
Czytam książki Elżbiety Cherezińskiej od dawna. Jednak nie sięgałam wcześniej po te powieści pisarki, które przyniosły jej popularność i rozpoznawalność. Autorka pisząc je inspirowała się skandynawskimi sagami oraz średniowieczną historią, ale robiła to zanim jeszcze zanim na świecie i u nas stały się popularne seriale o wikingach. Mija już 17 lat od pierwszego wydania, a za sprawą wznowienia można odkryć je na nowo lub po raz pierwszy. Muszę przyznać, że bardzo mnie ucieszyła pięknie i starannie wydana „Północna Droga. tom 1”. W jej skład wchodzą dwie powieści: „Saga Sigrun” i „Ja jestem Halderd”. Czytaj dalej
Kiedy słyszę, że w księgarniach pojawi się nowa książka Macieja Płazy nie potrafię przejść obojętnie obok takiego wydarzenia. Dlatego bardzo mnie ucieszyła informacja o premierze najnowsza powieści pisarza pt. „Kasperl i Margit”. Tytuł przyciąga wzrok ciekawą okładką, a także poważną objętością, gdyż książka liczy niemal 650 stron. Dokąd zabiera nas najnowsza opowieść autora
„Szeleścidło” nie jest debiutem literackim Tomasza Maruszewskiego, ale ja po raz pierwszy mam do czynienia z twórczością tego autora. Pisarz wydał swoją pierwszą książkę w 2019 roku. Była to powieść „Do końca świata”, a w 2022 ukazały się „Wrzaski”. Wydane w maju „Szeleścidło” określane jest jako dramat psychologiczny, w którym ukazana została męska wrażliwość bez dodawania do niej stereotypowych obrazów.
Poprzednią książką Macka Bielawskiego, jaką czytałam, była powieść
Dla osób, które czytają książki swoim dzieciom, skojarzą Agatę Romaniuk z popularnym cyklem dla młodszych odbiorców pt. „Kocia Szajka”. Jednocześnie autorka jest znana za sprawą reportaży na temat Omanu. Ponadto ma na swoim koncie teksty naukowe, pisze również dla miesięcznika „Pismo”. Teraz, cztery lata po pierwszej powieści pt. „Proste równoległe”, możemy sięgnąć po książkę dla dorosłych pt. „Dina, Dina”.
Kiedy mój umysł bywa przeciążony, domaga się książek, które są sprawdzone i nie zawiodą. Oczywiście mogłabym wrócić do znanych mi historii, ale chcę nowych tytułów i z tego powodu stawiam na autorów, których pióra jestem pewna oraz wiem, czego się po nich spodziewać. Pisarz z Norwegii, Jørn Lier Horst, do takich twórców należy, a jego najnowsza książka, czyli „Ostatnia sprawa”, właśnie miała premierę. Od razu dodam, że tytuł wcale nie oznacza tego, co mógłby sugerować, więc za jakiś czas pojawią się kolejne tomy z cyklu o Williamie Wistingu.