardziej się rozczaruje.

Pavel Vilikovský w „Opowieści o rzeczywistym człowieku” opowiada o grozie systemu, w którym wielu przyszło żyć i tak jak postać tytułowa, dostosowali się do niego. U słowackiego pisarza jednak nie zabraknie również swoistego komizmu. Główny bohater w swej naiwności wydaje się śmieszny. W rzeczywistości to postać bardziej tragikomiczna. Nie zauważa swoich błędów i trafia na samo dno, choć przecież intencje miał dobre. Jednak, czy tylko system do tego doprowadza, czy również zgoda na jego istnienie? To pytanie autor zostawia otwarte i sami musimy sobie na nie odpoeiwedzieć.

  1. Kryzys wieku średniego, próba podsumowania dotychczasowych dokonań, rozliczanie własnej egzystencji – lubię takie pozycje, chociaż na ogół podejmowana tematyka jest niełatwa i dość bolesna.

    • Tutaj bohater jest bardzo irytujący w swej naiwności. Autor potrafi też te bolesne problemy ująć w nieco żartobliwy sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *