Współczesny świat wydaje się oddalony o lata świetlne od dawnych słowiańskich wierzeń. Tymczasem wystarczy zastanowić się nieco choćby nad obrzędami związanymi z obchodami ostatnich dni, a zaraz przypominają się dziady, o których pisał Mickiewicz, a które łączyły dawne wierzenia z chrześcijańskimi. Jak to się jednak stało, że o Słowianach wiemy tak niewiele? Kamil Gołdowski w swojej niedawno wydanej książce „Magiczny świat Słowian” pisze, że warto znać swoje korzenie, źródła własnej kultury. Skoro poznajemy mity Greków i Rzymian, to nic nie stoi na przeszkodzie, by dowiedzieć się nieco więcej o wierzeniach z naszego własnego podwórka tyle że przedchrześcijańskich. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Słowianie
„Opowieści z kraju nad Wilią. Baśnie i legendy litewskie” – Anna Koprowska-Głowacka
Kiedy nauczyłam się czytać, chętnie sięgałam po baśnie i legendy. Wtedy popularna była książka „Klechdy domowe”. Wyróżniała się pięknymi ilustracjami autorstwa Zbigniewa Rychlickiego. Tak naprawdę były to drzeworyty, a grafik zasłynął jako twórca Misia Uszatka. Rychlicki w 1982 roku został laureatem najbardziej prestiżowej nagrody w dziedzinie literatury dziecięcej, czyli Medalu im. Hansa Christiana Andersena. Wspominam o tym, ponieważ niedawno Wydawnictwo Bosz opublikowało zbiór „Opowieści z kraju nad Wilią” Anny Koprowskiej-Głowackiej. Zdałam sobie sprawę, że tak właściwie nie znam baśni i legend litewskich, bo jako dziecko nigdy nie zastanawiałam się nad ich pochodzeniem. Liczyła się sama opowieść. Czytaj dalej
„Gdzie diabeł mówi dobranoc. Księżyc jest pierwszym umarłym. T. 1” – Karina Bonowicz
Nastoletnia córka zachwyciła się fantastyką. Dlatego szukamy ciekawych propozycji dla młodzieży. Książek, które mają interesującą fabułę i nie są powieleniem znanych już historii. Trudno niekiedy uniknąć schematów. Książka Kariny Bonowicz „Gdzie diabeł mówi dobranoc. Księżyc jest pierwszym umarłym” otwiera nowy cykl. Wydawca zachęca do sięgnięcia reklamując książkę jako „fascynującą mieszaninę słowiańskich wierzeń, prastarych demonów, niesamowitych eliksirów i współczesności”. Jest to kolejna powieść po „Gdzie śpiewają diabły” po którą sięgnęłam nawiązująca do dawnych wierzeń, ale tych regionalnych, z naszego podwórka. Jednak Karina Bonowicz poszła w zupełnie innym kierunku niż Magdalena Kubasiewicz. Czytaj dalej