Podsumowanie czytelnicze 2020 roku

PodsumowanieKończy się rok, o którym tak wielu chciałoby jak najszybciej zapomnieć. Jeśli pragnęliście doczekać wyjątkowych czasów, to właśnie je mamy. Tylko raczej nie tak je sobie  wyobrażaliśmy. Dlatego w przyszłość patrzymy z obawą i niepokojem, ale również nadzieją, że będzie choć odrobinę lepiej. Czas pokaże. Ale dzisiaj skupię się na książkach.

W 2020 roku zrecenzowałam prawie 170 tytułów. Przeczytałam oczywiście więcej. Wszystko dzięki audiobookom, które szczególnie doceniłam w czasach lockdownu. Aby na chwilę zapomnieć o szarej rzeczywistości, kiedy trudno było skupić się na czytaniu, to właśnie taka forma poznawania książek, umożliwiała przeniesienie się do świata fikcji. Dzięki różnym aplikacjom, akcjom typu Czytaj.pl dotarłam do wielu wartościowych tytułów. Nawet sprzątanie zyskiwało nowe, bo kulturalne oblicze.

Burzliwe czasy wymagają odpowiednich lektur. Styczeń jeszcze był spokojny, ale potem wszystko było inaczej niż zwykle. Na początku roku przeczytałam świetne „Cieśniny” Wojciecha Nowickiego, ich autor został laureatem Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima 2020. Warto również zajrzeć do książki Joanny Gierak-Onoszko „27 śmierci Toby’ego Obeda”. Ten reportaż przeczytałam w lutym, choć go nie zrecenzowałam. Natomiast mam autograf pisarki.

Mimo epidemii udało mi się wziąć udział w paru spotkaniach autorskich. Kilka nawet poprowadziłam, z czego bardzo się cieszę. Nie był to najłatwiejszy czas na tego typu akcje, dlatego każde spotkanie na żywo było szczególnie istotne i cieszyło podwójnie. Korzystałam też z możliwości, jakie daje internet. Wydarzenia online to nie to samo, ale zawsze lepsze takie, niż żadne. Przez osiem lat jeździłam na Literacki Sopot, ale nie w tym roku. Teraz tylko dzięki streamingom mogłam oglądać wydarzenia nadawane na żywo.

W 2020 roku nie zabrakło ciekawych, godnych uwagi książek. Anna Sakowicz opublikowała ich aż pięć. W związku z premierą „Kociewie. Nieprzewodnik rowerowy”, którą napisała wraz z mężem, udało mi się zorganizować spotkanie autorskie w mojej okolicy. Natomiast ubiegłoroczne „Listy do A.” zyskały spore uznanie. Myślę, że podobnie będzie z powieścią „Jaśminowa saga. Czas grzechu”, która miała premierę jesienią.

Zwróciłam uwagę na takie książki jak: „Poufne” Mikołaja Grynberga, „Requiem dla lalek” Cezarego Zbierzchowskiego, „Tkanki miękkie” Zyty Rudzkiej. Doczekałam się finału „Odrodzonego królestwa” Elżbiety Cherezińskiej. „Lista nieobecności”, którą napisał Michał Paweł Urbaniak, wywołała na mnie wrażenie, podobnie jak książka „Bezmatek” Miry Marcinów. To zaledwie wierzchołek góry książkowej, jednak warto zwrócić uwagę na wymienione tytuły. W ubiegłym roku trzymałam kciuki za Radka Raka i udało się, pisarz otrzymał Nike. Ciekawe, czy któryś z zauważonych przeze mnie twórców także doczeka się laurów?

Czego życzę czytelnikom bloga w 2021 roku? Myślę, że szybkiego powrotu do normalności, a przede wszystkim mnóstwo zdrowia.

  1. 170 recenzji! Imponujący wynik. Ja wróciłam do pisania bloga, ale już nie recenzuję wszystkiego, co czytam, dzięki czemu nie czuję takiej presji. 2020… cóż życzę Ci LEPSZEGO 2021 roku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *