„Aniołki kota Cagliostro. Szklane oczy” – Jarosław Mikołajewski

Aniołki kota Cagliostro. Szklane oczy, Jarosław MikołajewskiAniołki kota Cagliostro powracają w kolejnej odsłonie. Tym razem autor – Jarosław Mikołajewski zabiera młodych czytelników w podróż do Wenecji, by rozwiązywali razem z bohaterkami książki kolejną detektywistyczną zagadkę. Kto czytał „Uśmiech Bambola”, wie, że tę przygodę dziewczynkom zorganizuje niezwykły, bo potrafiący czarować, kot Cagliostro.

Akcja książki zaczyna się bardzo energicznie, od pierwszych słów. Nagle ze swoich domów znika sześć dziewczynek. Jednak nikt z zewnątrz się nie zorientuje, ponieważ bohaterki mieszkają w różnych miejscach świata, a przez to że ich czas płynie inaczej, w swoich mieszkaniach będą nieobecne tylko kilka chwil. Czytaj dalej

„Ostatnie przedstawienie panny Esterki” – Adam Jaromir, Gabriela Cichowska

Ostatnie przedstawienie panny Esterki, Adam Jaromir, Gabriela CichowskaJak opowiedzieć dzieciom o wojnie? W jaki sposób przybliżyć im ten problem, pokazać, że miał miejsce, ale w taki sposób, by nie przerazić, a uświadamiać. Powstało kilka książek, które w sposób subtelny uczą, ale jednocześnie nie wszystko pokazują wprost. Wystarczy sięgnąć po „Dym”, czy „Pamiętnik Blumki” Iwony Chmielewskiej. Teraz sięgnęliśmy po „Ostatnie przedstawienie panny Esterki” Adama Jaromira i ilustracjami Gabrieli Cichowskiej.

W książce mowa o dzieciach z Domu Sierot, który prowadził Janusz Korczak. W czasie wojny sieroty zostały przeprowadzone do dzielnicy żydowskiej, na teren getta warszawskiego. O białym gmachu na ulicy Krochmalnej i wielu swobodach musiały zapomnieć. Jak utrzymać dwie setki dzieci? O to martwi się Stary Doktor – o jego rozterkach dowiadujemy się z przytoczonych fragmentów dziennika autorstwa Korczaka. Czytaj dalej

„Aniołki kota Cagliostro. Uśmiech Bambola” – Jarosław Mikołajewski

Uśmiech Bambola, Jarosław MikołajewskiNiektórzy wyjeżdżają do Rzymu, by zwiedzać jego wspaniałe zabytki. Inni odwiedzają liczne muzea i galerie. A Marta? Postanawia rozejrzeć się po Wiecznym Mieście, by odnaleźć tu koty, których w stolicy Włoch ponoć jest naprawdę wiele. Nie ma pojęcia, jaka przygoda się jej trafi.

„Uśmiech Bambola” to książka, która rozpoczyna cykl: „Aniołki kota Cagliostro” Jarosława Mikołajewskiego. Za sprawą niezwykłego kota Cagliostro sześć dziewczynek z różnych stron świata będzie rozwiązywało zagadkę detektywistyczną. Przy okazji niejako okaże się, że nie da się nie zwiedzać stolicy Włoch, jeśli szuka się rozwiązania tajemnicy. Czytaj dalej

„Pamiętnik Blumki” – Iwona Chmielewska

Pamiętnik BlumkiO pewnych historiach wolałabym nie opowiadać swoim dzieciom. Niestety, niekiedy rzeczywistość jest okrutna, a młody człowiek domaga się prawdy. Jak zatem opowiedzieć dzieciom o Januszu Korczaku, jego sierocińcu oraz o tym, jak zakończyła się ta historia? Czytaj dalej

