„Obiad w restauracji dla samotnych” – Anne Tyler

Obiad w restauracji dla samotnych, Anne TylerAnne Tyler niewątpliwie należy do wybitnych pisarek amerykańskich. Do tej pory udało mi się poznać „Pożegnanie dla początkujących” – przed mną wciąż kilka tytułów wydanych w Polsce. Po prozie tej autorki można się spodziewać kilku rzeczy. Po pierwsze, że będą pokazywały społeczeństwo amerykańskie. A po drugie: tego, że zerkniemy do wnętrza bohaterów, którzy zostali przedstawieni w sposób niezwykle ciekawy i głęboki.

Gdybym miała się skupić na streszczeniu książki „Obiad w restauracji dla samotnych”, to historia, którą bym opisywała, brzmiałaby banalnie. Ot, niezbyt zamożna amerykańska rodzina, żyjąca w dwudziestym wieku, zostaje porzucona przez ojca. Pewnego dnia Beck stwierdza, że ma dosyć. Pakuje się i zostawia swoją żonę oraz troje malutkich dzieci. Obiecuje jedynie, że będzie co jakiś czas wspierał ich finansowo. Żadnej uwagi nie mogą się spodziewać z jego strony. Czytaj dalej

„Bez litości” – James Scott

Bez litości, James ScottDebiutancka książka Jamesa Scotta „Bez litości” zwróciła moją uwagę, gdyż została entuzjastycznie przyjęta w świecie anglojęzycznym. Autora powieści powiązano z Cormackiem McCarthym oraz Alfredem Hitchcockiem. Dlaczego? Ponieważ Scott potęguje napięcie, a oprócz tego pisze w sposób surowy i oszczędny.

„Bez litości” zaczyna się od powrotu położnej Espeth do domu. Jest 1897 rok, trwa mroźna zima, a nad jeziorem Erie w Stanach Zjednoczonych jest ona niezwykle surowa. Kobieta po wielu miesiącach nieobecności nie spodziewa się, że w domku na zupełnym odludziu zobaczy skutki rzezi, której dokonano na jej rodzinie. Jej mąż Jorah i czworo dzieci zostaje zamordowanych z zimną krwią. Jedynie dwunastoletni Caleb cudem uchodzi z tej masakry, ale przypadkowo rani matkę. Czytaj dalej

„Jeep. Moja wielka przygoda” – Tony Halik

Jeep, Tony HalikNiedziele z dzieciństwa kojarzą mi się z programem „Pieprz i wanilia”. Wtedy to było takie okno na świat, w PRL-u przecież nie można było swobodnie podróżować. Kiedy więc sięgnęłam po książkę „180 000 kilometrów przygody” wręcz słyszałam w głowie narrację prowadzoną przez Tony’ego Halika – kto pamięta, doskonale wie, o co mi chodzi. Tym razem udało mi się przeczytać inną opowieść o tej samej wyprawie: „Jeep. Moja wielka przygoda”. Czytaj dalej