„Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza” – Nancy Springer

Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza, Nancy SpringerNiezbyt często się zdarza, że najpierw oglądam ekranizację, a dopiero potem sięgam po książkę. Kiedy jednak pod koniec minionego roku obejrzałam „Enolę Holmes” w reżyserii Harry Bradbeer, wiedziałam, że ten intrygujący obraz trzeba porównać z powieścią. Szybko się okazało, że książka Nancy Springer pt. „Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza” to zaledwie początek. Obecnie dostępne są już cztery tomy z serii. Mam też nadzieję, że Netflix zdecyduje się na zekranizowanie pozostałych części. Czytaj dalej

„Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów” – Deborah Feldman

Unorthodox, Deborah FeldmanŚwietnie przyjęty przez publikę serial „Unorthodox” wyprodukowany przez Netflixa, powstał dzięki książce pod tym samym tytułem. Deborah Feldman opisała w nim zamknięte środowisko, znane tylko nielicznym. Już podtytuł książki „Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów” podpowiada, że mamy do czynienia z historią opartą na osobistych doświadczeniach. Zanim jednak sięgnę po obraz, najpierw postanowiłam przyjrzeć się książce. Czytaj dalej

„Dwóch papieży” – Anthony McCarten

Dwóch papieży, Anthony McCartenAnthony McCarten jest znany między innymi jako autor scenariuszy filmowych. Jeden z nich napisany na potrzeby filmu „Teoria wszystkiego”, zdobył nominację do Oscara oraz dwie statuetki BAFTA (Nagrodę Brytyjskiej Akademii Filmowej). Jakiś czas temu czytałam biografię pt. „Czasu mroku”. Również ta historia opisująca najtrudniejszą decyzję premiera Winstona Churchilla trafiła na wielki ekran. Teraz możemy przeczytać książkę McCarthena i obejrzeć na Netflixie film „Dwóch papieży” na podstawie jego scenariusza. Jest to opowieść o papieżach: Franciszku i Benedykcie, w których wcielili się Anthony Hopkins i Jonathan Pryce. Czytaj dalej

„Stranger Things. Mroczne umysły” – Gwenda Bond

"Stranger Things. Mroczne umysły", Gwenda BondKiedy oglądałam serial „Stranger Things”, zaskoczyło mnie to, że dzięki niemu udało mi się poczuć jeszcze raz te emocje, których doświadczałam, gdy jako nastolatka oglądałam filmy typu „Niekończąca się historia”, „E.T.”, w połączeniu z klimatem „Archiwum X”, czy „Miasteczka Twin Peaks” oraz serialem „Cudowne lata”. Brzmi to jak jeden wielki miszmasz, ale produkcję Netflixa śledzi się z zainteresowaniem i napięciem. Podczas oglądania serialu narasta poczucie grozy, a oprócz tego udało się producentom powiązać to z tym klimatem charakterystycznym dla lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Niby wszystko już było, jednak umiejętne skonstruowanie fabuły, budowanie napięcia, w powiązaniu ze świetną grą aktorską (np. Winony Ryder) wystarczyło, by widzowie pokochali „Stranger Things”. Czytaj dalej