Sporo jest książek o bohaterach zmagających się z alkoholizmem. Czy sięgniemy po powieść „Moskwa – Pietuszki”, której autorem jest Wieniedikt Jerofiejew, czy „Pod Mocnym Aniołem” Jerzego Pilcha, otrzymamy historie o ludziach przegrywających życie z powodu swego nałogu. Oba dzieła pisane są jednak z innej perspektywy niż „Mireczek. Patoopowieść o moim ojcu”. Aleksandra Zbroja snuje opowieść z perspektywy córki. Osoby, która straciła ojca, choć tak naprawdę nigdy go nie miała. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Jerzy Pilch
„Nienasycona” – Katarzyna T. Nowak
Książka Katarzyny T. Nowak pt. ,,Rok na odwyku. Kronika powrotu” wywołała na czytelnikach spore wrażenie, ponieważ było o niej głośno. Nic dziwnego, gdyż pisarka opisała w niej roczną walkę z nałogiem w ośrodku dla ludzi uzależnionych. Temat alkoholizmu pojawia się w naszej literaturze dosyć często. Wystarczy wspomnieć głośną książkę „Pod Mocnym Aniołem” Jerzego Pilcha, a z literatury światowej nie sposób pominąć tytułu „Moskwa – Pietuszki” Wieniedikta Jerofiejewa. Teraz możemy sięgnąć po powieść pt. „Nienasycona” o podobnej tematyce, ale ukazaną z kobiecej perspektywy. Czy męskie i damskie nadużywanie picia alkoholu czymś się różni? Czytaj dalej
„Portret młodej wenecjanki” – Jerzy Pilch
Pierwszego lutego premierę ma książka Jerzego Pilcha pt. „Portret młodej wenecjanki”. Pozycja na pierwszy rzut oka niepozorna, zwłaszcza kiedy postawimy powieść obok niedawno wydanego i obszernego zbioru opowiadań pt. „Indyk beltsville”. Otrzymujemy tym razem niespełna 200 stronicową książkę, obok której trudno przejść obojętnie, ponieważ jej autor lubi prowokować i budzić w czytelnikach różne emocje. Jerzy Pilch będzie opowiadał o miłości – podobnie było przecież w historii „Zuza, albo czas oddalenia”. Czytaj dalej
„Zuza albo czas oddalenia – Jerzy Pilch
Książka powinna być kontrowersyjna. A nie ma chyba bardziej poczytnego tematu niż miłość – najlepiej gdyby można było podejrzeć kogoś znanego przez dziurkę od klucza. Czy uda się znanemu pisarzowi jakim jest Jerzy Pilch wyjść obronną ręką z tego placu boju? Przecież w książce „Zuza albo czas oddalenia” nie pojawia się właściwie nic nowego. Ot, schorowany starszy mężczyna zakochuje się w prostytutce. Przecież nawet imię głównej bohaterki przywołuje skojarzenie z Zuzanną, starotestamentową postacią podglądaną przez lubieżnych starców. Czytaj dalej