Wciąż jeszcze mamy lato, ale jesień już blisko. Zacznie się nietypowo, bo już pierwszego września, właśnie wtedy premierę będzie miała książka Karla Ove Knausgårda. Nie nasyciłam się jeszcze cyklem „Moja walka” tego autora, a już dzięki Wydawnictwu Literackiemu otrzymujemy nową serię: „Cztery pory roku”, którą otwiera książka zatytułowana „Jesień”. Czym zaskoczy tym razem ten norweski pisarz? Czy jest w stanie napisać coś w innym stylu, niż zaprezentował w „Mojej walce”? Czytaj dalej
Archiwa tagu: filozofia
„Mędrzec kaźni” – Tomasz Kowalski
Kara śmierci i gilotyna. Te dwa hasła połączone ze sobą od razu kojarzą nam się z Francją. I właśnie tam zabiera nas Tomasz Kowalski. Dzięki książce „Mędrzec kaźni” przenosimy się do wiosennego Paryża, do roku 1939. Za chwilę wybuchnie druga wojna światowa, ale na razie poznamy kata. Prawdziwego, kojarzącego nam się z krwawą instytucją z czasów średniowiecza. Wtedy jednak kat posługiwał się raczej toporem, albo mieczem (w zależności od tego czy ścinano mieszczanina, czy rycerza). Ten współczesny, nie tylko sprzed drugiej wojny światowej, obsługiwał gilotynę. Czytaj dalej
„Nietzsche na balkonie” – Carlos Fuentes
Meksykański pisarz, Carlos Fuentes, nie doczekał się literackiego Nobla, choć należał do najważniejszych prozaików literatury iberoamerykańskiej. Był laureatem Nagrody Cervantesa – najbardziej prestiżowej dla twórców hiszpańskiego kręgu kulturowego. Carlos Fuentes żył w latach 1928 – 2012, Jego książki tłumaczono również na język polski Udało mi się przeczytać powieść tego autora pt. „Lata z Laurą Diaz”, a teraz postanowiłam sięgnąć po „Nietzsche na balkonie”, książkę wydaną po śmierci Carlosa Fuentesa i uznawaną za jego testament literacki. Czytaj dalej
„Krocząc w ciemności” – Leonie Swann
Kiedy dziesięć lat temu sięgnęłam po debiutancką powieść Leonie Swann „Sprawiedliwość owiec” byłam bardzo zaskoczona. Fakt, że tytuł zaskakiwał, to jednak nie odkrywał wszystkiego. Bohaterkami książki okazały się owce rozwiązujące zagadkę kryminalną. A wszystko jeszcze miało podtekst filozoficzny. Podobnie rzecz się miała w przypadku „Tryumfu owiec”. Drugi tom był jednocześnie thrillerem i komedią filozoficzną. Jeśli chodzi o powieść „Krocząc w ciemności” to nie stanowi ona kontynuacji poprzednich historii. Najnowsza książka Leonie Swann z owcami nie ma już nic wspólnego, ale książka została utrzymana w podobnej konwencji. Czytaj dalej
„Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” – Filip Springer
Bardzo lubię słuchać opowieści Filipa Springera o architekturze. Byłam na trzech spotkaniach z tym autorem, ale jakoś do tej pory nie udało mi się sięgnąć po żadną z jego książek. Postanowiłam to nadrobić, dlatego przeczytałam „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”. O tej reporterskiej biografii usłyszałam przed dwoma laty podczas festiwalu Literacki Sopot, ale bohaterowie książki nie są postaciami powszechnie znanymi, choć przecież bardzo interesującymi, jak się okazuje nie tylko dla architektów. Czytaj dalej
„Dobro i zło, co to takiego?” – Oscar Brenifier
Dzieci uwielbiają zadawać pytania. Jak to wykorzystać, pokazuje książka z serii „Dzieci filozofują” pt. „Dobro i zło. Co to takiego?” Oscara Brenifiera i ilustracjami Clémenta Devaux’a.
Książka jest skonstruowana w formie rozmowy dzieci i dorosłych. Wokół sześciu podstawowych pytań na temat prawa, posłuszeństwa, uprzejmości, słowa, wolności i pomocy innym, zbudowano szereg kolejnych pytań. Okazuje się, że coś, co może się wydawać na pierwszy rzut oka oczywiste, wcale takie nie jest. „Czy możesz kraść jedzenie? Czy musisz być miły dla innych? Czy zawsze powinieneś słuchać rodziców? Czy powinieneś zawsze wszystko mówić? Czy zawsze powinieneś robić to, na co masz ochotę? Czy powinieneś pomagać innym?” – oto podstawowe kwestie, z którymi zmagają się odbiorcy.
Autorzy książki za pomocą tej książki starają się utrudnić życie dzieciom i dorosłym. Pytania, które się pojawiają, wcale nie są jednoznaczne. Każą nam się zastanowić i otwierają drogę do dyskusji. Lektura ma być pretekstem do rozmowy, a nie czymś, co będzie przedstawiało kategorie moralne w czarno-białym świetle. Niektóre z pytań zostaną bez odpowiedzi, inne z kolei pokażą podstawowe prawdy, ale cały czas odbiorcy muszą być czujni, ponieważ szybko możemy zejść na manowce.
Żeby jednak nie było zbyt trudno, na koniec każdej kategorii otrzymujemy małe podsumowanie, które uporządkuje wiedzę dzieci. Najważniejsze jednak jest to, że w książce nie ma miejsca na stereotypy, czy utarte schematy. Zresztą szybko okazuje się, że częściej dorośli boją się pewnych tematów. U dzieci nie ma żadnych oporów przed rozmową, a książka „Dobro i zło, co to takiego?” daje do niej świetny pretekst.
Autor tekstu udowadnia nam, że filozofia jest dla każdego. Dzieci nie boją się zadawania pytań, dzięki temu poznają świat. Na szczęście książka została dostosowana do odbiorców, ponieważ trudną i niezwykle poważną tematykę rozładowano żartobliwymi ilustracjami Clémenta Devaux’a. Moje pociechy równie chętnie dyskutowały, co przyglądały się obrazkom, których nie brakuje w tej lekturze. I choć w książce jest mało tekstu, można studiować ją bardzo długo, w zależności od tego, czy zechcemy odpowiadać na pytania, które znajdziemy w tekście. Co innego wyniosą z tej pozycji sześciolatki, co innego dziewięciolatki, ale z pewnością będą wracały do tej książki, ponieważ została napisana tak, by dzieciaki czuły, że ona jest właśnie dla nich. Często same, bez zbędnego moralizowania, dojdą do wniosków, które pokażą, że potrafią samodzielnie myśleć.