„Najsłynniejsze legendy europejskie” – Dimiter Inkiow

Najsłynniejsze legendy europejskieCzy wszystkie dzieci uwielbiają baśnie, mity i legendy? Moje pociechy z pewnością. Do tej pory poznały już wiele klasycznych historii. Najbardziej jednak ich wyobraźnię poruszają mity. Często domagają się tego typu opowieści. Tym razem jednak sięgnęliśmy po historie, które zawierają ziarnko prawdy: tak mówi się przecież o legendach. Autor książki „Najsłynniejsze legendy europejskie” Dimiter Inkiow zabiera młodych odbiorców w podróż po starym kontynencie i opowiada najbardziej znane historie. Czytaj dalej

„Krowa Matylda na wakacjach” – Alexander Steffensmeier

Krowa Matylda na wakacjachO czym marzą dzieci w tej chwili? Od kilku dni odliczają dni do wakacji. Zwłaszcza, kiedy na dworze jest upał, bo wtedy najtrudniej im wytrwać w przedszkolu i szkole. Dlatego w związku z ich pragnieniami pojawiła się lektura adekwatna do marzeń: „Krowa Matylda na wakacjach” Alexandra Steffensmeiera.

Pozornie nie jest to książka dla dziewięciolatki. Pozycja polecana jest dla dzieci od trzeciego do szóstego roku życia. Choć często czytamy książki dla starszej grupy wiekowej, z kilku względów tej książki nie chcieliśmy pominąć. Po pierwsze tematyka wakacyjna. Po drugie mowa w niej o lecie na wsi. Po trzecie – dzieciaki uwielbiają ciekawe i zabawne ilustracje, a tych autor dostarczył całkiem sporo.

Główna bohaterka tej historii postanawia wybrać się na wakacje. Skoro inni mogą, to dlaczego ona nie miałaby wyjechać? Tyle, że po trzech godzinach oczekiwania na autobus, krowa postanawia zrezygnować. A wtedy nieoczekiwanie się okazuje, że idealne miejsce na spędzenie wolnego czasu czeka na nią tuż za płotem gospodarstwa, w którym mieszka. Można tam nie tylko wypoczywać, ale i przeżyć wiele wspaniałych przygód.

krowa_matylda_1

Wakacje Matyldy przeszkadzają zwierzętom mieszkającym na farmie. Postanawiają zorganizować konkurencyjną zabawę na podwórku. To jednak nie zraża krowy, ale tylko do pewnego momentu. Urlopowicze z gospodarstwa ogłaszają, że wieczorem odbędzie się letni festyn. Matylda postanawia wystraszyć kury, ale nieoczekiwanie udaje się jej przerazić listonosza wracającego z wakacji.

Książka urzeka dzieci i dorosłych zabawnymi sytuacjami. Choć słów w niej niewiele, to dzieciaki chętnie przeglądały kolejne kartki i śmiały się do rozpuku. No bo jak się nie bawić na widok kur grających w badmintona, czy chłodzących się wodą ze zraszacza do trawy? Przezabawna jest sama Matylda, która zachowuje się bardziej jak młody szczeniak, a nie stateczna i dobrze ułożona krowa.

krowa_matylda_2

Prócz absurdalnego poczucia humoru, ważne jest przesłanie tej historii. Przygody krowy Matyldy pokazują, że dobrze bawić można się wszędzie, bo wszystko zależy tylko i wyłącznie od nastawienia. A krowa, gdy nie przyjeżdża autobus, bierze sprawy we własne miejsce i odkrywa, że wakacje może spędzić na łące obok domu. Potem jednak stwierdza, że miło jest spędzić wolny czas z przyjaciółmi z gospodarstwa.

Książka „Krowa Matylda na wakacjach” trafi już do trzylatka. Urzeknie go nie tylko historia, ale i ilustracje. Troszkę starsi odbiorcy docenią również sporą dawkę humoru, którą dostarczy im ta książka, a przy okazji mogą ćwiczyć samodzielne czytanie. Czasami dzieci inaczej odbierają zabawne scenki, niż dorośli. W tym przypadku jednak zarówno sześciolatek, jak i dziewięciolatka doskonale zrozumiały absurd. Świetne ilustracje niemieckiego rysownika – Alexandra Steffensmeiera też do nich przemówiły. Bardzo im się podobała główna bohaterka, ale też bawiły je niezwykle sympatyczne kury.

Dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina za książkę.