Wojciecha Chmielarza z pewnością nie trzeba przedstawiać miłośnikom powieści kryminalnych. Sięgam po książki tego autora, tak szybko, jak tylko mam okazję. „Za granicą” poznałam w czasie urlopu z myślą, że dzięki niej poczuję się tak, jak bym była nie w domu, ale w ciepłej Chorwacji, ponieważ właśnie tam rozgrywa się akcja powieści. Przyznam jednak, że wcale jednak bym nie chciała doświadczyć tego, co spotka głównych bohaterów powieści „Za granicą”. Byłoby jeszcze gorzej, gdybyśmy wybierali się w podróż i przytrafiłyby się nam podobne sytuacje, jak bohaterom książki Wojciecha Chmielarz. Klątwa mogłaby się zacząć od podwózki autostopowiczki. Czytaj dalej
Archiwa tagu: erotyka
Od pornografii do kontrkultury – „Wspomnienia bitniczki” Diane di Prima
Jeśli ktoś zapytałby mnie o znanych bitników, wymieniłabym trzy osoby: Allena Ginsberga, Jacka Kerouaca i Williama S. Burroughsa. Po dłuższym zastanowieniu dodałabym jeszcze Kena Keseya. To, co najbardziej uderza w tym wszystkim, to brak kobiet.
A jednak istniały bitniczki. Diane di Prima jest najsłynniejszą z nich. W tym męskim towarzystwie nie miała łatwo, ponieważ beat generation kojarzy się ze zmaskulinizowanym modelem życia na krawędzi, bez żadnych zobowiązań, seksistowskim. Gdzie tu miejsce dla kobiet? One raczej miały pełnić drugoplanowe role i pozwalać mężczyznom być takimi, jacy sobie wymarzą.
Diane di Prima udowodniła, że potrafi dorównać bitnikom pod każdym względem. Skoro żeńska płeć nie umie napisać książki erotycznej, ona stworzy powieść pornograficzną. Na dodatek zatytułuje ją „Wspomnienia bitniczki” dając nam poczucie, że czytamy biografię. Ale czy jesteśmy w stanie we wszystko co pisze di Prima uwierzyć? Jedno nam się uda – zobaczyć świat bitników z punktu widzenia kobiety.
W książce towarzyszymy głównej bohaterce od momentu utraty przez nią dziewictwa do zajścia w ciążę. Kpi sobie z purytańskich obyczajów i pokazuje, że tak naprawdę są one fikcją. Kiedy obserwujemy typowy mieszczański dom, okazuje się on być siedliskiem aktów kazirodczych oraz zdrad. Cóż przeszkadza ojcu rodziny, nieszczęśliwie zakochanemu we własnej żonie, dokonywać gwałtu na przyjaciółce córki? A my oglądamy te sceny przez dziurkę od klucza.
Diane de Prima nie boi się żadnych konfiguracji seksualnych. Opisuje sceny erotyczne o charakterze hetero-, czy homoseksualnym, seks grupowy oraz z nieletnimi. Daje też gratkę fanom Ginsberga i Krouaca – pisze o orgii sztandarowych bitników, która zresztą potwierdzona jest we wspomnieniach autora „Skowytu”. Na ile jest to jednak prawdziwy obraz bitników? Według autora posłowia – Jerzego Jarniewicza – wszystko jest tu prawdziwe, tylko nie seks.
W takim razie w jakim celu książka aż ocieka erotyką? Z jednej strony jest dowodem na to, że kobieta potrafi napisać powieść pornograficzną, a z drugiej stanowi formę sprzeciwu na purytańską mentalność Amerykanów. Di Prima stara się udowodnić, że ma prawo czerpać przyjemność z kontaktu cielesnego. Nawet popadając w skrajny hedonizm, uznając, że wszystko co przyjemne, jest dobre.
Najważniejsze we „Wspomnieniach bitniczki” było autentyczne ukazanie życia bohemy lat pięćdziesiątych. Tego, w jakich warunkach egzystowali początkujący pisarze. Często byli bezdomnymi. Różnili się od kloszardów jedynie tym, że zaczytywali się w dziełach, które pozwalały doświadczyć czegoś więcej. Narkotyki, muzyka, książki i czysty hedonizm pozwalały im jakoś przetrwać w tej skrajnej nędzy.
Może dlatego do beat generation woleli przyłączać się mężczyźni? Kobietom było trudniej wieść takie życie. Di Primie się udało. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że utorowała drogę innym słynnym kobietom. Zaraz przypomniała mi się Patti Smith. W jej wspomnieniach pt. „Poniedziałkowe dzieci” widzę pewne podobieństwa. Można też mówić o feminizmie Diane di Primy. Pokazała przecież, że kobiety też mogą odważnie walczyć z zastanymi normami. Utorowała drogę żeńskiej kontrkulturze. Nadchodzące zmiany już się zaczynają rodzić i zmieniać oblicze Ameryki.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Officyna.