
O książkach Liane Moriarty zrobiło się głośno w związku z ekranizacją „Wielkich kłamstewek”. Świetny serial z doskonałą ścieżką dźwiękową powstał na podstawie powieści tej australijskiej autorki. W ubiegłym roku miałam też okazję poznać jej „Sekret mojego męża”. Dlatego niedawna premiera powieści „Niedaleko pada jabłko” Liane Moriarty bardzo mnie ucieszyła. Kiedy zaczęłam czytać historię, po chwili odkryłam, że tak szybko się od niej nie oderwę. Czytaj dalej
Kiedy kończy się lato i zaczynają spadać liście, wiele się zmienia. Nie tylko w przyrodzie, ale i w życiu bohatera najnowszej powieści Marty Kisiel. Cały cykl książek „Małe Licho” zdobył wielu sympatyków, a lista nagród literackich robi się coraz dłuższa. Jeśli kochacie historie fantastyczne, z domieszką romantyzmu, a jednocześnie realistyczne i przepełnione emocjami, to właśnie trafiliście na coś dla siebie. Choć główny bohater właśnie wybiera się do czwartej klasy, to również starsi czytelnicy mogą spędzić parę przyjemnych chwil z tą lekturą.
Właśnie kończy się lato. Ta pora roku jest niezwykle istotna w powieści mołdawsko-rumuńskiej pisarki Tatiany Țîbuleac. Choć książka jest niepozorna objętościowo, to aż gęsto w niej pod względem opisanych emocji. „Lato, gdy mama miała zielone oczy” stanowi debiut powieściowy Tatiany Țîbuleac. Za tę książkę autorka doczekała się licznych nagród literackich, powieść została także przełożona na wiele języków. Natomiast na język polski przetłumaczył ją Dominik Małecki.
Literatura rumuńska. Właściwie znałam tylko jedną autorkę pochodzącą z tego kraju, noblistkę piszącą po niemiecku – Hertę Müller. Ewentualnie do głowy przychodzi mi religioznawca Mircea Eliade. Tym bardziej zaskakuje fakt, że w Rumunii dominuje poezja. Natomiast dzięki Rumuńskim Klimatom można przyjrzeć się bliżej autorom mniej znanym u nas, a jednocześnie takim, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia.