Jakie słyszymy narracje na temat powstania warszawskiego? Dla wielu są to wspaniałe dni bohaterstwa młodych Polaków, którzy walczyli za ojczyznę. Dla innych było to niepotrzebne narażanie i skazanie partyzantów oraz mieszkańców miasta na pewną porażkę. Te romantyczne obrazy walczących powstańców chyba bardziej wbijają nam się do głowy. A przecież zwykli obywatele Warszawy, ludność cywilna również ponosiła śmierć w powstaniu. Znamy to oczywiście z „Pamiętnika z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. Teraz jednak do tego dołożyć możemy kolejną cegiełkę dokładającą nam kolejny element w obrazie. Chodzi mi o książkę „Zieleniak” Anny Augustyniak. Czytaj dalej
„Zieleniak” – Anna Augustyniak
3
Nikomu nie trzeba przedstawiać Juliana Tuwima. Każde dziecko zna tego poetę, nie z imienia i nazwiska, a z jego wierszy. Jednak znacznie mniej osób słyszało o jego siostrze, Irenie. Wprawdzie „Kubusia Puchatka” napisał A. A. Milne, ale właśnie Irena Tuwim go przetłumaczyła. Dzięki niej mamy taki a nie inny tytuł, kultowe zdania, które wielu dorosłych potrafi przytoczyć z pamięci. Adaptacja w tej wersji spodobała się wielu pokoleniom, ale inna wersja tłumaczenia pt. „Fredzia Phi-Phi” się nie przyjęła.