„Trzewia” – Aleksandra Paduch

Trzewia, Aleksandra PaduchKsiążka pt. „Trzewia” jest debiutem literackim Aleksandry Paduch. Autorka ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studiowała też fotografię i edytorstwo. Teraz spróbowała swoich sił w pisaniu. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa Czarne i jest zaliczana do popularnej ostatnio autofikcji. Zastanawiałam się, zanim po nią sięgnęłam, czy w tym temacie da się jeszcze napisać coś, co zainteresuje czytelnika i nie będzie powielaniem znanych nam motywów i wątków. Czytaj dalej

„Ten głód” – Chelsea G. Summers

Ten głód, Chelsea G. SummersKiedy kogoś kochamy, często mówimy, że mamy ochotę go zjeść. Oczywiście takie słowa nie mają nic wspólnego z kanibalizmem. Ten przecież jest jednym z największych tabu. Zmysł smaku oczywiście jest niezwykle ważny, ale liczy się również sama świadomość tego, co jemy. Sprawia ona, że trudno nam przełknąć pewne potrawy, jeśli wiemy, z czego i w jaki sposób powstały. Tego tematu tabu postanowiła dotknąć amerykańska pisarka, Chelsea G. Summers. Jej debiutancka powieść pt. „Ten głód” w zaskakujący sposób porusza to, co  z jednej strony nas odrzuca, a z drugiej strony często fascynuje. Czytaj dalej

„Francja. Radość życia” – Cathy Yandell

Francja. Radość życia, Cathy YandellŁadnych parę lat minęło odkąd ostatnio odwiedzałam Francję. Czas zatem wybrać się do tego kraju za sprawą książek. Wybrałam wydaną niedawno opowieść o tym, jak Francuzi potrafią cenić joie de vivre. Książka „Francja. Radość życia” została napisana przez Cathy Yandell, czyli amerykańską wykładowczynię w Carleton College. Tam prowadzi zajęcia o literaturze, kulturze i polityce francuskiej, wykłada też język francuski. Czytaj dalej

To wszystko pyszne – jak opowiedzieć zabawnie o jedzeniu?

To wszystko pyszneKsiążka „To wszystko pyszne” A. Maxeiner i A. Kuhl ma bardzo długi podtytuł: „O ulubionych daniach i potrawach, na które patrzymy z obrzydzeniem, o zapachu ciasta i bąków puszczanych po grochu, o drugich śniadaniach i innycg smakołykach”. Zaraz przypomniały mi się barokowe tytuły dzieł przeróżnych…

Trudno niekiedy zachęcić dzieci, by próbowały nowych potraw. Mają kilka ulubionych i koniec. Żadne namowy ani prośby nie działają. Jednocześnie lubią poznawać świat, więc często pytają o to, co jedzą ludzie na innych kontynentach. Właśnie w „To wszystko pyszne” na zaledwie 30 stronach – choć całkiem sporego formatu, pokazano młodym odbiorcom, jak wyglądają posiłki w różnych częściach świata.

Autorki posłużyły się przede wszystkim obrazkami, by pokazać dzieciom w zabawny sposób, jak różnie ludzkość traktuje jedzenie. Zaczyna się od rozróżnienia, kim są mięsożercy, roślinożercy, wszystkożercy. Potem jest troszkę historii, jak zdobywali żywność ludzie z epoki kamienia. Pokazano również różnice w hodowli ekologicznej zwierząt, a masowej.

Do dzieci bardzo przemówiły ciekawostki z tej książki. Głównie z nich składa się ta pozycja. Jednak nie są to wyrywkowe informacje, a w przemyślany sposób podana wiedza. Co ciekawe, wiadomości i ilustracje tak przedstawiono, że kiedy dziecko zadaje pytanie, odpowiedź jest pod następnym obrazkiem.

W książce nie ma tematów tabu. Skoro jest o jedzeniu, wspomina się o wydalaniu, ale tak by bawić i uczyć jednocześnie. Zaspokojona została ciekawość dziecięca, bez tworzenia mitów, na tyle subtelnie, by nie przerazić. Autorki pokazały również zachowania rodziców w stosunku do dzieci, kiedy podają swym pociechom posiłki. Tu rumieniec wstydu może pojawić się na twarzach dorosłych, bo i nas trochę wyśmiano.

Dzięki książce „To jest pyszne” dzieci mają szansę wyruszyć w podróż po świecie, bez ruszania się z domu. Dowiedzą się, w jakich krajach jada się mrówki,  w których szczury, czy świersze. Trzeba było tylko zaopatrzyć się w atlas i zabawa gotowa… A na koniec efekt był taki, że żadnego stresu moje domowe niejadki zaczynają próbować nowości. Bo skoro ludzie jedzą pająki, to może ogórek nie jest taki straszny? Dzięki tej książce bawiliśmy się świetnie. Poznawanie świata może być przecież zabawne. „To wszystko pyszne” tak się spodobało pięcioletniemu synkowi, że cichcem wyniósł książkę z pokoju siostry i teraz należy do niego. Ciekawe jak długo mu się uda utrzymać tę aneksję w tajemnicy?

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca