„Gdynia. Pierwsza w Polsce” – Aleksandra Boćkowska

Gdynia, Aleksandra BaćkowskaWiele napisano książek o Gdyni, ale uwagę czytelników przyciągnęła z pewnością „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939” Grzegorza Piątka. Reportaż przyniósł jej autorowi Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii esej oraz Paszport Polityki w kategorii literatura, doczekał się też „Nike Czytelników 2023”. Czas pokaże czy książka Aleksandry Boćkowskiej pt. „Gdynia. Pierwsza w Polsce” również  otrzyma tak wiele prestiżowych wyróżnień. Pierwsza widoczna różnica między tymi reportażami jest bardzo istotna: Grzegorz Piątek opowiadał o dwudziestoleciu międzywojennym, natomiast Aleksandra Boćkowska zajęła się czasami współczesnym, począwszy od zakończenia drugiej wojny światowej. Czytaj dalej

„Masz to po mnie. Jakie przekonania dostałyśmy od naszych matek i babek?” – Marta Szarejko

Masz to po mnie, Marta SzarejkoKażdy człowiek posiada własne przekonania. Marta Szarejko postanowiła przyjrzeć się tym, jakie spojrzenie na rzeczywistość posiadają kobiety należące do mojego pokolenia. Co nam przekazały nasze matki i babki? Chodzi nie o geny, a zestaw poglądów, jaki powtarzano następnemu pokoleniu kobiet. Marta Szarejko porozmawiała na ten temat z osobami, które mają wiedzę na ten temat, czyli ze znanymi i cenionymi psychoterapeutkami i socjolożkami z różnych miast w Polsce. Autorka jest dziennikarką i reportażystką, za książkę o ludziach w kryzysie bezdomności „Nie ma o czym mówić” (2010) została nominowana do Literackiej Nagrody Angelus. Czytaj dalej

Porozmawiajmy

Jak wybrać spośród wielkiej ilości książek taką, która zainteresuje jednocześnie dwójkę dzieci różnej płci w różnym wieku? Nie jest to łatwe zadanie. Rozwiązanie jest banalne. Wystarczy ciekawie coś napisać. No i może w miarę ciekawy sposób to odczytać… Bardzo dużo książeczek napisanych jest na ilość, nie na jakość. Stosy bajeczek, niby-klasyków tylko walają się po kątach, bo są napisane takim językiem, że nikt tego nie chce słuchać. A i czytanie może spowodować zwichnięcie szczęki.

Książka „Rozmowy takie sobie…” Agnieszki Metko, to coś w rodzaju prowokacji – dla moich pociech. Na każnej stronie przedstawiony został dialog dziecka z dorosłym na jakiś nurtujący je temat. Mała Róża dowiaduje się dlaczego dorośli się kłócą, skąd wzięły się nazwy dni tygodnia i co oznaczają. Książeczkę można czytac strona po stronie, albo wybrać sobie problem, który chcemy dziecku objasnić.

Rodzice w książeczce są bardzo mądrzy, wszystko potrafią wyjaśnić, mają czas, by rozmawiać z dzieckiem. Maluchy bardzo chętnie słuchają tych wyjaśnień, mimo że są one bardzo dydaktyczne. Przemawia chyba do nich to, że są to właśnie odpowiedzi dosrosłych na pytania kilkuletniej Róży. Zaskoczyło mnie też to, że książka zachęca moje własne pociechy do rozmowy. Często po przeczytaniu jakiejś historii – albo i w trakcie – dopytuja o to co je akurat nurtuje. Zdarza mi się też, że odrobinę modyfikuję tekst – aby coś jeszcze dodać. Nie sądziłam też, że będą zaintrygowane ilustracjami w książce – wszystkie są wykonane przez kilkulatki. Podano imię i nazwisko oraz wiek małego artysty. Mimo, że książka opowiada jakieś historie, to dzieciaki chcą jeszcze zastosować w praktyce, techniki malarskie przedstawione w książeczce.