
Każda nowa powieść Zyty Rudzkiej jest wydarzeniem, które nie przechodzi bez echa w świecie literackim. Czytelnicy zanim jeszcze sięgną po książkę zastanawiają się, czym tym razem zaskoczy ich pisarka. Inni szukają potknięć, czy uda się tym razem jakoś skrytykować dzieło? Bo jak tak, ciągle pisać na najwyższym poziomie? Na dodatek za każdym razem tworząc język barwny i charakterystyczny dla danej postaci. Nie każdy tak potrafi, choć przecież nie na wysokim poziomie literackim zarabia się w tej branży. Zyta Rudzka trochę podobnie jak Lida, główna bohaterka powieści „Tylko durnie żyją do końca”, idzie pod prąd, ponieważ chce działać na własnych zasadach. Czytaj dalej
Skoro w tytule powieści Wojciecha Chmielarza pojawia się Złotowłosa, to w historii powinny pojawić się trzy misie. Czy tak będzie rzeczywiście? Takie pytanie przyszło mi natychmiast do głowy, gdy zobaczyłam po raz pierwszy książkę autora. Od premiery najnowszego tytułu pisarza minęły niemal trzy miesiące, choć od razu zapisałam sobie książkę na listę lektur do przeczytania, gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Wojciech Chmielarz, poczytny autor książek kryminalnych tym razem nieco zmienia formę, by dać nam thriller psychologiczny.
Co wspólnego Z Grecją ma opolskie Zaodrze? Na pierwszy rzut oka zupełnie nic, podobnie jaka na drugi, trzeci czy czwarty. Maciej Siembieda zabierze nas za sprawą powieści „Nemezis” w podróż fabularną, w której wichry historii okażą się nieubłagane i zadbają o to, by jak najbardziej pokomplikować ludzkie losy rzucając nimi jak figurkami po całej Europie (Z Opola do Grecji i odwrotnie), choć same opisywane postacie będą starały się przetrwać i znaleźć motywację do utrzymywania się na fali życia niezależnie od tego, gdzie się znajdą. Każdy będzie miał na to inny sposób, ale „Nemezis” tytuł powieści Macieja Siembiedy podpowie nam temat, czy motyw istotny w drugim tomie „Trylogii Greckiej”. Hasłem przewodnim stanie się zemsta.
Elżbieta Cherezińska pokazała polskim czytelnikom, że nasza dawna historia może być równie intrygująca jak fantastyczne opowieści w stylu „Gry o tron”. Smoków nie będzie, ale walka o władzę, sukcesję, podstępy, spiski i knowania już jak najbardziej. Widzieliśmy to w cyklu
Książkę Piotra Dardzińskiego pt. „Będzie dobrze” łatwo włożyć do kieszeni i przeczytać w czasie niedługiej podróży. Mamy do czynienia z mikropowieścią, która liczy sto stron, a jej format jest mniejszy niż przeciętnie. Autor wcześniej wydał „Trucizny”, ale tego tytułu nie miałam okazji poznać. Zaintrygował mnie książka pt. „Będzie dobrze” ze względu na temat, jaki porusza.
Po lekturze „Gołoborza” Macieja Siembiedy, postanowiłam sięgnąć po te tytuły autora, których jeszcze nie poznałam. Nie musiałam daleko szukać, ponieważ niedawno wznowiona została „Trylogia Grecka” w twardej oprawie, z barwionymi brzegami. Słowem, idealna jako prezent. Jednocześnie pięknie prezentuje się na półce, ale jeszcze lepiej trzyma się w rękach coś, co cieszy oko również ciekawym wnętrzem. Co do treści miałam wysokie oczekiwania, ponieważ „Katharsis” doczekało się wielu pozytywnych recenzji, a także długich kolejek chętnych czytelników w bibliotekach.