„A morze wcale nie wzbiera” – Michał Wachnicki

A może nie wzbiera, Michał WachnickiSięgnęłam właśnie po debiutancką powieść Michała Wachnickiego pt. „A morze wcale nie wzbiera”. Nowe osoby w literackim świecie mogą wnosić powiew świeżości, coś co zwróci uwagę czytelników. Czy i tak będzie z tą książką? Co będzie chciał przekazać nam młody pisarz? Jakie problemy i tematykę podejmie? Takie pytania rodziły się w mojej głowie, kiedy wzięłam do ręki powieść. Czytaj dalej

„Sztorm” – Kristina Ohlsson

Sztorm, Kristina OhlssonZa oknem deszczowy dzień, więc wydaje mi się, że do lata jest jeszcze dużo czasu. Wakacje jednak nadchodzą wielkimi krokami. Ilu z Was wybiera się nad morze? Pewnie wielu. Nad Bałtykiem czekają na nas znajome atrakcje, ale czy istnieją jeszcze takie miejsca, gdzie można zaznać trochę ciszy i spokoju? Wielu z nas szuka właśnie czegoś takiego. Kiedy znajdziemy taką oazę, chciałoby się rzucić wszystko i zostać w niej nieco dłużej, a nawet na zawsze. Taki pomysł wpadnie do głowy głównemu bohaterowi książki pt. „Sztorm”. Powieść kryminalną napisała Kristina Ohlsson, znana i popularna szwedzka pisarka. Czytaj dalej

„Sobowtór” – Maciej Siembieda

Sobowtór, Maciej SiembiedaNie recenzowałam do tej pory książek Macieja Siembiedy, co nie znaczy, że nie poznałam żadnej z jego powieści. Miałam okazję wysłuchać audiobooka pt. „444” w wykonaniu Mariusza Bonaszewskiego. Od tego momentu narracja historii z cyklu z Jakubem Kanią ma tylko jeden głos. Niedawno wydany „Sobowtór” jest już siódmą częścią perypetii byłego prokuratora IPN. Mężczyzny, który nijak nie pasuje do współczesnych czasów, gdyż jego rycerskie zasady są nieco średniowieczne. Czytaj dalej

„Café Groll” – Jan Štifter

Cafe Groll, Jan ŠtifterJan Štifter debiutował w Polsce powieścią „Kolekcjoner śniegu”. Książka bardzo mi się spodobała, więc ciekawa byłam, czy i kiedy pojawi się kolejny tytuł. Właśnie się doczekałam, gdyż niedawno premierę miała pięknie wydana opowieść pt. „Café Groll”. Okładka przyciąga wzrok, tak samo po otwarciu publikacji zwrócimy uwagę na ilustracje czy inny niż zazwyczaj kolor czcionki. W dobie książek wydawanych na byle jakim papierze, w oprawie która niszczy się nawet przy bardzo delikatnym użytkowaniu, jest to coś, co zasługuje na wyróżnienie, choć na razie jeszcze nie wspomniałam ani słowem o zawartości znajdującej się pomiędzy okładkami „Café Groll”. Czytaj dalej