
Są książki o których zapomina się za chwilę po ich odłożeniu. Dostarczają rozrywki, ale niewiele więcej. Jednak, kiedy przeczytałam powieść „Almond” Won-Pyung Sohn, zrobiła na mnie duże wrażenia i choć przeczytałam ją pod koniec 2021 roku, to wciąż ją dobrze pamiętam. Nie potrafię wprawdzie powtórzyć imion bohaterów, ale nie o to w tym chodzi. Liczy się to, jak na nas książka wpływa i co nam daje. “Kontratak” to druga powieść południowokoreańskiej pisarki. Won-Pyung Sohn otrzymała i za nią liczne nagrody, takie jak prestiżowa południowokoreańska Literacka Nagroda Jeju 4.3 (2017), nagroda japońskich księgarzy Japan Bookstore Awards (2022, tłum. Akiko Yajima). Czytaj dalej
Wojciecha Chmielarza z pewnością nie trzeba przedstawiać miłośnikom powieści kryminalnych. Sięgam po książki tego autora, tak szybko, jak tylko mam okazję. „Za granicą” poznałam w czasie urlopu z myślą, że dzięki niej poczuję się tak, jak bym była nie w domu, ale w ciepłej Chorwacji, ponieważ właśnie tam rozgrywa się akcja powieści. Przyznam jednak, że wcale jednak bym nie chciała doświadczyć tego, co spotka głównych bohaterów powieści „Za granicą”. Byłoby jeszcze gorzej, gdybyśmy wybierali się w podróż i przytrafiłyby się nam podobne sytuacje, jak bohaterom książki Wojciecha Chmielarz. Klątwa mogłaby się zacząć od podwózki autostopowiczki.
Jeśli miałabym wymienić trzy najlepsze książki na temat kobiecych doświadczeń, to wszystkie je poznałam za sprawą Wydawnictwa Czarne. Pierwszą z nich była
Właśnie kończy się lato. Ta pora roku jest niezwykle istotna w powieści mołdawsko-rumuńskiej pisarki Tatiany Țîbuleac. Choć książka jest niepozorna objętościowo, to aż gęsto w niej pod względem opisanych emocji. „Lato, gdy mama miała zielone oczy” stanowi debiut powieściowy Tatiany Țîbuleac. Za tę książkę autorka doczekała się licznych nagród literackich, powieść została także przełożona na wiele języków. Natomiast na język polski przetłumaczył ją Dominik Małecki.
W sobotni poranek trzeba nadrobić wszystkie zaległości, przede wszystkim doprowadzić dom do ładu. Wszak porządek musi być. Arnold Lobel w wydanej niedawno książeczce pt. „Mała świnka” pokazuje, że czasami przyjemnie jest się zanurzyć w błotku. Natomiast w momencie, kiedy go zabraknie, może pojawić się poczucie buntu…
W Los Angeles w 1992 roku zapanował wielki chaos. Kiedy grupa policjantów oskarżona o pobicie niewinnego czarnoskórego została uniewinniona, wielu mieszkańców wyszło na ulice. Zaczęła się wojna miejska, która kosztowała życie sześćdziesiąt osób, a straty materialne wyniosły ponad miliard dolarów. Przez sześć dni w Los Angeles panowało bezprawie, a sceny które się tam rozegrały porównać można do dantejskich. „Miasto gniewu” Ryana Gattisa to powieść, która przypomina reportaż, a zabiera nas w samo centrum tych niebezpiecznych wydarzeń.