„Żółta tabletka” – Anna Sakowicz

Żółta tabletka plus, Anna SakowiczCenię sobie opowiadania, ponieważ uważam, że można zobaczyć w nich kunszt literacki autora. Dzięki nim delektuję się słowem podanym w małej dawce, ale pełnej smaku. Tak jak z czekoladą. Jej nadmiar może zemdlić, ale jedna kostka pozwala na kilka chwil przyjemności. Nie każdy dobry pisarz tworzył krótkie formy, ale wystarczy wymienić kilku: Sławomira Mrożka, Julio Cortázara, Rolanda Topora, Alice Munro po Stanisława Lema czy Tadeusza Borowskiego, których można zaliczyć do grona najlepszych. Czytaj dalej

„Już nie uciekam” – Anna Sakowicz

Już nie uciekam, Anna SakowiczKsiążkę Anny Sakowicz „Już nie uciekam” dawkowałam sobie po troszeczkę, podobnie jak Charlie z powieści Roalda Dahla sięgał po czekoladę. Przyzwyczaiłam się do głównej bohaterki Joanny, ale miałam świadomość, że czytam trzecią, ostatnią część „trylogii kociewskiej”, stąd moje wolne poznawanie tej historii. Premiera powieści „Już nie uciekam” miała miejsce w połowie marca, ale przecież nie tak dawno temu mogliśmy poznać inną książkę tej autorki pt. „Niedomówienia”. Czytaj dalej

„Niedomówienia” – Anna Sakowicz

Niedomówienia, Anna SakowiczNie przechodzę obojętnie obok książek Anny Sakowicz. Czekam niecierpliwie na kolejne powieści, a pisarka nie próżnuje. Właśnie premierę ma powieść „Niedomówienia”, której główna akcja wprawdzie nie rozgrywa się na Kociewiu (gdzie mieszkam), ale całkiem blisko, bo w Gdańsku. Jednak mieszkańcy mojego regionu mogą być zadowoleni, ponieważ główna bohaterka zawędruje do kociewskich miast, między innymi do Pelplina, czy do Skarszew. Okazuje się, że na naszych terenach przechowywany jest wyjątkowy skarb. Czy wiecie jaki? Czytaj dalej

„To się da!” – Anna Sakowicz

To się da! Anna Sakowicz10 lutego obchodzimy Światowy Dzień Kociewia. Oczywiście mało kto o tym wie, pewnie tylko wtajemniczeni Kociewiacy. O tej malutkiej krainie, położonej na Pomorzu, a sąsiadującej z Kaszubami, nie jest zbyt głośno. Choć przecież tereny zachęcają do turystyki. Nie brakuje nam pięknych jezior, lasów i rzek. Kociewie nieczęsto pojawia się w literaturze. Pamiętam, że jako dziecko byłam pod wielkim wrażeniem, kiedy przeczytałam, że przez moje okolice swym autem pędził Pan Samochodzik. Dzięki Annie Sakowicz już raz mogłam odbyć literacką podróż w rodzinne strony, za sprawą „Złodziejki marzeń”. Teraz miałam okazję poznać drugą część: „To się da!”, choć książki można czytać niezależnie. Czytaj dalej

„Szepty dzieciństwa” – Anna Sakowicz

Szepty dzieciństwa, Anna SakowiczNiedawno premierę miała powieść Anny Sakowicz pt. „Szepty dzieciństwa”. Zetknęłam się do tej pory z drugą książką w dorobku autorki: „Złodziejkę marzeń”. Jej akcja rozgrywa się między innymi w Starogardzie Gdańskim – stolicy Kociewia. Region ten jest mi bardzo bliski, bo niedaleko tego miasta mieszkam. Dlatego też śledzę karierę Anny Sakowicz (która postanowiła osiąść właśnie na Kociewiu) i trzymam kciuki za powodzenie jej książek.

Tym razem jednak akcja powieści „Szepty dzieciństwa” nie została osadzona w moim regionie. Główną bohaterką jest Basia, która mieszka z rodziną w bliżej nieokreślonym mieście. Jednak ich życie codzienne jest mało literackie. Wydawać by się mogło, że historia kobiety, która musi wcześnie rano wstawać, by zdążyć do pracy w supermarkecie nie nadaje się do powieści. Kto by chciał czytać o szarym, zwykłym życiu? A może jednak warto zastanowić się nad tym, co jest ważniejsze: być, czy mieć? Bo czytając tę powieść, to pytanie wielokrotnie przemknie nam przez głowę. Czytaj dalej

Ucieczka na Kociewie: „Złodziejka marzeń” – Anna Sakowicz

Złodziejka marzeńMieszkańcy Kociewia są przyzwyczajeni do tego, że niewiele osób zna ten region. Choć sąsiaduje z Kaszubami, nie jest ani tak bardzo promowany, ani tak bardzo wyróżniający się. W końcu mamy tylko gwarę, a nie język. Łączy nas jedno – piękne tereny, pełne lasów oraz jezior. Jako mieszkanka Kociewia z dziada, pradziada, przyzwyczajona jestem do tego, co daje nam natura. Nawet lubię sobie ponarzekać na to, że jesienią jelenie nie pozwalają mi w nocy spać, bo sobie urządzają gody pod moim oknem…

Jak Kociewie postrzega ktoś z zewnątrz? Co zauważy najpierw, co go zdziwi? Taką osobą, która kilka lat temu tu zamieszkała, jest Anna Sakowicz, autorka blogów: anna-sakowicz.blog.pl oraz kuradomowa.blogujaca.pl. Jednak to nie wszystko. Kiedy spotkałam blogerkę podczas Literackiego Sopotu, okazało się, że w październiku premierę będzie miała jej najnowsza książka. Czytaj dalej