Jak kojarzymy twórczość ludową? Większości z nas przychodzą do głowy nudne obrazy, jakie media dawały nam przez lata. Dlaczego? Bo były sztuczne, nie miały nic wspólnego z nami. Wciąż istnieje dualizm między tym co wiejskie i miejskie. Jeszcze do niedawna kultura ludowa traktowana była jako prymitywna i prostacka. Coś, co jest wieśniackie, nie kojarzy się z niczym dobrym. Jej przeciwieństwem była wyrafinowana i wysoka kultura miejska. Odkąd jednak zaczęliśmy sobie uświadamiać, że wielu z nas ma korzenie chłopskie, zaczęło coś się zmieniać. Wit Szostak już dawno temu zauważył, że ludowość odchodzi w zapomnienie. Wydana po raz pierwszy w 2007 roku powieść „Oberki do końca świata” ukazuje znikanie nie tylko muzyki, ale również pewnej tradycji i dawnego świata. Teraz, za sprawą wznowienia, miałam okazję poznać opowieść nietypową, niezwykle muzyczną. Czytaj dalej
Archiwa tagu: przemijanie
„Żywe morze snów na jawie” – Richard Flanagan
Kiedy czytałam książkę Liane Moriarty, przypomniałam sobie o innym australijskim pisarzu, którego cenię. Chodzi o Richarda Flanagana, autora „Ścieżek północy”. Najnowsza powieść tego laureata Nagrody Bookera pt. „Żywe morze snów na jawie” została wydana w Polsce w marcu. Postanowiłam nadrobić zaległości i po nią sięgnąć. Czytaj dalej
„Szczelinami” – Wit Szostak
Wit Szostak lubi zaskakiwać swoich czytelników. Kiedy sięgam po jego książki, wiem, że nie otrzymam kolejnej, napisanej w podobnym stylu opowieści. Każda historia jest inna, również pod względem formy, jaką pisarz wybiera. Nie czytałam wszystkich powieści autora, ale zarówno „Wróżenie z wnętrzności”, jak i „Zagroda zębów” pokazały mi, że warto śledzić tę twórczość. Czym w takim razie zadziwi nas Wit Szostak w powieści „Szczelinami”. Jak tylko otworzymy książkę na dowolnej stronie, okaże się, że jest pisana wierszem. Każdy utwór, jaki poznamy, będzie jednak opowiadał jakąś historię. Tych wierszy jest około trzystu, a pisane są przez narratorkę niemal przez ćwierć wieku. Czytaj dalej
„Lata” – Annie Ernaux
Twórczość Annie Ernaux nie jest szczególnie często tłumaczoną na język polski, choć pisarka wymieniana jest jako ważna kandydatka do Literackiego Nobla. Ci twórcy francuscy, którzy są częściej tłumaczeni na język polski, uznają Ernaux za autorytet, a także powołują się na jej prozę. Książka „Lata” została wydana we Francji w 2008 r. i stała się najgłośniejszym tytułem pisarki. Jednak dopiero teraz mamy okazję przyjrzeć się tej niepozornej objętościowo historii. Czym się wyróżnia spośród innych? Dlaczego jest porównywana do „Trylogii kopenhaskiej” Tove Ditlevsen? Czytaj dalej
„Bądźmy dobrej myśli” – Carolina Setterwall
Kiedy sięgam po literaturę o charakterze autobiograficznym, natychmiast przywołuję w myślach najwybitniejszych polskich i zagranicznych twórców. Niezależnie od tego czy to będą pamiętniki, czy dzienniki, czy autobiografie, wybór jest naprawdę wielki. Szwedzka autorka, Carolina Setterwall, wydała niedawno książkę „Bądźmy dobrej myśli” o stracie bliskiej jej osoby, co natychmiast nasunęło mi skojarzenie z „Moją walką” Karla Ovego Knausgårda i rzeczywiście można się doszukać pewnych inspiracji. Carolina Setterwall postanowiła opowiedzieć o swoich uczuciach po tym, jak zmarł jej ukochany. Czytaj dalej
„Był sobie pies” – W. Bruce Cameron
Był czas na koty, teraz warto poznać książkę, w której głównym bohaterem jest pies. Niedawno w kinach premierę miała ekranizacja drugiej części powieści „Był sobie pies”. Wprawdzie dopiero zaczęłam czytać tę lekturę, ale najpierw sięgnęłam po pierwszy tom autorstwa W. Bruce Camerona. Również ta powieść doczekała się ekranizacji. Oczywiście jako miłośnik słowa pisanego, musiałam zacząć od książki. Czytaj dalej