Moje dzieciaki chętnie poznają serię przygód o Kostku, psim duchu. Wprawdzie ich czworonożny milusiński jest kotem, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by polubić przyjaciela Dusi, głównej bohaterki powieści dla dzieci, napisanej przez Claire Barker. „Kostek i zagubiony koń” to już trzeci tom o przygodach paczki przyjaciół. Dodajmy niezwykłych, bo Dusia mieszka w domu, w którym przebywają duchy zwierząt. Budynek ma wiele lat i wygląda jak by w nim straszyło. I rzeczywiście, mieszkają w nim istoty nie z tego świata, ale wcale nie mają zamiaru straszyć. Wolą spędzać czas z Dusią. Czytaj dalej
Archiwa tagu: pies
„Lolek” – Adam Wajrak
Jeśli pamiętacie wiersz Jana Brzechwy pt. „Psie smutki”, to wiecie, że wystarczyło dać głównemu bohaterowi utworu mleczko, by skończyły się wszystkie jego problemy. Adam Wajrak pokazuje nam w swojej najnowszej książce dla dzieci czworonoga zmagającego się z przeciwnościami losu. Ale smutki tytułowego Lolka są jak najbardziej uzasadnione. Najgorsze jednak, że źródłem tych wszystkich bolesnych doświadczeń psa jest człowiek. Czytaj dalej
„Kostek i ostatni cyrkowy tygrys” – Claire Barker
Książka Claire Barker „Kostek i ostatni cyrkowy tygrys” to druga część przygód Kostka Peppera, psiego ducha. Z tomu „Kostek. Pies nie z tego świata” dowiedzieliśmy skąd się wziął bohater, dlaczego stał się duchem i kto był jego opiekunem. Więź między psem a jego panią, Dusią, była tak silna, że przetrwała nawet po śmierci wiernego zwierzaka i sprawiła, że dziewczynka pewnego dnia zobaczyła swojego przyjaciela, a nawet mogła z nim rozmawiać. Czytaj dalej
„Kostek. Pies nie z tego świata” – Claire Barker
W dzieciństwie, które kojarzy się z okresem szczęśliwości, nie zawsze jest idealnie. Zwłaszcza wtedy, kiedy doświadczymy straty. Ci, którzy pożegnali na zawsze swojego ukochanego pupila, wiedzą o czym mowa. Nieważne czy był to, chomik, czy kot, albo złota rybka. Cierpienie było zawsze tak samo wielkie. A co, gdyby spojrzeć na to z drugiej strony? Co może czuć pupil, który opuszcza ziemski padół i musi rozstać się ze swoim panem, albo panią? Dzięki książce dla dzieci „Kostek. Pies nie z tego świata” Claire Barker, będziemy mieli okazję spojrzeć na ten problem z drugiej strony. Czytaj dalej
„To tylko pies?!” – Suzanne Selfors
Książki o poszukiwaczach skarbów mają już swoją tradycję. Nie brakuje powieści przygodowych, w których ten temat jest najważniejszy. A kiedy do tego dołożymy jeszcze jakiegoś włochatego pupila, sukces powieści wydaje się murowany. Sussanne Selfors poszła jeszcze krok dalej, obiecała dzieciom, że tytułowemu bohaterowi z powieści „To tylko pies?!”, nic się nie stanie. Nie zabraknie jednak niebezpiecznych i ekscytujących przygód. I tak jak czworonogowi nic nie grozi, to ludzie muszą się mieć na baczności. Powieść według autorki ma również bawić, więc wszystko co straszne zostanie natychmiast złagodzone. Czytaj dalej
„Baltic. Pies na krze” – spektakl dla dzieci w Teatrze Miniatura
Po przeczytaniu książki Barbary Gawryluk „Baltic. Pies który płynął na krze” nabraliśmy ochoty na spektakl, który powstał na podstawie historii o której było głośno w 2010 roku. Bilety okazały się tańsze niż do kina, pokus w teatrze też jest mniej, więc postanowiliśmy ruszyć. Nawet deszcz ze śniegiem i egipskie ciemności nie były nas w stanie powstrzymać.

fot. Piotr Pędziszewski / mat. Teatru Miniatura
Choć spektakl miał premierę niemal rok temu, dopiero teraz mieliśmy okazję, by się na niego udać. A swoją drogą ciekawe, że wtedy kiedy rodzice mają więcej wolnego czasu – czyli w wakacje – teatry są zamknięte. I jak tu dzieciom pokazać czym jest prawdziwe przedstawienie, a nie przedszkolny teatrzyk?
Muszę przyznać, że „Baltic” jest świetną sztuką. Pięknie pokazano głównego bohatera, który wzbudza same pozytywne emocje. Dzieciaki poznały zupełnie inny przekaz, niż książkowy. Okazało się, że nie trzeba im dosłownie wszystkiego pokazywać, jak w filmie, rozumiały pewną umowność, jaką niesie za sobą spektakl. Wprawdzie pięciolatek dopytywał, czy śnieg, ciastko, telewizor są prawdziwe, ale był w stanie zrozumieć, że wszystko jest grą. Jedno mu się nie podobało – różnice między spektaklem, a książką. A kiedy sztuka się skończyła, nie chciał wyjść, bo przecież wszystkiego jeszcze nie przedstwiono…
Historia Baltica, psa który płynął przez Polskę, by wreszcie zostać odratowanym na morzu, porusza. W sztuce pokazano jak ważni są dobrzy ludzie, wrażliwi na cierpienia innych. Podczas kulminacyjnego momentu wyświetlony został króciutki filmik z akcji ratunkowej. Widać było, że poruszył wielu młodych widzów – gdzieniegdzie na widowni usłyszeć można było tłumione łkania.
Córka bardzo uważnie śledziła wydarzenia. Pięciolatek bał się fajerwerków i wybuchów, tak samo jak tytułowy Baltic … Sama oprawa plastyczna spektaklu jest zachwycająca. Piękny śnieg, rewelacyjnie oddany zimowy klimat. Przenikanie się takich kolorów jak biel, czerń, granat, kojarzy się z mroźną zimą. Oprócz tego schematycznie pokazane z oddali bloki mieszkalne, wnętrza budowane z białych sześcianów, biały las zamieniający się za jakiś czas w bożonarodzeniową choinkę.

fot. Piotr Pędziszewski / mat. Teatru Miniatura
Prosto, pięknie i mądrze. Taka właśnie jest sztuka „Baltic. Pies na krze”. Uczy jak być wrażliwym na cierpienia innych. Nawet tych najmniejszych. Bo niemal każdy chciał pomóc zabłąkanemu zwierzęciu. A co do pokus… Jedna się znalazła. Otóż, w teatrze można było nabyć… Książki! I to takie rewelacyjne, żadnych szmir, same lektury z górnej półki. Jak się łatwo domyślić, nie wyszliśmy z Miniatury z pustymi rękoma…