„Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców” – Jul Łyskawa

Czy masz niekiedy wrażenie, że literaturę polską odsuwasz nieco na bok, sięgając częściej po tę zagraniczną? Kiedy premierę miała powieść „Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców”, stwierdziłam, że czytam dużo prozy amerykańskiej, a teraz mam ochotę na coś z rodzimego podwórka, więc przeczytam książkę polskiego pisarza. Wmówiłam sobie, że twórca „Prawdziwej historii Jeffreya Watersa i jego ojców” jest autorem ze Stanów, ponieważ pisze o amerykańskim miasteczku Copperfield, nawet zerknęłam na fragmenty, w których akurat był zapis audycji radiowej, co skojarzyło mi się nieco z serialem „Przystanek Alaska”. Dopiero kiedy Jul Łyskawa dostał Paszport „Polityki”, zorientowałam się, jak bardzo się pomyliłam. Sama zrobiłam sobie psikusa, jakimś cudem przeoczyłam „ł” w nazwisku autora i przerobiłam go na Amerykanina. Czytaj dalej

„Czeluść” – Anna Kańtoch

Czeluść, Anna KańtochJeśli czytasz powieści gatunkowe, to w przypadku książki „Czeluść” możesz  poczuć się nieco zdezorientowanym. Anna Kańtoch nie daje się łatwo zaszufladkować. Po tytuły pisarki sięgają miłośnicy kryminałów, fantastyki, thrillerów. Kiedy przeczytamy najnowszą książkę autorki, zobaczymy, że tak właściwie otrzymujemy cały wachlarz gatunków. Najważniejsza okazuje się zagadka, którą czytelnik musi rozwiązać sam. Dostajemy do ręki narzędzia od pisarki, ale kropkę nad i musimy postawić my. Nie ma ułatwień, w postaci epilogu, który przeprowadzi nas za rączkę nad każdą nierozstrzygniętą kwestią. Czytaj dalej

„Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie” – Sylwia Chutnik

Łobuziary, Sylwia ChutnikDziewczynki muszą być grzeczne. Takie hasło od wieków wyznaczało model wychowywania dziewcząt. Co to tak naprawdę znaczy? Czy kobiety mają zawsze być posłuszne i podporządkowane? Dziś dorośli inaczej patrzą na swoje córki. Pozwalają im na bycie sobą. W literaturze bohaterki niezależne, samodzielne, zbuntowane i kreatywne pojawiały się znacznie wcześniej. Ich losy poznawałam z wypiekami na twarzy w czasach własnej młodości. Potem te książki podsuwałam córce. Współcześnie również znajdziemy takie postacie literackie. Sylwia Chutnik w „Łobuziarach”, swojej najnowszej książce skierowanej do młodych czytelniczek, pokazuje, w jakich opowieściach szukać tych ciekawych i fajnych bohaterek. Czytaj dalej

„Mi się podoba. Cyberbaba i hopchatka” – Rafał Kosik

Mi się podoba. Cyberbaba i hopchatka, Rafał KosikMi czy mnie? Tak się niekiedy zastanawiamy, jakim zaimkiem prawidłowo zacząć zdanie? Każdy polonista Wam powie, że powinno być „mnie”, ale oczywiście Rafał Kosik doskonale o tym wie. W popularnym cyklu „Amelia i Kuba” poznajemy Mi, która jest młodszą siostrą głównego bohatera. Zatem „Mi się podoba. Cyberbaba i hopchatka” wysuwa na pierwszy plan moją ulubioną postać. Tak, przyznam się bez bicia, uwielbiam cykl dla dzieci od lat siedmiu, a teraz mam nowy, właśnie z Mi w głównej roli. Cieszę się, jakbym sama znowu była pierwszoklasistką. Czytaj dalej

„Dzieci jednej pajęczycy” – Olga Niziołek

Dzieci jednej pajęczycy, Olga NiziołekKsiążka Olgi Niziołek „Dzieci jednej pajęczycy” jest debiutem literackim. Jednocześnie czytałam już opowiadanie autorki umieszczone w zbiorze „PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce”. Obie książki łączy gatunek, gdyż mamy do czynienia z historiami science fiction. Olga Niziołek do tej pory kojarzona była z tłumaczeń z niderlandzkiego i angielskiego, a także z pisania opowiadań. W 2021 roku została nominowana do Nagrody Zajdla w kategorii Najlepsze opowiadanie. Publikowała w „Nowej Fantastyce”, ale też w antologiach „Tęczowe i fantastyczne” i „Rozstaje” oraz angielskojęzycznym zinie „Lady Churchill’s Rosebud Wristlet”. Teraz przyszedł czas na dłuższą formę. Czytaj dalej

„Księgarnia Napojów Księżyca” – Seo Dongwon

Księgarnia Napojów Księżyca, Seo DongwonPowieści południowokoreańskich pisarzy i pisarek cieszą się na świecie sporym powodzeniem. Czy również w Polsce znajdą swoich czytelników? Zastanawiałam się już nad tym czytając powieść „Pralnia serc Marigold” Jungeun Yun, ale i teraz taka myśl chodzi mi po głowie. Powieść, którą napisał Seo Downgon, podobnie jak ta przywołana wcześniej, ma w sobie sporo elementów magicznych. Fantastyka w obu przypadkach jest jednak wykorzystana w pewnym celu. Moim zdaniem wywołuje w czytelniku pewne refleksje, a także zachęca do poszukiwania drugiego dna przywoływanej opowieści. Czytaj dalej