Kiedy ludzie są dla siebie najmilsi? Jeśli chodzi o rodzinę, oczywiście w Wigilię. Ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy każdy może okazać drugiemu człowiekowi serce. Mam na myśli wczorajszy 22. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A że dzięki niemu, choć przez chwilę możemy się stać lepsi, nie ulega wątpliwości. Wystarczy tylko odrobina dobrej woli.
Jak to wygląda w tak małych społecznościach, jak moja? Muszę przyznać, że nie odbywają się tu wspaniałe koncerty znanych zespołów. Nie spotkacie celebrytów i gwiazd. Za to możecie mieć okazję, by uwierzyć w drugiego człowieka. Takie akcje odbywają się w szkołach i są organizowane przez nauczycieli, rodziców a przede wszystkim przez młodzież i dzieci.
Gmina, w której mieszkam, liczy niewiele ponad 5 tys. mieszkańców. Są tu dwie szkoły. I w każdej z nich odbywał się finał WOŚP. Jak to wygląda od kuchni? Dzieciaki pod okiem opiekunów od września przygotowywały występy. Organizatorzy szukali sponsorów, zachęcając do udziału w akcji. Samo wycinanie serduszek zajęło kilka dni, udekorowanie sal, to kolejne kilka wieczorów… Do akcji włączyli się rodzice – ktoś musiał uszyć stroje, dla młodych aktorów, ktoś upiekł ciasta, inni zajęli się przyrządzaniem dań z kuchni regionalnej.
Co można robić podczas takiej akcji w małej, lokalnej społeczności? Dzieciaki prezentowały swoje talenty wokalne, teatralne, kabaretowe, czy gimnastyczne. Cały wieczór wypełniony został tego typu atrakcjami. Mój sześcioletni syn zachwycał się występem małych baletnic, córka mogła się wykazać w różnego rodzaju występach (śpiewała, tańczyła, recytowała). Kultura kwitła – w środku zimy… Moim dzieciom bardzo się podobało, że już miały okazję skorzystać w swym życiu ze sprzętu zakupionego przez fundację Owsiaka. Zrozumiały o co chodzi w tej szalonej imprezie. Nawet młodzież, która na co dzień niechętnie udziela się społecznie, potrafiła się wykazać. Szkolne urwisy serwowały frytki, piekły gofry, robiły kawę – nikt ich nie zmuszał, a trzeba było poświęcić wolne popołudnie.
Myślę, że w takie dni jak wczoraj, można odzyskać wiarę w człowieka. Młodzież pokazała, że im zależy. Dali z siebie wszystko. A niby my, dorośli powinniśmy być dla nich wzorem. Jeśli słyszę zatem głosy krytyczne pewnych polityków, jest mi wstyd. Cieszę się, że większość biorących udział w tej akcji, nie zetknęła się z tymi opiniami. Zbyt zajęci byli pomaganiem potrzebującym…
Niewiele osób wie, kim był Andrzej Bobkowski. Dlaczego tylko nieliczni mieli okazję zapoznać się z jego twórczością? Przyczyną może być fakt, że ten pisarz był zakazany w czasach PRLu, ponieważ jego poglądy były nie do przyjęcia przez ówczesne władze. Dzisiaj można już o nim mówić, więc czas to zrobić.
Wreszcie się doczekałam. Właśnie dzisiaj moja ulubiona pisarka otrzymała Literackiego Nobla. Chociaż raz udało mi się trafić, ponieważ właśnie za Alice trzymałam wszystkie dostępne mi kciuki…
słowo napisać). Z kolei ostatni tom opowiadań