Książka Marty Kisiel „Małe Licho i anioł z kamienia” należy do takich, których nie należy ruszać, gdy zepsuła nam się wyobraźnia. Trzeba mieć spore jej pokłady, by zbudować w swojej głowie świat głównego bohatera, na pozór zwyczajnego chłopca. Tyle że Bożek jest synem widma uwielbiającego cytować romantyków. W domu Bożydara Antoniego Jekiełłka nic nie jest zwyczajne. Razem z chłopcem (a dokładniej pod jego łóżkiem) mieszka potwór z mackami, dwa anioły, a nawet niemieckojęzyczne duchy. Najgorzej jest z królikami, bo te są wściekle… różowe. Czytaj dalej
„Małe Licho i anioł z kamienia” – Marta Kisiel
Odpowiedz
Debiutancka