Do tej pory najczęściej sięgałam po biografie zespołów, czy piosenkarzy anglojęzycznych. Kiedy jednak dowiedziałam się, że wydana zostanie książka Leszka Gnoińskiego o Republice, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Autor biografii jest uznanym dziennikarzem muzycznym, który ma na swoim koncie książki o Kaziku, Myslovitz oraz jest współtwórcą „Encyklopedii polskiego rocka”. Biografia „Republika” przyciąga wzrok minimalistyczną okładką oraz objętością, ponieważ publikacja ma ponad 750 stron. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Kociewie
„Niedomówienia” – Anna Sakowicz
Nie przechodzę obojętnie obok książek Anny Sakowicz. Czekam niecierpliwie na kolejne powieści, a pisarka nie próżnuje. Właśnie premierę ma powieść „Niedomówienia”, której główna akcja wprawdzie nie rozgrywa się na Kociewiu (gdzie mieszkam), ale całkiem blisko, bo w Gdańsku. Jednak mieszkańcy mojego regionu mogą być zadowoleni, ponieważ główna bohaterka zawędruje do kociewskich miast, między innymi do Pelplina, czy do Skarszew. Okazuje się, że na naszych terenach przechowywany jest wyjątkowy skarb. Czy wiecie jaki? Czytaj dalej
„To się da!” – Anna Sakowicz
10 lutego obchodzimy Światowy Dzień Kociewia. Oczywiście mało kto o tym wie, pewnie tylko wtajemniczeni Kociewiacy. O tej malutkiej krainie, położonej na Pomorzu, a sąsiadującej z Kaszubami, nie jest zbyt głośno. Choć przecież tereny zachęcają do turystyki. Nie brakuje nam pięknych jezior, lasów i rzek. Kociewie nieczęsto pojawia się w literaturze. Pamiętam, że jako dziecko byłam pod wielkim wrażeniem, kiedy przeczytałam, że przez moje okolice swym autem pędził Pan Samochodzik. Dzięki Annie Sakowicz już raz mogłam odbyć literacką podróż w rodzinne strony, za sprawą „Złodziejki marzeń”. Teraz miałam okazję poznać drugą część: „To się da!”, choć książki można czytać niezależnie. Czytaj dalej
Ucieczka na Kociewie: „Złodziejka marzeń” – Anna Sakowicz
Mieszkańcy Kociewia są przyzwyczajeni do tego, że niewiele osób zna ten region. Choć sąsiaduje z Kaszubami, nie jest ani tak bardzo promowany, ani tak bardzo wyróżniający się. W końcu mamy tylko gwarę, a nie język. Łączy nas jedno – piękne tereny, pełne lasów oraz jezior. Jako mieszkanka Kociewia z dziada, pradziada, przyzwyczajona jestem do tego, co daje nam natura. Nawet lubię sobie ponarzekać na to, że jesienią jelenie nie pozwalają mi w nocy spać, bo sobie urządzają gody pod moim oknem…
Jak Kociewie postrzega ktoś z zewnątrz? Co zauważy najpierw, co go zdziwi? Taką osobą, która kilka lat temu tu zamieszkała, jest Anna Sakowicz, autorka blogów: anna-sakowicz.blog.pl oraz kuradomowa.blogujaca.pl. Jednak to nie wszystko. Kiedy spotkałam blogerkę podczas Literackiego Sopotu, okazało się, że w październiku premierę będzie miała jej najnowsza książka. Czytaj dalej
„W szarym habicie i czarnym kapturze czyli jak cystersi Pelplin budowali” – Anna Czerwińska-Rydel
Tym razem historia regionalna i w dodatku dla dzieci. Autorkę książki „W szarym habicie i czarnym kapturze, czyli jak cystersi Pelplin budowali” – Annę Czerwińską-Rydel znamy z opowieści o Matyldzie („Tajemnica Matyldy” oraz „Marzenie Matyldy”). O tym, że jest cenioną pisarką świadczą liczne nagrody i fakt, że jej teksty pojawiają się w podręcznikach szkolnych do języka polskiego.
Opowieść przenosi nas do malutkiej średniowiecznej wsi, w której żyje Szymek. Chłopiec mieszka z bliskimi w ubogim gospodarstwie. Pomaga rodzicom, a w wolnych chwilach się bawi. Zmartwień w domu jest sporo, bo choć ojciec zna się też na rzemiośle, to wystarczy jedno gradobicie, by rodzina stanęła przed widmem głodu.
Sytuację ratuje pewien mnich – Jan, który postanawia pomóc Szymkowi i jego rodzicom. W Pogódkach mieszkają cystersi, ale te tereny im się nie podobają, bo w okolicy panuje „morowe powietrze”, dlatego postanawiają przenieść się do Pelplina. Tam właśnie zbudują opactwo. Mnisi w szarych habitach potrzebują wielu pomocnych dłoni. Rodzina Szymka przeniesie się w inne miejsce, by pracować dla mnichów przy budowie katedry. Jak się potoczą losy małego Szymka? Kim zostanie w przyszłości? Co spotka miłującego muzykę mistrza Jana? Tego właśnie dowiedzieć się można z książki „W Szarym habicie i czarnym kapturze”.
Dlaczego sięgnęliśmy akurat po tę pozycję? Po pierwsze jej akcja toczy się w znanych nam miejscach. Po drugie dzieci dowiadują się z niej kim byli mnisi, jak kiedyś żyli i w jaki sposób budowano świątynie. W Pelplinie znajduje się jedna z największych świątyń gotyckich w Polsce. Ważne jest też, że młodzi odbiorcy poznają życie codzienne ludzi żyjących w epoce średniowiecza, z punktu widzenia małego chłopca, dzięki temu opowieść staje się im bliższa, bardziej zrozumiała. Może dzięki tej lekturze w przyszłości polubią „Imię róży” Umberto Eco?
Na końcu książki znajduje się słowniczek trudnych pojęć, umieszczono plan opactwa i katedry w Pelplinie. Można się dowiedzieć z książki jak wyglądał plan dnia cysterskiego mnicha (te jutrznie, prymy i nony), podano najważniejsze daty z historii Pelplina. Przybliżono też odbiorcom perły tej miejscowości – warto pamiętać o słynnej Biblii Gutenberga, którą warto obejrzeć w Muzeum Diecezjalnym.
Historia „W szarym habicie i czarnym kapturze” może być uzupełnieniem lekcji historii. Dzieciaki w czwartej klasie szkoły podstawowej poznają elementy historii średniowiecza, a ta opowieść przybliża dzieciom te czasy. Nieco problemów sprawił moim pociechom język, którym posłużyła się autorka. Jest on nieco archaiczny, szyk zdania różni się od tego współczesnego. Z drugiej strony, dzięki temu dzieci zrozumiały, że i język ewoluuje, wiąż się zmienia. Najważniejsze dla nas było, że akcja tej opowieści dzieje się na naszym Kociewiu.
Dziękujemy Wydawnictwu Bernardinum za książkę.